Naprawa kowadła

Jak się to kuje?

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Flippyn
Posty: 31
Rejestracja: 30 maja 2014, 16:14
Lokalizacja: Pruszków

Post autor: Flippyn » 31 maja 2014, 12:56

Na zimno kuje się czasem części pancerza, chyba, że źle coś przeczytałem. Wiem już, że powinienem kuć z dala od nadkruszenia, ale ponawiam pytanie czy da się ten element bitni nadlać czy coś innego zrobić. :?:
Ps. Ja tam wolę jak miecz jest polerowany, ale bez przesady :P

Awatar użytkownika
Jacenty
weteran forum
Posty: 4251
Rejestracja: 27 wrz 2012, 13:18
Lokalizacja: Mikołajki
Kontakt:

Post autor: Jacenty » 31 maja 2014, 13:21

Jeżeli zaczniesz się bawić w fachowe naprawy to prawdopodobnie poniesiesz olbrzymie koszty, a za straconą kasę kupisz kowadło w znacznie lepszym stanie. Pamiętam kiedyś za małolata kiedy ciężko było o sprzęt pod tytułem kowadło, dziadek wymieniał całą bitnie. Oba elementy zgrały się idealnie, jednak nie powiem ci w jaki sposób łączył bitnie z odlewem. Gdybym ja się najarał na naprawę to pewnie równo obciąłbym trójkąt w wyłamanym miejscu i próbował bym go odkuć aż do odlewu, a następnie poszukał bardzo twardej stali o brakującej grubości i jakoś oba elementy ześrubował, a wystające nad bitnię końce zaklepał. Tak czy siak jeżeli ponoszą cię ambicje posiadania ładnego kowadła to uzbrój się w cierpliwość i nijak się nie napalaj bo to najgorszy doradca w podejmowaniu ważnych decyzji. Widziałem bardzo ładne kowadełka za 350 zł. Trochę trzeba pogrzebać w sieci aby trafić na takiego rodzynka, często szukaną frazę wpisywać z błędem typowym dla danego regionu lub nieuka, bo dla większości przyrząd do wyginania zwie się giętarką, dla innych gientarką inaczej gieterka itp. Pod praktycznie każdym z tych haseł znajdziesz sprzęt służący do gięcia ale pic polega na tym, że jeżeli ktoś wpisał z błędem to nie może sprzedać rupiecia i co któryś raz wystawiając obniża cenę aż do krytycznego minimum. Większość sprzętu kupiłem w taki sposób.

Awatar użytkownika
Dara
arcyforumoholik
Posty: 2144
Rejestracja: 27 lis 2015, 10:47
Lokalizacja: Kalembina

Post autor: Dara » 31 maja 2014, 13:57

Ja proponuje zrobić tak:
Wytnij na równo uszkodzony fragment i w powstały prostokąt wstaw na nitach
czy śrubach bitnię z miękkiej stali.
Będziesz mógł sobie na niej przecinać przecinakami, uczyć się prać młotkiem :)
itp. bez niszczenia powierzchni twardej.
Śruby czy tam nity zamocuj na bocznej powierzchni kowadła a wstawkę zrób w przekroju ceownika.Jak ją zmasakrujesz to wymienisz se na nową.

Awatar użytkownika
Jacenty
weteran forum
Posty: 4251
Rejestracja: 27 wrz 2012, 13:18
Lokalizacja: Mikołajki
Kontakt:

Post autor: Jacenty » 31 maja 2014, 14:05

Jeżeli da odrobinę grubszy kawałek to może go utwardzić poprzez kucie na zimno( miejsce przy miejscu ) zrównując go z resztą powierzchni. :)

Wolf
Posty: 13
Rejestracja: 31 sty 2014, 12:40
Lokalizacja: DolnyŚląsk

Post autor: Wolf » 18 cze 2014, 08:54

Panowie mam pytanie odnośnie może nie tyle naprawy ile regeneracji bitni(nie mam ubytków). Jaką metodę zastosowalibyście do wyrównania brzegów i samej powierzchni z drobnych nierówności(pozostawiają ślady na kutym materiale).
Zastanawiam się nad szlifowaniem na wolnych obrotach, ewentualnie pilnik i jazda. Trochę się naszperałem i większość tutoriali to grubsze naprawy. Ta nie jest niezbędna ale na pewno poprawi komfort pracy...

Wariat
Posty: 130
Rejestracja: 12 gru 2011, 02:51
Lokalizacja: Rososza

Post autor: Wariat » 18 cze 2014, 09:08

Warto by się przywitać w dziale odpowiedzialnym za to ;)

A co do napraw- Ja nadspawałem elektrodą krawędzie, i ubiłem spawy na zimno młotkiem. Cudów nie ma, ale jest o wiele lepiej. Wcześniej oczywiście szlifiera i wybłyskanie bitni. Drobne dziury w samej bitni tak samo jak brzegi- spawarka i ubijanie na zimno.

Awatar użytkownika
Dracorian
forumoholik
Posty: 1967
Rejestracja: 22 mar 2013, 15:24
Lokalizacja: Ziemia Lubuska [ok.Torzymia]

Post autor: Dracorian » 18 cze 2014, 09:09

Ja swoją bitnie szlifuje.
Dobrym kowalem będziesz tylko wtedy,,kiedy to lubisz

Awatar użytkownika
Bodar
weteran forum
Posty: 4331
Rejestracja: 01 sty 2014, 11:21
Lokalizacja: Szprotawa

Post autor: Bodar » 18 cze 2014, 09:14

Wariat, bez obrazy, ale dokładniej śledź co na Forum się dzieje :facepalm: , a nie czepiasz się chopa jak kleszcze mojej psiny :mrgreen: Wolf, już dawno ładnie się przywitał :> , prawda Panie Wolf?

Wariat
Posty: 130
Rejestracja: 12 gru 2011, 02:51
Lokalizacja: Rososza

Post autor: Wariat » 18 cze 2014, 09:17

bobodar, Widzę "posty: 1", to przypominam, że istnieje taka możliwość, jak podbicie sobie tej liczby ;)

A forum śledzę w celu poznania nowych technik, pomysłów, rozwiązań, a nie ludzi w pierwszym miejscu :P

Awatar użytkownika
Bodar
weteran forum
Posty: 4331
Rejestracja: 01 sty 2014, 11:21
Lokalizacja: Szprotawa

Post autor: Bodar » 18 cze 2014, 09:51

Wariat,

viewtopic.php?t=3347

i śledź dokładniej , a nie śledź do wódeczki (i tak Ciebie lubię) :D

Awatar użytkownika
Dara
arcyforumoholik
Posty: 2144
Rejestracja: 27 lis 2015, 10:47
Lokalizacja: Kalembina

Post autor: Dara » 18 cze 2014, 09:54

Pierwszy post w dziale powitanie oznaczany jest numerem : 0
Co oczywiście jest niedorzecznością bo jak może być zero skoro post istnieje?
Następny post w innym dziale oznaczany jest : 1
a w rzeczywistości istnieją dwa posty, co myli niektórych skrupulantów :)

Wolf
Posty: 13
Rejestracja: 31 sty 2014, 12:40
Lokalizacja: DolnyŚląsk

Post autor: Wolf » 18 cze 2014, 10:06

Tak powitanie mam za sobą ;]
Dzięki za odpowiedź, w takim razie szlifierka i wybłyszczę co się da, wcześniej zrobię patent z mazidłem i równą blachą(coby odkryć wszelkie cuda) i zobaczymy co z tym dalej.

Awatar użytkownika
Jacenty
weteran forum
Posty: 4251
Rejestracja: 27 wrz 2012, 13:18
Lokalizacja: Mikołajki
Kontakt:

Post autor: Jacenty » 18 cze 2014, 10:19

Napawanie bitni nie zawsze zdaje egzamin i jest to kwestią tego, z czego bitnię wykonano. Miałek kowadło, które próbowałem spawać i na krótką metę pomogło jednak miejsca nawpawane zaczęły się wykruszać z dodatkowym zapasem. Takim sposobem popsułem kowadło jeszcze mocniej. Możesz spróbować ale radzę zrobić to w jednym miejscu i trochę postukać aby poobserwować jak zachowują się naddatki. :)

Awatar użytkownika
Druid
Posty: 464
Rejestracja: 15 paź 2012, 22:04
Lokalizacja: Orzesze
Kontakt:

Post autor: Druid » 18 cze 2014, 16:24

hmm z tego co mnie pamięć nie myli są specjalne elektrody do napawania, spoina po nich twarda i sie trzyma, niestety nie pamietam jakie to bo spawałem nimi 10 lat temu z naddatkiem. nie powinny się wykruszać, a co do stukania to dobry pomysł bo odpreża troche stal.

ODPOWIEDZ

Wróć do „KROK PO KROKU - tutorial”