Kowadło-problem

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Awatar użytkownika
Maro
Posty: 18
Rejestracja: 21 sty 2014, 00:46
Lokalizacja: Bełchów
Kontakt:

Kowadło-problem

Post autor: Maro » 29 sty 2014, 14:04

witam i mam nadzieje że w dobrym dziale piszę.
Jakiś czas temu rodzinka sprawiła mi prezent urodzinowy i wszystko jest wielce ok , powiem że lepszego prezentu nie dostałem chyba od komunii ;) problem polega na tym że nie jestem pewien czy sposób w jaki chce to kowadło naprawić jest poprawny. Pomyślałem najpierw po przyjrzeniu się powierzchni że warstwa której już zostało niedużo (było jej trochę więcej ale od przecinaka i młotka większość ładnie odleciała) była jak by na spawana na kowadło lub zakuta. Pomyślałem że i może ja powinienem na spawać warstwę i później ją zahartować albo dospawać nakładkę grubego kawałka stali do powierzchni (tak 10mm grubości albo i więcej). W każdym razie trochę goglowałem (0,5 roku) i obecnie myślę że po dospawaniu mogę mieć problemy że po jakimś czasie i tak odleci cały płat albo na spawana warstwa nie będzie miała takich właściwości nawet po zahartowaniu jakie mieć powinna. W trakcie poszukiwania rozwiązania znalazłem filmy na YT gdzie radzono sobie z problemem w jednym przypadku moim zdaniem brakująca część musiała być uzupełniona przez na spawanie warstwy pośrodku (no może że rzeczywiście zrównał boki do wysokości wyklepanej po środku) a w drugim płyta została skuta z resztą kowadła, oto linki:
http://www.youtube.com/watch?v=eA_Pw5mlf2U zeszlifowanie i prawdopodobnie dospawanie powierzchni albo inne cuda

http://www.youtube.com/watch?v=eA_Pw5mlf2U skucie płyty do kowadła, pokaz u hamerykanów

I teraz czy te opcje w filmikach to jedyne słuszne wyjście czy mój pomysł (oczywiście w odpowiedni sposób) dospawanie płata blachy 10mm też się nada??

PS: nie śmiejcie się za bardzo ;) nowy w temacie jestem :P
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
śpiesz się powoli, zawsze zdążysz się spóźnić

Krzysztof Assman

Post autor: Krzysztof Assman » 29 sty 2014, 15:34

Mocno skiereszowane to kowadło . Ja pozbyłbym się do końca resztek płyty , a całość wyszlifował na równo . Nie widzę tu potrzeby spawania . A dokładanie na to płyty jest bezsensem . Jeżeli płyta nie będzie idealnie przylegać , to nic na tym kowadle nie ukujesz . Ten róg to on jest okrągły ? nie wygląda na taki .

Awatar użytkownika
Tadek
Posty: 630
Rejestracja: 09 gru 2009, 13:29
Lokalizacja: Żychlin

Post autor: Tadek » 29 sty 2014, 16:34

Krzychu dobrze prawi frezarka i do równego. jak będzie miękkie to trudno nic nie poradzisz

Awatar użytkownika
Bodar
weteran forum
Posty: 4331
Rejestracja: 01 sty 2014, 11:21
Lokalizacja: Szprotawa

Post autor: Bodar » 29 sty 2014, 17:44

Mają rację, a jeżeli będzie trochę miękkie to skorzystaj z rady jaką ja dostałem od BANANA, (mam kowadło składaka z płyt niskowęglowych - link przy moim podpisie) walić po gorącym żelazie a nie po kowadle :) i powinno być w miarę OK

Awatar użytkownika
Dara
arcyforumoholik
Posty: 2144
Rejestracja: 27 lis 2015, 10:47
Lokalizacja: Kalembina

Post autor: Dara » 29 sty 2014, 17:49

Miękkie kowadło możesz utwardzić klepiąc go na zimno
Pewnie trzeba by najpierw młotkiem kulowym a potem wygładzić płaskim.
W sumie dobry trening nadgarstka :)
Pozostaje jeszcze możliwość przyspawania bitni termitem, ale ten temat poza rozważaniami teoretycznymi na forum, jeszcze nie został przez nikogo
testowany w praktyce.

Awatar użytkownika
Qmar
Posty: 706
Rejestracja: 09 cze 2013, 14:12
Lokalizacja: Łańcut

Post autor: Qmar » 29 sty 2014, 18:05

a napawanie nic nie da?
What man is a man who does not make the world better?

Awatar użytkownika
Druid
Posty: 464
Rejestracja: 15 paź 2012, 22:04
Lokalizacja: Orzesze
Kontakt:

Post autor: Druid » 29 sty 2014, 18:46

do napawanie musiał byś użyć twardego materialu stopowego, a taki kosztuje swoje. potem i tak bys musial na frezarke wrzucić i wyrównać.

TomekS
Posty: 158
Rejestracja: 26 gru 2010, 20:08
Lokalizacja: Łańcut-Podkarpackie

Post autor: TomekS » 29 sty 2014, 18:47

Ja ostatnio napawałem migomatem krawędzie kowadła, a następnie przeszlifowałem na magnesówce. Uzyskałem ostre krawędzie, ale co z tego, jak łatwo się zbijają. Mam nadzieję że jak uzyskają lekki promień to z racji zwiększenia powierzchni na brzegu proces ten lekko przyhamuje się.

Twoje kowadło wziąłbym na frezarkę, dobra głowiczka spiekowa i jazda 8) Jak będziesz kół na gorąco a nie na zimno to prędko tego kowadła nie wybijesz.
Potrzeba matką wynalazku, a lenistwo jego ojcem.

Awatar użytkownika
StellArt
Posty: 631
Rejestracja: 05 mar 2010, 02:06
Lokalizacja: Ostrołęka

Post autor: StellArt » 29 sty 2014, 18:59

TomekS, mogłeś jeszcze ciepły spaw ubić młotkiem aż przestał by się wgniatać, potem dopiero zeszlifować naddatek, u mnie po takim zabiegu kant wydaje się bardziej odporny.

Awatar użytkownika
Maro
Posty: 18
Rejestracja: 21 sty 2014, 00:46
Lokalizacja: Bełchów
Kontakt:

Post autor: Maro » 29 sty 2014, 20:09

Krzysztofie róg jest okrągły :P a co do waszych podpowiedzi zastanowić się widocznie jeszcze trzeba gdyby dało się frezować to było by dobrze ale poniżej resztek warstwy chyba już nie powinienem zbierać :/ ale najprawdopodobniej i tak zrobię w ten sposób :) prawdopodobnie jutro się za nie wezmę i Dzięki za rady :D
śpiesz się powoli, zawsze zdążysz się spóźnić

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 29 sty 2014, 22:40

Na tych resztkach bitni i tak nic nie podziałasz, a chyba lepiej jest mieć miękką dużą ładną powierzchnię niż kilka cm kwadratowych twardego, na których zrobisz tylko kilka podstawowych czynności :P A na miękkim, zbijającym się kowadle można i tak dużo zrobić, jak Ci się krawędzie zbiją to albo z boku młotkiem je doklepujesz albo szlifujesz, w końcu przestanie się tak bardzo odkształcać.

Wyjdzie szybciej i taniej, niż napawanie tak dużej powierzchni.

ODPOWIEDZ

Wróć do „NARZĘDZIA - tools”