Tokarka do metalu - samoróbka
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
- Grzegorz K.
- Administrator
- Posty: 3866
- Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
- Lokalizacja: Ustka/Słupsk
Pozwolę się podpiąć pod wątek kolegi Wacka, jak dla mnie nie ma sensu zakładać 2 wątków o tej samej tematyce.
Niedawno z ojcem zrobiliśmy sobie tokarke. Uchwyt i konik od oryginalnej tokarki, reszta albo ze złomu, albo dorobione. Silnik 3-fazowy, chyba 1,5 kW z falownikiem, jeszcze nie zdażyło mi się żeby przy jakimkolwiek materiale i obrotach zatrzymało mi go. Pracuje się całkiem przyjemnie, rolki z ośkami toczy bez problemu.





Niedawno z ojcem zrobiliśmy sobie tokarke. Uchwyt i konik od oryginalnej tokarki, reszta albo ze złomu, albo dorobione. Silnik 3-fazowy, chyba 1,5 kW z falownikiem, jeszcze nie zdażyło mi się żeby przy jakimkolwiek materiale i obrotach zatrzymało mi go. Pracuje się całkiem przyjemnie, rolki z ośkami toczy bez problemu.





- Grzegorz K.
- Administrator
- Posty: 3866
- Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
- Lokalizacja: Ustka/Słupsk
Sam uchwyt został przymocowany do osi z biciem około 0,3 mm. Ale jako, że uchwyt jest ze złomu, to szczęki były przy końcu już zużyte. Więc złapaliśmy w środku zewnętrzny pierścień łożyska, i nożem wewnętrznym z widią przetoczyliśmy całe szczęki, żeby były równe na całej długości, i tym sposobem bicie na elemencie praktycznie znikło, jak jest element toczony bez podparcia na koniku, to czasem pojawia się bicie rzędu 0,1mm max, a jak jest podparty to nie zauważyłem, żeby były bicia.
Ale i tak jeszcze będzie troszke w niej zmieniane. Najważniejsze, że można już dość precyzyjnie toczyć
Ale i tak jeszcze będzie troszke w niej zmieniane. Najważniejsze, że można już dość precyzyjnie toczyć
To nim szczęki przetoczyłeś to trzeba było uchwyt ustawić równo a najlepiej jak pod uchwyt tą część na której jest mocowany przetoczył byś na wymiar uchwytu wtedy nie było by bicia i po przetoczeniu szczęk chodziło by jak ta lala a jak idzie metal np. jak by chciał wałek z pasowaniem pod łożysko utoczyć ale tak to super fajna maszynka sam mialem zaamiar swego czasu budowac coś w tym stylu ale zakupilem orginalną tokarke choć jaka by nie byla wciąż czuje niedosyt i wydaje mi sie za mała teraz jak kupie coś to musi mieć 2 m toczenia 
Ostatnio zmieniony 18 cze 2012, 23:03 przez Kuba, łącznie zmieniany 1 raz.
Niestety tak się nie dało, ojciec wkleił uchwyt na jakiś specjalny klej dedykowany do takich celów, zapomniałem nazwy, to było najmniejsze bicie jakie był w stanie uzyskać, Ale i tak jestem całkowicie zadowolony, toczyłem 3 rolki razem z ośkami, za pierwszym razem łożysko wchodziło leciutko, ale bez luzów(to było moje pierwsze w życiu toczenie) następne już były wytoczone tak, że łożysko wchodziło na wcisk tak jak trzeba, z ośkami też nie miałem żadnych problemów, wiór idzie równiutki, nic nie telepie, bardzo przyjemnie się pracuje, ojciec mówi, że pracuje się podobnie jak w fabrycznych tokarkach.
-
KacperPlock
- Posty: 3
- Rejestracja: 18 cze 2012, 23:38
- Lokalizacja: Płock
Witam wszystkich, jest to mój pierwszy post, aczkolwiek forum przeglądam już od dłuższego czasu
.
Mam pytania odnośnie tokareczki, gdyż sam planuję sobie zmajstrować:
- jakie grubości są profile, z których zrobione jest łoże?
- suport jest własnej roboty?
- jaki rodzaj śrub pociągowych wykorzystaliście? Trapezowe, czy zwykłe szpile budowlane?
Pozdrawiam, Kacper.
Mam pytania odnośnie tokareczki, gdyż sam planuję sobie zmajstrować:
- jakie grubości są profile, z których zrobione jest łoże?
- suport jest własnej roboty?
- jaki rodzaj śrub pociągowych wykorzystaliście? Trapezowe, czy zwykłe szpile budowlane?
Pozdrawiam, Kacper.
Witam, jednak lepiej przywitaj się w specjalnym do tego celu dziale
Profile podam jutro, bo teraz nie pamiętam, suport znaleziony na złomie, będzie wymieniany przy najbliższej możliwej okazji. Śruby pociągowe aktualnie to zwykłe budowlane, jednak jesteśmy już w trakcie robienia takich, jak trzeba, jak mówiłem, cały czas poprawiamy coś w niej.
Profile podam jutro, bo teraz nie pamiętam, suport znaleziony na złomie, będzie wymieniany przy najbliższej możliwej okazji. Śruby pociągowe aktualnie to zwykłe budowlane, jednak jesteśmy już w trakcie robienia takich, jak trzeba, jak mówiłem, cały czas poprawiamy coś w niej.
