Elektropolerowanie stali nierdzewnej

Techniki ślusarskie

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

slay70
Posty: 16
Rejestracja: 17 mar 2014, 11:53
Lokalizacja: Pomorze

Elektropolerowanie stali nierdzewnej

Post autor: slay70 » 05 cze 2014, 18:23

Witam, może kogoś zainteresuje ten temat.
- szukałem jakiegoś prostego rozwiązania problemu związanego z czyszczeniem stali nierdzewnej po obróbce (głównie spawy i związane z nimi przebarwienia). Elektroczyszczenie jest dość wygodną i szybką metodą. Potrzebny do tego jest transformator z wyprostowanym napięciem i elektroda owinięta nasączonym materiałem, który izoluję ją od obrabianego detalu (jest dużo informacji na ten temat w necie - jednak mi nie udalo się znaleźć najważniejszych informacji co do elektrody i izolatora wytrzymującego odpowiednią temperaturę).
Po wielu próbach dopasowania odpowiednich materiałów na izolator, który nasączony jest płynem do elektroczyszczenia - najbardziej sprawdza się koszulka odporna na temperaturę - kupiona w sklepie elektrycznym za 3zł/mb. Koszulkę przed zamontowaniem opaliłem z izolacji i nałożyłem na elektrodę ze szczotki węglowej. Zrobiłem sobie również szczoteczkę (do trudnodostępnych miejsc) z silikonowego pendzelka do smarowania patelni tłuszczem ;) Źródłem prądu jest zasilacz od oświetlenia warsztatowego na 24V (wyprostowane diodami z zasilaczy komputerowych). Próby z użyciem Fosolu już dają efekt oczyszczenia - jednak dużo lepsze rezultaty osiągnąłem po zastosowaniu oryginalnego płynu Lotnik S Gold. Niestety, cena za litr - to około 100zł...
Poniżej zamieszczam zdjęcie. Może ktoś ma inne patenty - chętnie obejrzę.
Pozdrawiam.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

kno3
Posty: 7
Rejestracja: 12 sty 2014, 22:11
Lokalizacja: Gorzów Wlkp./Wrocław

Post autor: kno3 » 06 cze 2014, 20:21

skład Lotnik S Gold to :
kwas ortofosforowy (V) 70-80 %
kwas siarkowy (VI) 1-3%
kwas cytrynowy 1-3 %
inhibitor korozji 0,5%
druga strona: http://www.lotnik.com.pl/images/karty/LOT-S-GOLD.pdf
Nic dziwnego, że naturalne materiały nie chciały wytrzymać, a popularnym polimerom mogła przeszkadzać temperatura.
Fosol to kwas ortofosforowy (V) 25-30%
kwas szczawiowy do 5 %
i jakieś inhibitory, surfaktanty

Patrzyłem inny płyn hamerykański i też ma kwas fosforowy w stężeniu 50% i jakieś dodatki. Widocznie ważne jest stężenie, może też dodatki innych kwasów pomagają.( Tylko nie dodawać kwasu solnego, kwas ten oraz jego sole bardzo źle działają na stale nierdzewne)

Gdzieś widziałem kwas azotowy do czyszczenia, wtedy nie używa się prądu, też dobre, ale pewnie wolniejsze i mniej przyjemne w użyciu.

W takim trawieniu prądem pomaga się rozpuszczać metal, dzięki czemu można się pozbyć brudów z wierzchu. Dodatkowo dzięki napięciu pomaga się odbudować stali nierdzewnej warstwę pasywną, chroniącą ją przed korozją. I dzięki temu miejsce spawane nie będzie korodować. Tak samo pomagałby kwas azotowy, bo w obu przypadkach jest mocne utlenianie i tworzy się pasywna warstwa tlenków.

Mógłbym po sesji spróbować jak działa sam 85% lub słabszy kwas fosforowy ( plus dodatki innych kwasów), ale tylko na nalocie z nagrzania palnikiem ( brak spawarek w domu )

kno3
Posty: 7
Rejestracja: 12 sty 2014, 22:11
Lokalizacja: Gorzów Wlkp./Wrocław

Post autor: kno3 » 02 sie 2014, 21:09

Niestety nie mam na tą chwilę żadnych opadów z kwaski. Wziąłem jakąś zwykłą nierdzewną blachę, przeczyściłem z jednego strony papierem, nagrzałem palnikiem do na oko ( czyli plus minus 100) 800 stopni, takie próbki potraktowałem 50% kwasem fosforowym i i napięciem 11 V.
rezultaty: zwykły kolor przywrócony, jednak powierzchnia nie jest jednolita, widać z powrotem pierwotną porysowaną papierem powierzchnie, jednak ma 'przydymione' plamy.
wnioski: da się lepiej, bo zasilacz ma za małe napięcie, w związku z czym prąd był mały; użyłem za małego stężenia kwasu
Obrazek

qaczorrr
Posty: 7
Rejestracja: 13 sie 2013, 17:43
Lokalizacja: Ostrołęka

Post autor: qaczorrr » 05 wrz 2014, 22:05

Czy ten płyn "Lo-s Gold" jest jakoś mocno trujący? Z tego co widziałem na różnych prezentacjach (np youtube) metoda elektrochemicznego trawienia nierdzewki jest "bardzo bezpieczna, nieszkodliwa" itp itd.
Mam taką maszynkę do trawienia spawów i spisuje się całkiem dobrze - narazie do testów użyłem antoxa (lot-s gold w drodze) ale ewentualne wdychanie tych oparów jakoś nie wywołuje u mnie uśmiechu na ustach :P
Czy ktoś próbował zrobić szczotkę z czegoś innego niż filc? Dosyć szybko się przegrzewa (być może mam za mocny transformator) i zbiera cały brud - wsiąka, pali się itp. Ogólnie jedna wielka breja.
Z tego co się orientuje, to są dwie metody czyszczenia - trawienie (DC) i polerowanie (AC). Ktoś coś próbował? A jak wygląda sprawa z wytrawianiem znaków na nierdzewce? Jakieś większe napięcie trzeba dać? Inny płyn? Jakieś pomysły?
Poraża mnie fakt, że takie maszynki kosztują nawet 11tys zł :facepalm:. Sama maszynka to koszt w granicach 200zł + 100zł płyn. Niezła marża :)

ateem
Posty: 389
Rejestracja: 07 paź 2010, 19:41
Lokalizacja: ełk

Post autor: ateem » 13 wrz 2014, 08:19

qacrorrr ja mam sprzęt z Wurtha do trawienia spawów. Nazywa się toto Welnox. Oryginalne szmatki (te nakładane na elektrodę) są drogie, więc szukałem zamiennika. Najlepiej sprawdzają mi się irchy (takie ścierki domowe). Wytrzymują temperatury i środowisko kwaśne.

suchy_5
Posty: 80
Rejestracja: 17 gru 2009, 19:21
Lokalizacja: gdzieś daleko

Post autor: suchy_5 » 23 cze 2015, 21:07

witam was jeżeli mogę coś pomóc oto link http://www.cnc.info.pl/topics66/odrdzew ... t44552.htm

ODPOWIEDZ

Wróć do „ŚLUSARSTWO - locksmithing”