Strona 1 z 1

Listek winogronowy.

: 24 paź 2009, 01:57
autor: Pawel.G
A więdz na prozbę kolegi z forum tutorialik jak wykonać listek winogronowy.
Obrazek
Zaczynamy od dobrania materiału.
Listki winogron są dość durze i rozłorzyste, zracji tego do ich wykonania potrzebne będą większe przekroje od 16[mm] do 20[mm].Ja osobiście preferuje tą gurną granicę ,lubię miec naddatek materiału do dyspozycji niz sklepywac materiał na cienką blaszkę.
Lisc musi miec swoją masę,byc mięsisty dzieki czemu morzemy zrobić głębszą faktórę,żłobienia. Uzyskamy wtedy lepszy efekt plastyczny i mimo swej masy będzie on bardziej naturalny i delikatny.


1. Bieżemy więc np:pret 16[mm]( niema większego znaczenia czy okrągły czy kwadratowy)
i wyciągamy szpic rys.1.Szpis musi być jak najkrutszy więdz kujemy go na samej krawędzi kowadła,przykładając pręt pod niewielkim kątem tak by równocześnie tworzyły nam się dwie płaszczyzny szpica.Uderzenie młotka powinno miec tędęcje zaciągania materiału w dół,dzięki czemu materia będziemy wyciągac a nie rozklepywać.Ja tą czynność robię z pomocnikiem który uderza mi duzym młotem (ale wymaga to dobrej techniki od udeżającego więdz musicie potrenować swoich pomosników:))

2.Teraz podkówamy "ogonek"rys.2 listka pozostawiając odpowiednią ilość materiału.Im węcej go zostawimu tym listek będzie dłurzszy a przesto smuklejszy.Tu musicie panowie wyczuć proporcję długości so grubości mat.Ja odkładam 1.5 grubości materiału dzięki czemu listek jest rozłorzysty i ktutki(zblizony do obrysu koła)

3.Po wyciągnięciu ogonka przygotowywujemy materiał na rozklepanie go rus.3.Powinno przypominać to baryłkę z kwadratowym szpicem.Pamiętajci by podkucie "lodyszki"było dośc ostre a nie łagodne.

4.Przystępujemy traz do wstępnego rozklepania liścia,formując jego przyblizony kształt rys.4.Pierwsze uderzenia robimy na plasko młotkiem,następne poprzez kulkę bądz łezkę,tak by grzbiet i krawędzie zachowały odpowiednią ilość materiału i ładnie rozeszły się na boki.Pamiętajcie że rozklepujemu tylko w niewielkim stopniu tak by w nastempnym etapie módz zrobić nacięcia na krawędziach liścia.

5.Wykonujemy niewielkie nacięcia na obcince za pomocą przecinaka rys.5.(nacięcia robimy opierając liść na sztorc na obcince a nie na płasko !!!)

6.Pozklepujemy materiał formując liść rys 6.Nacięcia wykonane wczesniej powinny zrobic nam podziały powierzchni liścia nadając mu charakterystyczny kształt.

Na koniec wykonujemy rzłobienia i wykańczamy liść nadając mu przestrznny kształt.

Starajcie sie ostatnią fazę rozklepywania wyponywac tak by grzbiet był zaznaczony grubością materiału a boki się stopniowo wycieniały(podobnie jak klepie sie miecze itp)Morzecie pomódz sobie odpowiednią podsadką rys f i h.
Durzo lepiej będzie to wyglądać niz jak rozklepiecie matriał na blachę,a z drugiej zaś ztrony robiądz główne złobienie przez środek będzie ono mogło być głębsze i wyrazistrze.

Warto sobie równierz przygotować odpowiednio długie żłobniki ryc.d i e ok 50[mm] długości,proste i łukowate.Pamiętajcie by dolną część takiego złobnika wyszlifowac lekko po łuku.Pozwoli to na płynne prowadzenie linni nie kalecząc materiału oraz regylowania długości linni poprzez odpowiedni kont przyłozenia i ruznicowania szerokości linni poprzez zmianę siły uderzenia.

Przydatnym rownierz przyządem do formowania ostatecznego krztałtu liścia jest podsadka w głębokim wcięciem rys.g.
Mając juz gotowy,porzłobiony liść (operację tą robimy przed rozpoczęciem formowania jego przestrennego kształtu )kładziemy go na podsadne wzdłuz środkowej żyłki i za pomocą długiego żłobnika wtłaczamy nadając mu kształt 'V' następnie wywijamy boczne krawędzie i formujemy tradycyjnie jego przestrzenny kształt.
Operacja ta jeszcze bardziej podkreśla środkową rzyłkę liścia i nadaje ciekawy efekt trujwymiarowości.

Obrazek
Obrazek

Ok ktoś zwas morze powie po co tyle walczyc z jednym liściem!! zakładając ze na metr balustrady wchodzi ich dośc sporo a te wykonane z blachy wzasadzie wiele się nie ruznią.
A jeśli juz one istnieją to są znikome i najczęściej nie zauwarzalne dla większości klijętów:)
Ale warto walczyć o te detale bo one składają się na końcowy wygląd ,nawet kosztem naszej pracy i czasu którego nam klijęt az tak dobrze nie wynagrodzi(nie zawsze:)Bo to one odruzniają naszą pracę od tych wszystkich pseudo kowalskich prac i dzięki nim mamy satysfakcje z tego co robimy,rozwijamy sie a to chyba najwarzniejsze:)

: 24 paź 2009, 10:18
autor: Spontan
Uprzejmie dziękuje za wyczerpujące opracowanie. :-)W istocie nie jest to aż tak trudne jakbym się spodziewał.Dostrzegam bardzo duże podobieństwo w ich robieniu do tych "zwykłych" liści (niewinogronowych)
Teraz tylko wystarczy "pojmać" jakiegoś zdolnego pomocnika i zagnać do pracy:-) Napewno sprubuję.

: 26 paź 2009, 19:40
autor: Robert W.
Paweł jakie uzyskujesz wielkości liści z pręta 20mm,moim zdaniem nie rozklepując go na blachę będzie dość skromnym liściem 8-)

: 26 paź 2009, 19:58
autor: Pawel.G
z 20 wychodzą dość spore:) zachowująć wmiatę ładny grzbiet,wycieniony po środku dość znacznie i z grubszymi krawędziami.
spróbuj klepnąć z 20 to zobaczysz ze wyjdą ok.

: 21 lis 2009, 21:56
autor: wacek624
masz rację ładny efekt sam dożo robię recznie wykówam elementów to daje ewekt dopiero a nie gotowiec jest troche pracy ale jak ktoś lubi to co lubi ja sam kułem ski i ce recznie po 600 szt na całe ogrodzenie zajeło mi to dwa i pół dnia

: 08 kwie 2010, 14:19
autor: BANAN
Jak już wspominałem Spontanowi nie mogłem sobie odmówić próby zrobienia listka winogronowego z jednego kawałka.Ten kułem z płaskownika 30x5 .Nie miałem aparatu więc go zeskanowałem dlatego niezbyt wyraźny.Bardziej mi on jednak przypomina liść dębowy lub kwiatka zwanego lipką.No ale próba została podjęta.

: 08 kwie 2010, 14:44
autor: Spontan
Z płaskownika może wyjść niegłupio ale... obawiam się jednak że to nie to samo.
Polecam na wszelakie oznaki frustracji złapać takie fj 22 i jazda! :-D
Żłobienia i żyłki się zrobi...gdy będzie chodził ksiądz po kolędzie :-P
Skoro już święci kuźnię ...to niech chwilę przytrzyma :-D

: 08 kwie 2010, 14:47
autor: BANAN
Ha ha lepiej się śmiać niż chorować :lol:

: 26 cze 2010, 19:34
autor: Helga ten-door
O, a w wolnej chwili spróbujcie sobie takiego sposobu.Przy okazji można poćwiczyć zgrzewanie.
Bohater główny to pręt kwadratowy 10 mm.
Materiału jak na lekarstwo,ale po zastosowaniu pewnej sztuczki,sytuacja zmienia się diametralnie.Zaginamy koniec pręta na dł.4-5cm,raz, dwa czy więcej i zgrzewamy.Nie gadamy tylko zgrzewamy.Wartości jakie wychodzą na fotach poniżej.
Na krawędziach gr.1-2,5mm , po osi 2-4mm.
Czas wykonania to ok.3godz. na luzaku,w ramach ćwiczeń KiP.
Jak coś nie wiadomo--pytać.
Sukcesów życzę.

: 27 cze 2010, 00:49
autor: StellArt
Rewelacyjne rozwiązanie, koxożerne :lol: Mam pytanko co do krawędzi, są bardzo ostre i poszarpane, jak je wykonałeś ?

: 27 cze 2010, 21:49
autor: BANAN
Już w Irlandii Paweł podziwiał metodę spęczania zastosowaną przez amerykańskich speców od zgrzewania.Na pytanie dlaczego tak odpowiedzieli,że tak prościej i szybciej i tyle. Muszę zdobyć gdzieś boraks,też spróbuję takiego ćwiczenia.Pełen szacunek Helga ;-) Stel co do krawędzi to do wykończenia niezawodna kątówka ,popraw mnie Helga jeśli się mylę.A może masz jakiś swój własny patent na topnik?

: 28 cze 2010, 05:57
autor: Helga ten-door
Banan-bingo,
Używam boraksu
Stellart
W tej kwestii nie mam akurat żadnych sentymentów,ani zahamowań.
Szlifierka ,cienka tarcza 1,2mm i jazda.Nie bawię się w żadne podcinki,przecinaki i inne tego typu urządzenia,normalnie szkoda czasu.
Zakręcam ogonek w imadło,listek w poziomie i wcinam się w środek.Idzie bardzo szybko,a co najważniejsze to precyzyjnie.Jeszcze jedno lekkie podgrzanie i małym młoteczkiem pukam dookoła załamując krawędzie.
Tym sposobem można oczywiście wykonywać jeszcze całą masę innych elementów,niekoniecznie winogron.Zaletą jest to,że przy stosunkowo niedużej średnicy materiału wyjściowego,można z niego uzyskać średnice kilkakrotnie większe.No i odpada cieniowanie grubasa.
Można robić lilie,kalie,duże kule ,szpice,groty,ostrosłupy,główki,bardzo szerokie wypłaszczenia itd.,itp.To tylko kwestia pomysłu i operatora.

: 28 cze 2010, 07:26
autor: StellArt
Łudziłem się że to jednak nie szlifierka... jak dla mnie największą zaletą takiego rozwiązania jest wtórne wykorzystanie materiału, co miało by pojechać na złom można przerobić na detal, myślę że mimo że cały proces jest koxo i czasochłonny, bardziej się opłaci niż zakup blachy i cięcie laserem czy plazmą i oczywiście ma się efekt przypadku (różne rozmiary i kształty)

: 28 cze 2010, 14:58
autor: Helga ten-door
No właśnie ,z tą szlifierką to jest różnie.?
Chyba każdy ma takie dylematy?Coś jednak trzeba wybrać.
Albo sprawne i precyzyjne działanie i.... ,albo satysfakcję i.....?
Te dwie rzeczy rzadko chadzają razem.
No i teraz zależy;-;;;???
Tak naprawdę to najlepsze rzeczy wychodzą ze śmieci,.
Można byłoby kiedyś spróbować,tak ;;w czasie klepania liścia tak ok. 80% gotowego,ponacinać przecinakiem dość głęboko i na ostro krawędzie,..Klepać dalej ,na ile materiał pozwoli.
Efekt może być ciekawy,może w wolnej chwili spróbuję.