Strona 1 z 1
Kowadło-problem
: 29 sty 2014, 14:04
autor: Maro
witam i mam nadzieje że w dobrym dziale piszę.
Jakiś czas temu rodzinka sprawiła mi prezent urodzinowy i wszystko jest wielce ok , powiem że lepszego prezentu nie dostałem chyba od komunii

problem polega na tym że nie jestem pewien czy sposób w jaki chce to kowadło naprawić jest poprawny. Pomyślałem najpierw po przyjrzeniu się powierzchni że warstwa której już zostało niedużo (było jej trochę więcej ale od przecinaka i młotka większość ładnie odleciała) była jak by na spawana na kowadło lub zakuta. Pomyślałem że i może ja powinienem na spawać warstwę i później ją zahartować albo dospawać nakładkę grubego kawałka stali do powierzchni (tak 10mm grubości albo i więcej). W każdym razie trochę goglowałem (0,5 roku) i obecnie myślę że po dospawaniu mogę mieć problemy że po jakimś czasie i tak odleci cały płat albo na spawana warstwa nie będzie miała takich właściwości nawet po zahartowaniu jakie mieć powinna. W trakcie poszukiwania rozwiązania znalazłem filmy na YT gdzie radzono sobie z problemem w jednym przypadku moim zdaniem brakująca część musiała być uzupełniona przez na spawanie warstwy pośrodku (no może że rzeczywiście zrównał boki do wysokości wyklepanej po środku) a w drugim płyta została skuta z resztą kowadła, oto linki:
http://www.youtube.com/watch?v=eA_Pw5mlf2U zeszlifowanie i prawdopodobnie dospawanie powierzchni albo inne cuda
http://www.youtube.com/watch?v=eA_Pw5mlf2U skucie płyty do kowadła, pokaz u hamerykanów
I teraz czy te opcje w filmikach to jedyne słuszne wyjście czy mój pomysł (oczywiście w odpowiedni sposób) dospawanie płata blachy 10mm też się nada??
PS: nie śmiejcie się za bardzo

nowy w temacie jestem

: 29 sty 2014, 15:34
autor: Krzysztof Assman
Mocno skiereszowane to kowadło . Ja pozbyłbym się do końca resztek płyty , a całość wyszlifował na równo . Nie widzę tu potrzeby spawania . A dokładanie na to płyty jest bezsensem . Jeżeli płyta nie będzie idealnie przylegać , to nic na tym kowadle nie ukujesz . Ten róg to on jest okrągły ? nie wygląda na taki .
: 29 sty 2014, 16:34
autor: Tadek
Krzychu dobrze prawi frezarka i do równego. jak będzie miękkie to trudno nic nie poradzisz
: 29 sty 2014, 17:44
autor: Bodar
Mają rację, a jeżeli będzie trochę miękkie to skorzystaj z rady jaką ja dostałem od
BANANA, (mam kowadło składaka z płyt niskowęglowych - link przy moim podpisie)
walić po gorącym żelazie a nie po kowadle 
i powinno być w miarę OK
: 29 sty 2014, 17:49
autor: Dara
Miękkie kowadło możesz utwardzić klepiąc go na zimno
Pewnie trzeba by najpierw młotkiem kulowym a potem wygładzić płaskim.
W sumie dobry trening nadgarstka

Pozostaje jeszcze możliwość przyspawania bitni termitem, ale ten temat poza rozważaniami teoretycznymi na forum, jeszcze nie został przez nikogo
testowany w praktyce.
: 29 sty 2014, 18:05
autor: Qmar
a napawanie nic nie da?
: 29 sty 2014, 18:46
autor: Druid
do napawanie musiał byś użyć twardego materialu stopowego, a taki kosztuje swoje. potem i tak bys musial na frezarke wrzucić i wyrównać.
: 29 sty 2014, 18:47
autor: TomekS
Ja ostatnio napawałem migomatem krawędzie kowadła, a następnie przeszlifowałem na magnesówce. Uzyskałem ostre krawędzie, ale co z tego, jak łatwo się zbijają. Mam nadzieję że jak uzyskają lekki promień to z racji zwiększenia powierzchni na brzegu proces ten lekko przyhamuje się.
Twoje kowadło wziąłbym na frezarkę, dobra głowiczka spiekowa i jazda

Jak będziesz kół na gorąco a nie na zimno to prędko tego kowadła nie wybijesz.
: 29 sty 2014, 18:59
autor: StellArt
TomekS, mogłeś jeszcze ciepły spaw ubić młotkiem aż przestał by się wgniatać, potem dopiero zeszlifować naddatek, u mnie po takim zabiegu kant wydaje się bardziej odporny.
: 29 sty 2014, 20:09
autor: Maro
Krzysztofie róg jest okrągły

a co do waszych podpowiedzi zastanowić się widocznie jeszcze trzeba gdyby dało się frezować to było by dobrze ale poniżej resztek warstwy chyba już nie powinienem zbierać

ale najprawdopodobniej i tak zrobię w ten sposób

prawdopodobnie jutro się za nie wezmę i Dzięki za rady

: 29 sty 2014, 22:40
autor: Nomad
Na tych resztkach bitni i tak nic nie podziałasz, a chyba lepiej jest mieć miękką dużą ładną powierzchnię niż kilka cm kwadratowych twardego, na których zrobisz tylko kilka podstawowych czynności

A na miękkim, zbijającym się kowadle można i tak dużo zrobić, jak Ci się krawędzie zbiją to albo z boku młotkiem je doklepujesz albo szlifujesz, w końcu przestanie się tak bardzo odkształcać.
Wyjdzie szybciej i taniej, niż napawanie tak dużej powierzchni.