Gwinty starego typu - czym to robili?

Hełmy, zbroje itp.

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Awatar użytkownika
Idol
Posty: 184
Rejestracja: 15 lis 2010, 22:37
Lokalizacja: Żywiec

Gwinty starego typu - czym to robili?

Post autor: Idol » 15 cze 2011, 21:22

Precyzując pytanie-podpowiedzcie,jakich technik/narzędzi używano do wykonywania połączeń gwintowanych.Chodzi mi o gwinty spotykane w przedmiotach z XVI-XVIIIw.
Ma ktoś doświadczenie w tej materii?
Na fot przykładowy element z gwintem,jaki mnie interesuje.
Czy to wykonywano za pomocą narzynki i gwintownika o odpowiednim skoku i profilu?
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Remington
Posty: 833
Rejestracja: 21 wrz 2009, 17:46
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Remington » 16 cze 2011, 09:38

Też mnie to zawsze zastanawiało, niektóre kilkuwiekowe gwinty to prawdziwa zagadka.
Ten z fotki ma taki skok i prowil, że obstawiał bym na tokarkę z posuwem. Uprzedzę uwagi, tak , takie maszyny były już w XVIIIw, np. w fabrykach broni.
Nas bardziej interesują możliwości okolicznego kowala.
Cóż, jak czas pozwoli, zamierzam zrobić eksperyment w postaci ręcznie wypiłowanego gwintownika, zahartowania go i wykonania nim do kompletu narzynki. Zobaczymy co wyjdzie.

Mardinus
Posty: 150
Rejestracja: 30 wrz 2009, 20:39
Lokalizacja: szczecin
Kontakt:

Post autor: Mardinus » 16 cze 2011, 19:58

A moim zdaniem to wystarczy pilnik i dobra ręka ........
No i sporo czasu - gdzies tak 2 dni pracy i gwint gotowy.

Gwinty wystepuja sporadycznie .... teraz to normalność - ale kiedyś był nieczesto spotykany.

Awatar użytkownika
Idol
Posty: 184
Rejestracja: 15 lis 2010, 22:37
Lokalizacja: Żywiec

Post autor: Idol » 16 cze 2011, 22:51

Mardinus pisze:A moim zdaniem to wystarczy pilnik i dobra ręka ........
No i sporo czasu - gdzies tak 2 dni pracy i gwint gotowy.

Gwinty wystepuja sporadycznie .... teraz to normalność - ale kiedyś był nieczesto spotykany.
Gwint iglakiem pociągnę :),i nawet nie trzeba 2 dni - kłopot natomiast mam z rzeżbieniem w nakrętkach...Coś tam udaję się zrobić,ale opornie idzie...Dlatego drążę temat.
Tym bardziej,że wiąże się to z wykonastwem elementów jak na fot.wyżej.Gwint musi/powinien wyglądać epokowo :)

Awatar użytkownika
bey
Administrator
Posty: 2786
Rejestracja: 31 sie 2009, 07:20
Lokalizacja: Bronisze
Kontakt:

Post autor: bey » 16 cze 2011, 22:55

A może odkuć gwint
Lepsze jest wrogiem dobrego

dara

Post autor: dara » 16 cze 2011, 23:07

Proponowałem już kiedyś takie doświadczenie" na gotową śrubę nakładamy sześcian z przebitą dziurą następnie uderzeniem młotka "wygniatamy" gwint z każdej strony śruba służy tu jako matryca.Wykończenie pilnikiem i nakrętka gotowa.
Miałem w rękach taką nakrętkę i widać było że gwint pochodził z "zagniecionego" materiału a nie z gwintownika.

Awatar użytkownika
Idol
Posty: 184
Rejestracja: 15 lis 2010, 22:37
Lokalizacja: Żywiec

Post autor: Idol » 17 cze 2011, 00:12

Dara-ja to testowałem,i gdzieś robię błąd...Problem polega na tym,że taka nakrętka owszem chwyta mi zarys gwintu,ale podczas ,,odbijania'' ścianki się zwężają i wychodzi nieco nadwymiarowa.W efekcie goni lużno potem...

dara

Post autor: dara » 17 cze 2011, 10:19

więc da się, trzeba tylko dopracować technikę.Albo odkuwać na węższej śrubie i "docierać" na docelowej,albo wyciskać w prasie.Z tego co pamiętam,przed "wyciśnięciem|" gwintu nakrętka /ok12mmm/mogła być nacięta od środka na "krzyż"na 2/3mm ale pewności nie mam.

Awatar użytkownika
ADALBERTUS
Posty: 128
Rejestracja: 03 mar 2010, 23:01
Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki
Kontakt:

Post autor: ADALBERTUS » 17 cze 2011, 12:18

to już było - zobacz http://fourmkowalskie.home.pl/viewtopic ... 9716#19716

Pokłony
ADALBERTUS
"Quidquid agis, prudenter agas et respice finem"

Awatar użytkownika
Grzegorz K.
Administrator
Posty: 3867
Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
Lokalizacja: Ustka/Słupsk

Post autor: Grzegorz K. » 17 cze 2011, 14:34

Co to za ustrojstwo na tym zdjęciu?
Obrazek

Grzesiek
Posty: 338
Rejestracja: 24 wrz 2009, 08:56
Lokalizacja: Łęg k. Makowa Maz
Kontakt:

Post autor: Grzesiek » 17 cze 2011, 21:07

Ostatnio rozmawiałem z panem Jankiem - znajomym kowalem i pokazywał mi narzynkę zrobioną przez jego ojca zaraz po wojnie. Taka narzynka składa się z dwóch połówek - nazywało się to baki.
Najpierw robiło się stożkowy gwintownik - pilnikiem, potem tym gwintownikiem nakrętkę, nakrętkę się przecinało na pół, hartowało i baki gotowe. Jednymi bakami można było zrobić różne średnice gwintów. Te które ja miałem w rękach służyły do gwintowania osi do wozów.
"kowal po to ma kleszcze żeby różne rzeczy trzymać"

Awatar użytkownika
Idol
Posty: 184
Rejestracja: 15 lis 2010, 22:37
Lokalizacja: Żywiec

Post autor: Idol » 18 cze 2011, 13:28

Grzegorz K. pisze:Co to za ustrojstwo na tym zdjęciu?
Coś jak kajdanki :)
ADALBERTUS pisze:to już było - zobacz http://fourmkowalskie.home.pl/viewtopic ... 9716#19716

Pokłony
ADALBERTUS
Dziękuję - widzę,że w szukajkę najprostsze frazy wystarczyło wklepać :oops: ,a ja kombinowałem dookoła.Prawdopodobnie rozwiązanie z linku rozwiąże mój problem.O efektach poinformuję niebawem :)

ODPOWIEDZ

Wróć do „ PŁATNERSTWO - armorer's trade”