Strona 1 z 1

Nie pali się w kotlinie

: 02 lut 2012, 17:38
autor: Johny Raven
Witam szanownych kolegów.

Ulepiłem sobie kotlinkę to znaczy: Płyta stalowa okrągła średnicy1000mm i grubości 10mm wycięty w tym otwór ze wspawaną od dołu rurą 60mm na tejże płycie leżą sobie cegły szamotowe z zostawioną przestrzenią 15X20cm nad nadmuchem w formie kotliny dodam że na otworze nawiewu leży sobie ruszt (kawałek szybra od kuchni węglowej z nawierconymi otworami) za nadmuch robiły już: odkurzacz zelmer 600wat, dmuchawa od pieca 40 wat, wentylator nagrzewnicy FSO Polonez, Wentylator nagrzewnicy od "Petki" (pierwowzór trabanta)...
Tak więc problem: Nie pali się koks! Koks rozdrobniony, suchy i wygląda ok, robię wszystko wedle instrukcji rozpalania. Rozpalając drewnem nie udaje się zapalić tego dziadostwa... węglem drzewnym niby zaczęło się palić... piekiełko w środku, kołderka na wierzchu ale zgasło...jeden drugi trzeci raz rozumiem... ale morduję się z tym już 4 dni, przerabiałem palenisko z 5 razy i nic... Być może mądrzejsze głowy od mojej są w stanie znaleźć rozwiązanie problemu więc proszę szanownych kolegów o wsparcie.

Pozdrawiam

: 02 lut 2012, 18:56
autor: jolo
jak ci na weglu drzewnym zgasło i sie nie wypaliło to za mało dmucha , jak ci sie wypaliło i zgasło , lub ci odfrunoł wegiel w kosmos to za bardzo dmucha :)

: 02 lut 2012, 20:03
autor: bey
Jeżeli masz otwór 60mm i tylko tym dmuchasz (bez grzybka) to nie zadziała
Albo dorzuć grzybek, albo zrób kilka otworków 6-8mm (np. krzyżyk, czyli 5) zamiast jednego dużego.

: 03 lut 2012, 07:54
autor: Johny Raven
Tak więc: Na węglu drzewnym pali się ładnie... Na max szczelności nadmuchu wyrzuca węgiel z paleniska. Na koksie natomiast Popali się z 5 minut (jeśli uda się rozpalić) i gaśnie. Być może zbytnio się chłodzi od spodu, ale tak na prawdę to mam wrażenie, że ten koks jest jakiś niepalny... Dziś postaram się załatwić koks z innego źródła i zobaczymy. aha dodam, że na głównym otworze nawiewu umieszczam płytkę z nawierconymi otworami (taki niby ruszcik)... Dam znać jak postępy ze świeżym opałem a na chwilę obecną dziękuję za sugestie.

: 03 lut 2012, 07:56
autor: BANAN
Ile tego koksu sypiesz do rozpalania,wsyp z pół wiadra,to zobaczysz,że się rozpali ;)

: 03 lut 2012, 08:06
autor: Johny Raven
Sypię ze 3 litry ;) (wiaderko po kapuście) Wstawię potem fotki mojego tworu to ocenicie.

: 03 lut 2012, 08:08
autor: bey
Dorób szyber, aby mieć regulację nadmuchu (może za bardzo dmucha, uchylając szyber będziesz zmniejszał nadmuch)
Pstryknij parę fotek tego paleniska, tak na sucho niewiele widać

: 03 lut 2012, 08:11
autor: BANAN
To stanowczo za mało.Koks to taki wynalazek,który pali się dobrze w dużej objętości,a jak mu wsypiesz troszkę,to nadmuch ostudzi go od spodu, zimne powietrze z góry,wystudza się i gaśnie.To jest cała przyczyna twojej czterodniowej mordęgi :/

: 03 lut 2012, 08:34
autor: jolo
dobrze mówi , koksu powinno być z 15 cm

: 03 lut 2012, 09:52
autor: diskopolo007
Ja się podpisuję pod przedmówcami. Też miałem taki problem a jak wsypałem więcej koksu żeby powstała kołderka to się już nie wychładzało.

: 03 lut 2012, 13:13
autor: Johny Raven
Mają Panowie rację w stu procentach. Po zasypaniu większą ilością koksu zaczęło się bardzo ładnie palić.
Dziękuję za pomoc i pozdrawiam.

: 05 lut 2012, 13:49
autor: wat93
ja nigdy nie sypie za dużo koksu. zawsze łupię go do wielkości orzecha włoskiego i sypię tylko do kotliny. też się pali. tylko trzeba mieć dobry koks... ;/

: 07 lut 2012, 15:33
autor: Grzegorz K.
Dobry koks - słuszna uwaga. Mi nie chce się tłuc koksu. Robię na czymś w rodzaju orzecha. Nie lubię usypywać wielkich stosów dlatego pomagam sobie cegłami szamotowymi. Często okrywam wręcz kotlinę szamotem (taki domek mały się robi z piekiełkiem w środku). Podkreślam że robię tak z racji:
a. słabowatego nadmuchu
b. zbyt grubego koksu