Strona 1 z 4

wybite kowadło

: 28 sty 2011, 20:16
autor: Surmen
mam około 50 kilowe kowadełko, które ma gładź totalnie zjechaną, w najcieńszym miejscu ma mniej niż 5 mm grubości, orientuje się ktoś może, jaki byłby koszt dogrzania nowej bitni ?

: 28 sty 2011, 20:51
autor: Marek
ojoj podejrzewam, że Ci nikt tego nie zrobi a jak zrobi to taniej Ci wyjdzie kupienie nowego :| Spróbuj może szlifierką taśmową zjechać na równo całość i nawet jak masz cieką warstwę zawsze to coś. Moje kowadło jest stosunkowo miękkie ale jak nie uderzasz kantem młotka to materiał jest zawsze na tyle miękki w stosunku do nawet nie zahartowanej gładzi, że niewiele jej robi. Byle by nie było dziur i było płaskie

: 29 sty 2011, 12:01
autor: Surmen
też tak sądze, ale zjechanie taśmówka nie wchodzi w grę, to co zostanie bardzo szybko odpadnie od korpusu, a kucie bez bitni to nie to samo-opinia doświadczonego kowala-nie moja

: 29 sty 2011, 12:05
autor: Nomad
Musisz poszukac nowego kowadła w takim razie.

: 29 sty 2011, 12:56
autor: Marek
ja bym robił dopóki nie odpadnie po lekkim wyrównaniu... (nie wiem jak bardzo nie równa jest powierzchnia też) i w tym czasie szukałbym nowego

: 30 sty 2011, 11:08
autor: Surmen
bitnia wygląda jak fale dunaju :? między dwoma skrajnymi miejscami jest 2 cm różnicy wysokości

: 30 sty 2011, 11:55
autor: Grzegorz K.
Wklej fotkę.

A swoją drogą to olej dogrzewanie bitni. Chyba że masz fabrykę pieniędzy i nie masz co z nimi robić, ale w takim wypadku i tak lepiej kupić nowe... Pracuj na tym kowadle dopóki się nie rozpadnie. Nierówności kowadła spróbuj wykorzystać kreatywnie.

Pozdrawiam

G.

: 30 sty 2011, 13:02
autor: Surmen
staram się, ale nowe(czyli używane kowadło) będę szukał, jak się zrobi cieplej, zacznę jeździć i szukać, bo nie będę miał dużo kasy, i zostaje opcja 100 zł i dobra flaszka dla pana :lol:

a fotki wkleje w najbliższym czasie, przynajmniej się postaram

: 04 lut 2011, 01:05
autor: Blady
Nabyłem wraz z zestawem innych narzedzi takie oto cudeńko.

Zajmuję się głownie klepaniem blach, i potrzebował bym chociaz kawałęk krawędzi na kowadle.

Krawędzie są zbyt obłe by je wyszlifować na kant, wrzery tez są dość głębokie.
Pozostało jedynie spawanie.
Na ile to trwała metoda? Czy warto zaczynać się w to bawić, jeśli tak jaką metodę spawania i jaką elektrode wybrać?

: 04 lut 2011, 07:01
autor: bey
Jak tylko do blachy, to daj to na frezarkę do splanowania

: 04 lut 2011, 10:24
autor: Marek
ja bym nie niszczył kowadła :< do ostrych krawędzi zrób sobie przyrząd (kloc stali, przyspawaj trzpień do wsadzenia w otwór i gotowe)

: 04 lut 2011, 11:54
autor: Blady
frezowanie odpada, na srodku jest za bardzo wybite zeby zfrezować do równości.

A co z bitnią?
Lepiej wyszlifowac kawałek tak zeby nadawała się do młotkowania, czy nadspawać?

: 04 lut 2011, 12:02
autor: Marek
Ja swoje przejechałem taśmówką ustawiając ją tak wzdłuż, jest pewność że jest równo, ani kątówka ani na wiertarce nie da tego efektu. Zajęło mi to z 3godz ale efekt mi się bardzo podobał:
http://img405.imageshack.us/i/dsc00046og.jpg/

: 04 lut 2011, 16:53
autor: Blady
Moje wygląda tak.
Nie bardzo widać tu nierówność. Na srodku, oraz na rogach jest wybite na jakies 5 mm
przy otworach na babki jest na styk.
Szlifowanie zajeło by mi trochę dłuzej niz 3h.

Mam jeszcze inne pytanie.
Widziałęm juz sporo kowadeł dwuroznych, i zwykle jeden róg był utrzasnięty.
Czy to mozliwe zeby te kowadła były w jakikolwik sposób wadliwe ?

: 04 lut 2011, 16:56
autor: wat93
kazde kowadlo moze byc wadliwe. nie zalezy to od tego czo ono ma jeden rog, dwa, piec czy nie ma ich wcale... a tak nawiasem mowiac to przy dobrych wiatrach nawet zdrowemu kowadlu mozna urwac rog.. ;/