Mam blachę 200 x 300 x 10 mm, chcę żeby była prostokątna, a w tym celu muszę wyrównać krawędzie. Jest też kilka innych kawałków żelastwa (krzywo ucięte płaskowniki 25x50, kawałki grubych blach i takie, takie...) którym bym chciał nadać prostopadłe krawędzie.
Mam małą frezareczkę (dokładniej frezarko-tokarko-wiertarko-strugarkę OUS 1 czy jakoś tak - 1,4 kW, produkt warsztatów szkolnych Salezjanów, ktoś to na złom oddał).
Jaki kupić frez?
Jak umocować tę blachę? Przypuszczam, że pionowo, ale co jeśli płaszczyzna równoległa do wyrównywanej nie będzie równa - /_/ - jak będę miał rąb to co zrobić, żeby wyrównać krawędzie na prostokąt? Nie wiem czy jasno ująłem o co mi chodzi.
Nikt jakoś mi nie odpowiada, więc sam sobie odpowiem, bo się dowiedziałem, od pana ze sklepu.
Płaszczyzny można wyrównywać np. frezem palcowym. Frezy palcowe mają 2 albo 4 krawędzie frezujące - te, co mają 4 nadają się tylko do frezowania na boki, bo na środku mają miejsce bez ostrza - nie można frezować w głąb. Frezy z 2 ostrzami mają jedno ostrze niesymetryczne - można frezować wgłąb i na boki też.
Kujus:
Witam , przepraszam że nie pisałem ale byłem w Wojciechowie i nie miałem możliwości zagłębić się w forum . Co do obróbki płaszczyzn to wszystko zależy od rodzaju maszyny jaką posiadasz , albo pozioma albo pionowa , przy poziomej zakładasz frez walcowy i nim robisz płaszczyzny , montując stosownie przedmiot ( w pionie poziomie itd ) , na frezarce pionowej najlepiej robić to głowicą frezerską ( im większa tym lepiej mniejszy błąd na równości płaszczyzny ) Daj najlepiej zdjęcie swojej maszyny to będziemy myśleć bo nie spotkałem się z taką maszyną