Jak ktoś czytał mój poprzedni temat, chciałem sobie zrobić nóż do kuchni, najlepiej ze stali skuwanej (chodzi o walory estetyczne). Chwilowo nie mam jednak warunków do kucia stali, dlatego postanowiłem wyszlifować nożyk z jakiejś stali narzędziowej. Zrobiłem projekt, wyciąłem szlifierką kątową, podszlifowałem tarczą, a potem pilnikiem (na zdj będą jeszcze poprawki, chociażby przy tym zaokrągleniu między głownią, a trzpieniem), niby wszystko fajnie, ale teraz pojawia się kilka problemów.
Wymiary: długość noża 290mm, długość głowni 175mm, grubość 3mm, szerokość przy rękojeści 39mm.

1. Nie za gruby będzie skurczybyk do siekania pomidorków? A może zwężać lekko ostrze na całej długości?
2. Jaki szlif zastosować? Noże tego typu nie mają raczej widocznej krawędzi ostrza. Myślałem o szlifie pełnym ale nie chce wyraźnego przejścia do szlifu przy trzpeniu. Także może szlif wznoszący? Albo wypukły? Najbardziej zależy mi na ostrości, raczej nie będę działał na niego mocnymi siłami bocznymi.
3. Załóżmy, że wybrałem szlif pełny. Rozumiem, że mam szlifować cały czas pod kątem 90 stopni do linii ostrza nawet przy sztychu?
4. Moje narzędzia to imadło, ścisk stolarski, pilniki, papiery ścierne, szlifierka kątowa, trzęsący się stół i bardzo lipna szlifierka taśmowa z Lidla. Także wykonanie dobrego szlifu przy moim umiejętnościach i tych narzędziach, to raczej ciężka sprawa. Ale na czymś doświadczenie trzeba zdobyć, nóż raczej będzie kroił xd. Mam tylko problem z tą szlifierką taśmową. Pasują do niej takie małe taśmy (około 50cm) i wszystkie mają takie wybrzuszenie na łączeniu. Szlifierka z Lidla jest tak skonstruowana, że materiał bardzo skacze na tym łączeniu i praktycznie niemożliwe jest dokładne wyszlifowanie czegoś. Trzeba przycisnąć tak mocno, że aż szlifierka prawie staje w miejscu, bo brakuje jej mocy. Wpadłem na pomysł, żeby samemu zrobić taśmę. Pomysł mam taki: wyciąć idealnych rozmiarów kawałek papieru i połączyć go nie klejąc "papieru na papier", ale obok siebie i podkleić od spodu jakąś bardzo cienką i mocną podkładkę. Będzie dobrze, czy może ktoś zna inny sposób?
5. Jaka gradacja do wykonaniu szlifów?
6. Najbardziej skomplikowana kwestia. Hartowanie. Napisano już o tym chyba wszystko co się da. Zdaje mi się, że wiem jak je zrobić, choć nie wiem, czy potrafię je wykonać. Najchętniej oddałbym stal do jakiegoś zakładu, gdzie się tym zajmują, ale w moim mieście o niczym takim nie słyszałem, a i szukałem trochę w internecie. No więc są dwie opcje.
- Pierwsza to znalezienie mimo wszystko miejsca, gdzie zahartują mi nóż. Może jakieś pomysły, w jakim zakładzie mógłbym się zapytać o taką usługę?
- Druga to zahartowanie noża samemu. Jak sobie to wyobrażam przy moich warunkach? Rozpalam koks w takiej metalowej konstrukcji, którą mam na działce (mój pierwszy prowizoryczny piec, iskry z płaskowników szły równo, a stal się marnowała xD), wkładam rurę metalową, a do niej nóż i dodatkowo przysypuję koksem i dmucham dmuchawą od odkurzacza, a jak i będzie trzeba, to jeszcze suszarką. Nagrzewam nóż do temperatury hartowania i staram się ją utrzymać przez te 13 minut (niestety jedyną miarą będzie moje oko), dodatkowo zostawiłem sobie kawałek tej stali, żeby też go zahartować i sprawdzić ziarno (o ile mniejszy kawałek będzie miał te same właściwości co większy nóż xd). Wkładam szybko, pewnym ruchem, pionowo głownie do oleju rozgrzanego do około 70 stopni. Od razu jadę do domu i odpuszczam stal w piekarniku zgodnie z wytycznymi. Zdejmuje odwęgloną warstwę (będzie czuć kiedy dotrę już do twardej stali?) i mam nóż.
Ale jest kolejny problem. Nieszczęśliwe nasłuchałem się wiele dobrego o stali D2/NC11LV i taką właśnie zakupiłem. Aż tu czytam sobie pewnego razu bloga Marcina Tomaszewskiego, który pisze: "Hartując w ten sposób można uzyskać bardzo dobre efekty, lecz ma to swoje ograniczenia - nie każdą stal da się tak zahartować. W zasadzie ograniczony jestem do stali węglowych niskostopowych, wszystkie wysokostopowe jak D2 lub nierdzewne jak N690 są poza moim zasięgiem. ". No to po za moim zasięgiem tym bardziej jest hartowanie tej stali xD. W czym właściwie jest problem? Czy stal traci jakieś swoje właściwości jak np. "pół nierdzewność", czy w ogóle się nie zahartuje. Bo tę rdzę to już przeboleje.
7. Magnes nie łapie się stali zawsze w temp. hartowania? Czy to znaczy, że puści NC11LV tylko w temp. 1020-1070 stopni?
8. Może trochę głupie pytanie, bo stal nie była kuta. Wyżarzanie przed hartowaniem w moim wypadku nie będzie potrzebne?
Trochę dłuższy ten tekst niż przewidywałem xD. Mam nadzieje, że znajdzie się ktoś, kto odpowie na wszystkie pytania.





