Strona 1 z 1
Czy taka kotlinka ma sens?
: 17 wrz 2018, 20:11
autor: alhambras
Robię sobie kotlinkę jak na fotkach.Ale zanim zainwestuję w spawanie jej, chciałem się was zapytać czy macie do tej konstrukcji jakieś uwagi które pomogą w zwiększeniu jej funkcjonalności.
Np. ruszt-nie wiem czy podłużne otwory to dobry pomysł, czy poszerzyć je czy nie.I czy w ogóle jest sens dodawać ruszt?
Otwór wlotowy mniej więcej 6 na 7 cm-za duży,czy dobry?
Kotlinka ma służyć do nauki i być przenośna, bo nie mam stałej miejscówki do kucia.
Planuję opalać węglem drzewnym, lub koksem-zależy co mi sprawi mniej kłopotów na początek...
Aha, żadnej glinki ani szamotu nie planuję, ale to może zły koncept-nie wiem...
Miech to będzie następny temat.
Re: Czy taka kotlinka ma sens?
: 17 wrz 2018, 20:37
autor: Wilga
niezbyt to funkcjonalne przeczytaj sobie o kotlinach i paleniskach na forum.
Wady :
otwory - lepiej okrągłe (prościej zrobić , i bardziej równomiernie rozłożone )
Ścianki - jak się zastanawiasz nad grzaniem elementów dłuższych niż dajmy na to 400-500 mm (a nawet krótszych nie zagrzejesz)
brak blatu- koks(lub węgiel) będzie ci wypadał i stwarzał zagrożenie (chyba że nie interesuje cie własne bezpieczeństwo (lepiej to rozważ))
i w ogóle nie przemyślana konstrukcja (trochę zbyt duża- będzie żarła mnóstwo paliwa)
na pocieszenie materiał na wyspawanie solidnej kotliny to koszt kilku złotych ,a posłuży ci przez co najmniej 2 lata.(zależnie od umiejętności spawalniczych)
słowem jak to powiedział ktoś wyższy ode mnie - "nie wyważaj otwartych,już drzwi i tak mądrzejszy niż kilka tysięcy lat innowacji kowalskiej NIE będziesz"
Jeżeli myślisz że kotliny są tylko stacjonarne to pojedz np. do Swołowa po podglądaj i popytaj starsi kowale na pewno ci pomogą .
A i żebyś nie pomyślał że cię ganie (broń Boże , poza tym mój wiek

)to dzięki zapałowi i determinacji na pewno osiągniesz wiele i to bardzo wiele .
Re: Czy taka kotlinka ma sens?
: 17 wrz 2018, 21:31
autor: leonzlasu
Też uważam że lepiej zrobić jakąś sprawdzoną konstrukcję paleniska. Wcale nie musi to być jakiś duży ciężki klamot.
Zobacz np w temacie Bodara jak ewoluowała jego kotlinka
viewtopic.php?f=34&t=3035
Stół możesz zrobić mniejszy, nogi wyciągane... coś wymyślisz
Powodzenia
Re: Czy taka kotlinka ma sens?
: 18 wrz 2018, 09:42
autor: alhambras
Dziękuję za uwagi, ale panowie mnie chyba przeceniają

Na moim etapie, za najdłuższy element za jaki mógłbym się zabrać, to byłby grot do strzały(nawet ugrzduliłem takie coś,pożal się Boże,na palniku do lutowania rynien).
W moim wypadku najbardziej dotarła do mnie uwaga o braku blatu-to zrezygnuję z koksu, użyję węgla drzewnego...
Chciałem zrobić azjatycką, prymitywną podróbkę (oni tam kują byle gdzie i byle czym, a jakie są efekty!!!)takiego czegoś ze zdjęcia poniżej:
Re: Czy taka kotlinka ma sens?
: 18 wrz 2018, 09:49
autor: leonzlasu
Ładne to byle co.
Lubię takie sprzęty

Re: Czy taka kotlinka ma sens?
: 18 wrz 2018, 09:58
autor: alhambras
NIE, to na focie to NIE byle co!
"byle co" pisze o moim projekcie.
Jak widać też nie ma blatu...
Re: Czy taka kotlinka ma sens?
: 18 wrz 2018, 12:47
autor: graffic
Alhambras - zanim zaczniesz cokolwiek psuc i post faktum zadawac pytanie czy takie cos jest ok - pomysl chwile i odpowedz sobie na pytanie: co bedzie paliwem ? Jesli drewno lub wegiel drzewny - to mozesz sobie jame w ziemi wykopac (tez bez nog) dac nadmuch i bedzie dzialac, jezeli koksem - to musisz wiedziec ze koks potrzebuje sporo powietrza dostarczanego w odpowiednie miejsce w palenisku, jezeli gazem to - trzeba w ogole zmienic konstrukcje
Zakladam ze gazowoa chwilowo ciebie nie interesuje. Jesli wahasz sie miedzy weglem drzewnym a koksem to trzeba sprawdzic dostepnosc i cene - bo czasem to determinuje czego bedziez uzywal (chyba ze na jakims paliwie ci strasznie zalezy z jakiegos powodu)
Jak napisalem - weglem drzewnym mozesz palic wszedzie i w kazdy sposob - byleby byl lekki nawiew
Koks wymaga odpowiedniej sily nadmuch, ilosci powietrza i powierzchni otworu przez ktore to powietrze wpada do kotliny - minimalna ilosc powietrza 200-250 m3 (optimum to 350-550m3) otwor o pow. Ok 10-15 cm2 w zaleznosci ok wielkosci kotliny i sily sprezu, otwor w czesci centralne (jeden otwor, lub uklad mniejszych otworow) ewentualnie uklad liniowy z mniejszych otworow jesli kotlina jest pardziej podluzna z jakiegos powodu
Porownaj te wytyczne - do swojego zalozenia i sam bedziesz widzial bledy...
1) za male otwory napowietrzajace - takie szczelinki sie szybko zapchaja i nie bedziesz mial dosc powietrza by podtrzymac ogien
2) sama niecka - jest ok, choc i tak troche koksu trzeba bedzie by wypelnic dno (dlatego liepiej jest jesli niecka jest zbiezna ku dolowi - to koks sie zsypuje i latwiej utrzymac stos
3) wysokie scianki - jesli bedziesz kul cos malego to takie zalozenie jest ok - ale jesli zdarzy ci sie kuc cos wiekszego lub dlugi pret / plaskownik - to taka konstrukcja sie nie sprawdzi - po prostu nie nagrzejesz tego preta w dowolnym miejscu, tylko na koncu albo bedziesz musial sypac gigantyczny stos koksu zeby moc operowac w gornej czesci gdzie bedziesz mial swobode ruchu
Tyle - wrocilbym do zastanowienia sie co chcesz kuc, na jakim paliwie i dopiero zaczal dzialac - ani najpier robil, dziesiec razy przerabial, i pytal czy jest ok
Ok bedzie - jak sprzet bedzie odpowiadal na twoje potrzeby jesli tego nie ma to jest do dupy (choc nie znaczy ze jest zly... tylko niedostosowany)
Zdjecie kotliny z miechem to przyklad cepeliady - gdzie sprawdzi sie palenie drewnem, komsem tylko w srednim zakresie do malych rzeczy
Re: Czy taka kotlinka ma sens?
: 18 wrz 2018, 14:38
autor: alhambras
Dziękuję za merytoryczną odpowiedź w temacie technicznym, graffic.
Dzięki tobie już wiem, że to musi być na pewno tylko węgiel drzewny.
Ruszt (choć nikt się na ten temat nie wypowiada)usunę.
Zaspawam o połowę wlot powietrza.
Wspawam do środka dwie przegrody, by zmniejszyć przestrzeń roboczą kotlinki (\/).
Jeśli ścianki będą bardzo przeszkadzały, uruchomię flex.
Tak jak napisałem to ma być do małych rzeczy.
Oczywiście, w desperacji myślałem o zrobieniu prymitywnej, ziemnej kotliny, ale nie mam gdzie...
Co do "cepeliady", nigdy bym tak tego nie nazwał(raczej rekonstrukcją historyczną, ale co ja tam wiem).
Właściciel tego ustrojstwa poprawił głownię, którą wcześniej spaprałem.
Dziękuję za wszystkie odpowiedzi i naprostowanie moich pomysłów.