Elektropolerowanie stali nierdzewnej
: 05 cze 2014, 18:23
Witam, może kogoś zainteresuje ten temat.
- szukałem jakiegoś prostego rozwiązania problemu związanego z czyszczeniem stali nierdzewnej po obróbce (głównie spawy i związane z nimi przebarwienia). Elektroczyszczenie jest dość wygodną i szybką metodą. Potrzebny do tego jest transformator z wyprostowanym napięciem i elektroda owinięta nasączonym materiałem, który izoluję ją od obrabianego detalu (jest dużo informacji na ten temat w necie - jednak mi nie udalo się znaleźć najważniejszych informacji co do elektrody i izolatora wytrzymującego odpowiednią temperaturę).
Po wielu próbach dopasowania odpowiednich materiałów na izolator, który nasączony jest płynem do elektroczyszczenia - najbardziej sprawdza się koszulka odporna na temperaturę - kupiona w sklepie elektrycznym za 3zł/mb. Koszulkę przed zamontowaniem opaliłem z izolacji i nałożyłem na elektrodę ze szczotki węglowej. Zrobiłem sobie również szczoteczkę (do trudnodostępnych miejsc) z silikonowego pendzelka do smarowania patelni tłuszczem
Źródłem prądu jest zasilacz od oświetlenia warsztatowego na 24V (wyprostowane diodami z zasilaczy komputerowych). Próby z użyciem Fosolu już dają efekt oczyszczenia - jednak dużo lepsze rezultaty osiągnąłem po zastosowaniu oryginalnego płynu Lotnik S Gold. Niestety, cena za litr - to około 100zł...
Poniżej zamieszczam zdjęcie. Może ktoś ma inne patenty - chętnie obejrzę.
Pozdrawiam.
- szukałem jakiegoś prostego rozwiązania problemu związanego z czyszczeniem stali nierdzewnej po obróbce (głównie spawy i związane z nimi przebarwienia). Elektroczyszczenie jest dość wygodną i szybką metodą. Potrzebny do tego jest transformator z wyprostowanym napięciem i elektroda owinięta nasączonym materiałem, który izoluję ją od obrabianego detalu (jest dużo informacji na ten temat w necie - jednak mi nie udalo się znaleźć najważniejszych informacji co do elektrody i izolatora wytrzymującego odpowiednią temperaturę).
Po wielu próbach dopasowania odpowiednich materiałów na izolator, który nasączony jest płynem do elektroczyszczenia - najbardziej sprawdza się koszulka odporna na temperaturę - kupiona w sklepie elektrycznym za 3zł/mb. Koszulkę przed zamontowaniem opaliłem z izolacji i nałożyłem na elektrodę ze szczotki węglowej. Zrobiłem sobie również szczoteczkę (do trudnodostępnych miejsc) z silikonowego pendzelka do smarowania patelni tłuszczem
Poniżej zamieszczam zdjęcie. Może ktoś ma inne patenty - chętnie obejrzę.
Pozdrawiam.
