Strona 1 z 1
Gwinty starego typu - czym to robili?
: 15 cze 2011, 21:22
autor: Idol
Precyzując pytanie-podpowiedzcie,jakich technik/narzędzi używano do wykonywania połączeń gwintowanych.Chodzi mi o gwinty spotykane w przedmiotach z XVI-XVIIIw.
Ma ktoś doświadczenie w tej materii?
Na fot przykładowy element z gwintem,jaki mnie interesuje.
Czy to wykonywano za pomocą narzynki i gwintownika o odpowiednim skoku i profilu?
: 16 cze 2011, 09:38
autor: Remington
Też mnie to zawsze zastanawiało, niektóre kilkuwiekowe gwinty to prawdziwa zagadka.
Ten z fotki ma taki skok i prowil, że obstawiał bym na tokarkę z posuwem. Uprzedzę uwagi, tak , takie maszyny były już w XVIIIw, np. w fabrykach broni.
Nas bardziej interesują możliwości okolicznego kowala.
Cóż, jak czas pozwoli, zamierzam zrobić eksperyment w postaci ręcznie wypiłowanego gwintownika, zahartowania go i wykonania nim do kompletu narzynki. Zobaczymy co wyjdzie.
: 16 cze 2011, 19:58
autor: Mardinus
A moim zdaniem to wystarczy pilnik i dobra ręka ........
No i sporo czasu - gdzies tak 2 dni pracy i gwint gotowy.
Gwinty wystepuja sporadycznie .... teraz to normalność - ale kiedyś był nieczesto spotykany.
: 16 cze 2011, 22:51
autor: Idol
Mardinus pisze:A moim zdaniem to wystarczy pilnik i dobra ręka ........
No i sporo czasu - gdzies tak 2 dni pracy i gwint gotowy.
Gwinty wystepuja sporadycznie .... teraz to normalność - ale kiedyś był nieczesto spotykany.
Gwint iglakiem pociągnę

,i nawet nie trzeba 2 dni - kłopot natomiast mam z rzeżbieniem w nakrętkach...Coś tam udaję się zrobić,ale opornie idzie...Dlatego drążę temat.
Tym bardziej,że wiąże się to z wykonastwem elementów jak na fot.wyżej.Gwint musi/powinien wyglądać epokowo

: 16 cze 2011, 22:55
autor: bey
A może odkuć gwint
: 16 cze 2011, 23:07
autor: dara
Proponowałem już kiedyś takie doświadczenie" na gotową śrubę nakładamy sześcian z przebitą dziurą następnie uderzeniem młotka "wygniatamy" gwint z każdej strony śruba służy tu jako matryca.Wykończenie pilnikiem i nakrętka gotowa.
Miałem w rękach taką nakrętkę i widać było że gwint pochodził z "zagniecionego" materiału a nie z gwintownika.
: 17 cze 2011, 00:12
autor: Idol
Dara-ja to testowałem,i gdzieś robię błąd...Problem polega na tym,że taka nakrętka owszem chwyta mi zarys gwintu,ale podczas ,,odbijania'' ścianki się zwężają i wychodzi nieco nadwymiarowa.W efekcie goni lużno potem...
: 17 cze 2011, 10:19
autor: dara
więc da się, trzeba tylko dopracować technikę.Albo odkuwać na węższej śrubie i "docierać" na docelowej,albo wyciskać w prasie.Z tego co pamiętam,przed "wyciśnięciem|" gwintu nakrętka /ok12mmm/mogła być nacięta od środka na "krzyż"na 2/3mm ale pewności nie mam.
: 17 cze 2011, 12:18
autor: ADALBERTUS
: 17 cze 2011, 14:34
autor: Grzegorz K.
Co to za ustrojstwo na tym zdjęciu?
: 17 cze 2011, 21:07
autor: Grzesiek
Ostatnio rozmawiałem z panem Jankiem - znajomym kowalem i pokazywał mi narzynkę zrobioną przez jego ojca zaraz po wojnie. Taka narzynka składa się z dwóch połówek - nazywało się to baki.
Najpierw robiło się stożkowy gwintownik - pilnikiem, potem tym gwintownikiem nakrętkę, nakrętkę się przecinało na pół, hartowało i baki gotowe. Jednymi bakami można było zrobić różne średnice gwintów. Te które ja miałem w rękach służyły do gwintowania osi do wozów.
: 18 cze 2011, 13:28
autor: Idol
Grzegorz K. pisze:Co to za ustrojstwo na tym zdjęciu?
Coś jak kajdanki
Dziękuję - widzę,że w szukajkę najprostsze frazy wystarczyło wklepać

,a ja kombinowałem dookoła.Prawdopodobnie rozwiązanie z linku rozwiąże mój problem.O efektach poinformuję niebawem
