Strona 1 z 1

Piłowanie pilnikami- kłopot z rysami.

: 25 lis 2012, 13:38
autor: Remington
Piłowanie- niby proste jak walenie cepem, ale...

Miewam problem z wbijającymi się opiłkami w uzębienie pilnika. zwłaszcza w nowych pilnikah z drobnym uzebieniem. Wiadomo, po ruchu roboczym, w ruchu zwrotnym, pilnik trąc o piłowany materiał ma oczyszczać się z opiłków. Nie zawsze to wychodzi, zwłaszcza jak chcę wyprowadzić gładką powierzchnię na dość miękkim materiale. Czasem taki wiór robi głębszą rysę i psuje całą robotę.
Macie na to jakieś patenty?
Na jakimś filmiku widziałem, jak gość nacierał pilnik kredą, tyle że nie wiem czy z tym piłował i jaki to by dawało efekt. nie próbowałem.
Stary zegarmistrz wspomniał mi tylko, że pilniki nacierało się kredą po robocie, forma konserwacji.

No i standardowy problem z wbijającymi się opiłkami, gdy chcę wygładzić pilnikiem przedmiot toczony na tokarce. Ze względu na ruch obrotowy nie ma szans by pilnik się oczyszczał. Puki co u mnie robota wygląda tak, że raz przejadę pilnikiem i czyszczę jego zeby specjalną szczoteczką z włosiem mosiężnym. trohę to upierdliwe.
:/

: 25 lis 2012, 15:31
autor: Kuba
Gdy na tokarce używasz pilnika to wykonuj ruch jak w czasie piłowania żeby materiał nie był w kontakcie w jednym miejscu pilnika bo i pilnik szybko siada ale też zapycha się mocno opiłkami ja też używam szczoteczki drucianej ale czyszczę tylko raz na jakiś czas bo na jakości powierzchni mi nie zależy zbytnio :?

: 25 lis 2012, 20:03
autor: bey
Kreda wypełnia przestrzeń miedzy zębami pilnika, zmniejszając wielkość wióra, oraz wykruszając się sprawia, ze pilnik się łatwiej oczyszcza, to dobrze działa tylko przy drobnych pilnikach. Ukosując podczas piłowania, też zmniejszasz ryzyko rysy wiórem.

: 25 lis 2012, 20:59
autor: Remington
W podobny sposób zakładam działanie kredy, trzeba wypróbować.
Ukosowanie pilnikiem stosuję, jednak nie jest dla mnie łatwe. Technika nacinania zębów w niektórych pilnikach jest taka, by wygodniej było praworęcznym. Tj. dobre wyniki osiągamy trzymając uchwyt pilnika w prawej ręce i wychylając go w prawo. Ja jestem leworęczny i takie wychylenie pilnika w lewo czasem powoduje zanik skrawania, a przy grubszyh pilnikach głębokie, rowkowe rysy.
Ech...niby zwykłe pilniki...
;)