Renowacja kowadła

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Awatar użytkownika
nibylung
Posty: 331
Rejestracja: 08 lis 2009, 18:22
Lokalizacja: zgierz
Kontakt:

Post autor: nibylung » 20 paź 2012, 19:18

I tu się z tobą Dara zgadzam.Fajna babka potrafi zmotywować i wtedy im kowadło bardziej wyrobione tym bardziej wygodne.A jak sie na nim trochę popracowało to jest ciepłe i kuje sie lepiej i wilka nie złapie

Awatar użytkownika
Kuba
Moderator
Posty: 1310
Rejestracja: 11 wrz 2011, 20:25
Lokalizacja: tu i tam :)

Post autor: Kuba » 20 paź 2012, 19:28

Aby babka tylko nie była taka wyrobiona jak to kowadło to będzie dobrze :D

Awatar użytkownika
Aries
Moderator
Posty: 2879
Rejestracja: 15 wrz 2011, 21:55
Lokalizacja: Jędrzejewo
Kontakt:

Post autor: Aries » 21 paź 2012, 21:10

ateem, no właśnie nie chcę kuć w powietrzu. Rys. pokazuje jak jest teraz i mówię, że ten stan mi nie odpowiada.
BANAN, Pewnie masz rację. Zachowałem się jak gówniarz i to się więcej nie powtórzy, ale...
Jak pewnie zauważyłeś problem zużytego kowadła jednak istnieje i niektórzy radzą sobie z tym na różne sposoby (np napawanie).
Nie wiem, być może trzeba zakończyć tę dyskusję, bo nic nowego i sensownego się już chyba nie dowiem od forumowiczów.
Tak czy siak wszystkim serdeczne dzięki.
"Gdy trudu brak, maestrii brak"
Lipali

piotrek666196
Posty: 36
Rejestracja: 13 paź 2012, 00:36
Lokalizacja: Szczytno

Post autor: piotrek666196 » 24 paź 2012, 21:41

A jaka elektrodą napawać kowadło?? I jak to zrobić żeby nie spierdzielić bitni?? ktoś może to opisać ?

Awatar użytkownika
Tom Oldsmith
Posty: 317
Rejestracja: 29 gru 2010, 16:00
Lokalizacja: Harrison, NJ
Kontakt:

Post autor: Tom Oldsmith » 25 paź 2012, 01:26

Przegapilem troche dyskusji, ale poczytalem od poczatku i widze dylemat z frezowaniem.

Otoz, frezowalem kowadlo jakies pol roku temu, moze wiecej, bosisko kupil z aukcji szmelc wybity na srodku na prawie osiem milimetrow. Dal 260 $, czyli wzial najtansze co bylo. Ogladalem potem zdjecia z tej aukcji, za 500 bylo do wziecia prawie idealne, gosc linial przykladal i fotografowal.

Mniejsza o okolicznosci. Zabralem sie duza szlifierka z tarcza 9 cali i po 15 minutach powiedzialem sobie ze nie tedy droga. Kowadlo ma 200 funtow wagi, 12 cali wysokosci, takie sobie, sredniaczek. Dysponuje duza frezarka, opuscilem stol na maxa do dolu, pomierzylem, wejdzie. No to przymierzylem sie do glowicy frezerskiej z weglikami, srednica 8 cali, ale naped nie dawal rady i maszyna wpadala w wibracje. Podumalem i zmienilem glowice na mniejsza, 3,5 cala tez z widia. I poszlo. Skrawalem na pol szerokosci, czyli przejazd w te i z powrotem pokrywal szekokosc obszaru roboczego kowadla. Z chlodzeniem, na wolnym posuwie, glebokosc skrawania 0.8 mm, to pamietam, bo jak probowalem brac po milimetrze na raz to iskierki szly spod ostrzy.

Frezarka poradzila i przezyla, frez tez uszczerbku nie poniosl, zebralem do rownej plaszczyzny, tylko jeden rant mocno wybity pozostal, ale nie przeszkadza mi zbytnio. A zabawa byla prawie na caly dzien, ponad 6 godzin powolnego skrobania ( bo to przypominalo skrobanie, nie frezowanie :) ) Potem tylko kosmetyka szlifierka tasmowa i juz.

Troche stali od tamtej pory pokulem, troche roznych roznosci na zimno i nawet moj syn, jak pomagal mi obkuwac groty poltora-calowego loma nie zdemolowal bitni za bardzo (nie ma praktyki i walil raz w stal a raz w kowadlo, zmachal sie nieziemsko i zobaczyl ze robota to nielatwa :) )

Szukalem zdjec z calego frezowania, bo pamietam ze ktos robil, ale przepadly i nima.
Ingenuity is the third hand of a craftsman ...
Tom

Xair
Posty: 15
Rejestracja: 04 wrz 2013, 12:34
Lokalizacja: Bierutów

Post autor: Xair » 17 kwie 2015, 10:02

Mam ten sam problem co Aries. Moje kowadło jest zdecydowanie bardziej zmęczone. Wgłębienie podejżewam, że jest około 1cm - 1,5 cm. Dostałem je od wójka także nie mam co narzekać "co ja kupiłem" bo nic nie wydałem. Mniej więcej wygląda tak samo jak kolegi.

Nie mam możliwości teraz zrobienia zdjęcia. Bitnie ma rzekłbym lekko zmasakrowaną, ale chciałbym wziąć się za nie i zrobić renowację/naprawę.

Czy szlifierką taśmową ręczną z grubym papierem ściernym (później kosmetycznie z drobniutkim) dam radę usunąć nierówności ? Czy lepiej wziąć flexe i ... właśnie co do niej zamontować (mam 115mm tarcze)? Czym ścierać.

Awatar użytkownika
Aries
Moderator
Posty: 2879
Rejestracja: 15 wrz 2011, 21:55
Lokalizacja: Jędrzejewo
Kontakt:

Post autor: Aries » 17 kwie 2015, 17:24

Flex - bedziesz musiał być baaaardzo cierpliwy. To nie jest robota na jednorazowe podejście. Codziennie po troszeczku i troche, zaznaczam - trochę, wyrównasz. Ja do swojego się przyzwyczaiłem.
"Gdy trudu brak, maestrii brak"
Lipali

Xair
Posty: 15
Rejestracja: 04 wrz 2013, 12:34
Lokalizacja: Bierutów

Post autor: Xair » 17 kwie 2015, 17:28

Ale co zal9zyc na flexe ? Jaka tarcza ?:p (taki leniuszek ze mnie ze sie bede dopytywal:p)

Jakbym Ci pokazal swoje kowadlo to bys powiedzial ze sie przyda :)

Awatar użytkownika
Jacenty
weteran forum
Posty: 4251
Rejestracja: 27 wrz 2012, 13:18
Lokalizacja: Mikołajki
Kontakt:

Post autor: Jacenty » 17 kwie 2015, 17:32

Xair, To nie gadaj tylko pokarz. ;)

Xair
Posty: 15
Rejestracja: 04 wrz 2013, 12:34
Lokalizacja: Bierutów

Post autor: Xair » 17 kwie 2015, 17:46

Jade do szklarskiej poreby wlasnie wiec nie mam za bardzo jak. W niedziele zrobie ;) ktos ze szklarskiej jest ?

ODPOWIEDZ

Wróć do „NARZĘDZIA - tools”