Produkcja młodego płatnerza

Hełmy, zbroje itp.

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Awatar użytkownika
krzysieklup
Posty: 325
Rejestracja: 20 kwie 2011, 17:45
Lokalizacja: Łapy ok.Białegostoku
Kontakt:

Post autor: krzysieklup » 03 maja 2011, 11:28

A kwas azotowy to jest jakaś potoczna nazwa ? i jakie stężenie na ile czasu trawienia mniej więcej

dara

Post autor: dara » 03 maja 2011, 12:43

krzysieklup pisze:A kwas azotowy to jest jakaś potoczna nazwa ?
Weź mnie nie osłabiaj.

Awatar użytkownika
Grzegorz K.
Administrator
Posty: 3867
Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
Lokalizacja: Ustka/Słupsk

Post autor: Grzegorz K. » 06 maja 2011, 22:38

:shock:
Obrazek

Mardinus
Posty: 150
Rejestracja: 30 wrz 2009, 20:39
Lokalizacja: szczecin
Kontakt:

Post autor: Mardinus » 07 maja 2011, 14:52

Witam.

Kwas Azotowy to nazwa kwasu azotowego

Wytrawianie blach - to chyba jakiś zart??

Mozna metodą średniowieczną - kowadło - przecinak i młotek.

Rysujemy linie na blasze , bierzemy ostry przecinak i młotek i powoli raz za razem uderzamy po linii i tak powstaje przeciecie blachy.

potem tylko oszlifujemy i mamy.

dara

Post autor: dara » 07 maja 2011, 18:02

Dla czego żart? Można wytrawiać fajne ażury i inne trudne do wycięcia duperele.
Nikogo nie namawiam do pracy z kwasem ,to po prostu jedna z możliwości.

Awatar użytkownika
StellArt
Posty: 631
Rejestracja: 05 mar 2010, 02:06
Lokalizacja: Ostrołęka

Post autor: StellArt » 07 maja 2011, 20:32

dara, czego używać jako maski, jest dostępny jakiś rodzaj smoły,żywicy...
Jakiś czas temu zaprojektowałem ażurowe wstawki do balustrady i leży to bo nie chce mi się dłubać pilnikami

dara

Post autor: dara » 07 maja 2011, 21:44

Najprościej to pszczeli wosk .Na "Freha" nie pamiętam już kto dał fajny przepis na trawionki.Mniej więcej było to tak:Na oczyszczonej stali rysujemy ołówkiem wzór do wytrawiania,następnie podgrzany materiał pokrywa się woskiem można nakapywać lub malować roztworem w spirytusie. Po wystygnieciu widać ładnie ślad ołówka przez wosk i po tych liniach wydrapujemy linie trawienia.Oczywiście w "pokojowej" temperaturze.Wtedy wosk jest elastyczny i nie odłazi od blachy na krawędziach wydrapania. Ogranicza to podtrawianie materiału.Kwas nakłada się patyczkami do uszu na wydrapane linie oszczędzamy tak kwas i dokładnie kontrolujemy reakcję trawienia.
Mniej więcej tak to leciało.
Jak komu się nie śpieszy to może trawić chlorkiem żelaza.

Mardinus
Posty: 150
Rejestracja: 30 wrz 2009, 20:39
Lokalizacja: szczecin
Kontakt:

Post autor: Mardinus » 07 maja 2011, 22:45

To jest opis trawienia wzorów na metalu (stali , brązie, miedzi), a nie sposób wyinania elementów.

Powstały - wytrawiony ubytek materiału nie jest głęboki - po prostu tworzy wzór na materiale.

Jakby myslec o czymś takim to przydałby sie bardzo stezony kwas , bardzo wiele czasu - to czasochłonne zajęcie .

No i jakość "ciecia" - w stezonym kwasie powstaje korozja miedykrystaliczna (nie wiem czy to tak sie nazywa) ale materiał ubywa nie tak ładnie - tylko tak jakby kraterami (raz wiecej , a raz mniej - czasami powstaja takie kratery korozji które wnikają wgłąb materiału .
Powierzchnia jest koszmarna - wymaga obróbki itp.

Oczywiście mozna - ale poco ??

Podobnie mozna elektrochemicznie - widro z słoną wodą - 2 elektrody źródło pradu , blaha pokryta woskiem z wydrapanymi ściezkami - no i mamy szybko i pieknie wytrawione ścieżki .... po kilku dniach mamy gotowe detale...........

dara

Post autor: dara » 07 maja 2011, 23:10

zgoda ale... temat zaczął się od 1,5-2 mm blachy ,cięcie przez trawienie grubszych materiałów staje się problematyczne.Elektrolitycznie fakt też można-ot i następny pomysł jak wycinać z blachy skomplikowane kształty na "inny sposób"

Nieczar
Posty: 126
Rejestracja: 17 lis 2009, 12:27
Lokalizacja: EU
Kontakt:

Post autor: Nieczar » 08 maja 2011, 00:05

1.5 - 2 mm kwasem ?...do przeżarcia ? ...to dość grube blachy ...jak nie zobaczę na filmie to nie uwierzę ,ze to takie dobre ...pamiętając ,że chcemy uzyskiać rowną krawędź
...nie widzę najmniejszego sensu :/

ja do tej grubości zastosowalbym dwie metody,w zależnosci od skomplikowania wzoru :
1) przecinak + pilnik
2) laser (tu naprawdę można wszystko :mrgreen: )...i taką usługe wiele firm wykonuje detalicznie ,nie trzeba palić od razu 100 sztuk...kosztuje grosze - pod warunkiem ,że się ma odpowiedni format pliku...efekt - na gotowo :mrgreen:

Awatar użytkownika
krzysieklup
Posty: 325
Rejestracja: 20 kwie 2011, 17:45
Lokalizacja: Łapy ok.Białegostoku
Kontakt:

Post autor: krzysieklup » 08 maja 2011, 12:26

Spróbuje z przecinakiem i pilnikiem , trochę to zajmie ale mam nadzieję że się opłaci.

2 problem mam z piramidkami , wiem że jest taki temat ale żeby nie zaśmiecać .
Zrobiłem z pilnika nadstawke do piramidek

Przystawiam do blaszki 20mm i uderzam aż przybierze kształt.
Później wkręcam nadstawke do imadła i wygładzam , lecz zawsze wychodzi mi kulka zamiast piramidki .
Co źle robie ?

Awatar użytkownika
WitekSce
Posty: 49
Rejestracja: 02 sie 2010, 15:32
Lokalizacja: Sosnowiec

Post autor: WitekSce » 11 maja 2011, 10:48

Piramidki to banał i nie wiem czemu się tutaj nie nie wszyscy napalają. O to sposób:
1. bierzemy imadło i kawałek rurki (okrągła, kwadratowa) 20mm średnicy długi na 10cm wkładamy rurkę do imadła i jest forma ( chyba że masz kowadło to się nie musisz tak bawić)
2. wycinamy kwadrat 25mm
3. przygotowujemy stępiony punktak ( może być pręt zeszlifowany tak na 5mm na końcu) małą kulkę z łożyska (15mm średnicy ofc stępiony pręt też da radę :D)
4. podgrzewamy do czerwoności palnikiem nasz kwadracik (kuchenka gazowa w kuchni też da radę :D zakładając że nie masz ani paleniska ani palnika)
5. kładziemy na formę tylko równo i najpierw kładziemy na to kulkę i dup młotkiem, a potem punktakiem i tak parę razy (tylko z punktakiem ostrożnie, nie za mocno i mniej razy bo bardziej wyciąga blachę więć zeby nie pękła)
Koniec baletu.

Zacznij lepiej naprawiać sprzęt ziomom z okolicznych bractw to się trochę dowiesz o sprzęcie. Rękawice na początek to hardcore. Bardzo mało ludzi u mnie zrobić naprawdę dobrze chroniące i ładnie wyglądające rękawice. Większość to typowa ch**nia słaba blacha, zadługie nity, za małe,za wąskie lub za szerkie palce słaba skóra, za mocno znitowane, koszmarny wygląd (chociaż jeśli chronią to to najmniejszy kłopot ) Do rękawic trzeba mieć 3 rzeczy: dużą wiedzę, praktykę i swiadomośc tego że jak się coś popsuję przy robocie to przez twój błąd ktoś może zostać kaleką na całe życie ( Miałem już 2 palce złamane przez ch**we rękawice a 1 mi się wcale nie zgina więc wiem coś o tym) No chyba że chcesz zrobic rękawice tylko do oglądania :P
P.S
zrób lepiej coś innego i łatwiejszego kolana łokcie naramki, zajrzyj na fora rekonstrukcyjne i popracuj nad wiedzą o historii pancerza, przejrzyj ikonografie a potem dopiero zacznij robić.
P.P.S
Uważam że nie walczący nie powinni zasadniczo robić blach, bo często pseudo wielcy płatnerze robią totalną kichę np. Hefajsto itp

Awatar użytkownika
EO
Posty: 159
Rejestracja: 26 lut 2010, 12:02
Lokalizacja: W-wa

Post autor: EO » 11 maja 2011, 11:33

WitekSce pisze: zrób lepiej coś innego i łatwiejszego kolana łokcie naramki, zajrzyj na fora rekonstrukcyjne i popracuj nad wiedzą o historii pancerza, przejrzyj ikonografie a potem dopiero zacznij robić.
Święte słowa.
Uważam że nie walczący nie powinni zasadniczo robić blach, bo często pseudo wielcy płatnerze robią totalną kichę np. Hefajsto itp
To jest szersze zagadnienie, bo jeśli się bawimy w rekonstrukcję, to oprócz walorów użytkowych sprzęt powinien też mieć określony wygląd, proporcje itp. Żeby zrobić dobry sprzęt, trzeba wiedzieć, dlaczego coś jest zbudowane tak, a nie inaczej i umieć to przełożyć na konkretny produkowany egzemplarz. Tutaj świetnym przykładem - choć pozapłatnerskim - jest pourpoint Karola de Blois, który kupa ludzi szyje z internetowych wykrojów, a 90% tych produkcji wygląda jak kufajka i podobnie leży, bo szyjący nie miał pojęcia, po co tak naprawdę są te wszystkie kliny i wcięcia.

Awatar użytkownika
krzysieklup
Posty: 325
Rejestracja: 20 kwie 2011, 17:45
Lokalizacja: Łapy ok.Białegostoku
Kontakt:

Post autor: krzysieklup » 11 maja 2011, 15:10

Może kolana to nie taki zły pomysł :)
Fakt z rękawicami to za ostro wyjechałem

Co do piramidek to mam palenisko kowalskie +mase sprzętu , dopadne aparat to wrzucę do galerii.

Awatar użytkownika
krzysieklup
Posty: 325
Rejestracja: 20 kwie 2011, 17:45
Lokalizacja: Łapy ok.Białegostoku
Kontakt:

Post autor: krzysieklup » 12 maja 2011, 18:39

Jak dobrze wygładzić dzwon umba ?
Teraz wygląda jak po gradobiciu , a planishing nie idzie bo mam za małą podsadzke , średnica około 5cm wysokość 3 cm
Przetarłem grubym papierem i o zgrozo pajęczyna jak w stuletnim domu :-x

Będę wdzięczny za pomoc , zeszlifowanie odpada bo umbo jest z 2 mm blachy st3

ODPOWIEDZ

Wróć do „ PŁATNERSTWO - armorer's trade”