Dzisiaj włączyłem starą spawarkę, która ma przystawki do grzania, wkładając między nie pręt robimy zwarcie i pięknie grzeje...

Wada jest taka ze łatwo na tym przepalić metal, grzeje małe odcinki- ok 3-5cm za jednym razem i zostawia wżery.
Wykułem z okrągłego pręta nożyk, wyszedł inaczej niz chciałem ale to nic dziwnego jak na pierwszy raz, niestety fotek po kuciu nie mam bo od razu zacząłem szlifować.

Jest ładnie zahartowany, pilnik go nie rusza.
Szlif tez wyszedł inaczej niż to sobie wyobrażałem ale nie jest źle
W tygodniu zrobię rękojeść, ostatecznie wyrównam, naostrzę go i chyba wypoleruję
Fotka paleniska i większej szlifierki, wszystkie fotki słabe bo miałem tylko telefon.

Wiem ze nie ma się co zachwycać, ale chyba nie jest jakoś strasznie źle jak na początek ;-)