Strona 1 z 1

Jak robić żeby zrobić,czyli o ilości cykli kucia.....

: 01 sty 2013, 12:31
autor: Czarnek
Witam wszystkich.
Niedawno zabrałem sie za wykuwanie malego sztyleciku(materiał lichy,niskoweglówka,a ten miał iść na wystawe wiec hartowanie było zbedne)
No to zabrałem się do pracy....przed robotą postawiłem sobie warunek że zrobie ten sztylet tradycyjnie,bez elektro narzedzi.Pare tygodni machania pilnikiem żeby wszystko wyrównać, niezbyt mi się uśmiechało ^^ wiec chciałem już na kowadle doprowadzić wszystko do w miare przyzwoitego poziomu.Jako że wprawy jeszcze mam malo i niedokońca młotek mnie słucha,zmusiło mnie to do wielokrotnego grzania materiału. W rezultacie,metal zrobił się diabelnie kruchy....Rozpadał sie nawet podszas kucia .
Zaciekawiło mnie to bo myślałem że metal można grzać dowolną ilość razy,wzielo sie to z faktu że damast skuwany produkuje sie też wielokrotnie go zgrzewając a jednak nie traci swoich właściwości,dodam że przykładowo tradycyjny wywórca katan(pierwsza myśl jaka mi przychodzi) kuje miecz około trzy miesiące z czego sporą część czasy powięca na przekuwanie stali podobną metodą jaką kuje sie damast......i wszystko jest idealnie.
Moja teoria jest taka że uzywam złego węgla który przesiarcza materiał(kamienny,o ile pamiętam tak właśnie działa)ale to tylko moje domysły,dlatego proszę o porade.

Ps .Dział chyba dobry ;-) a jeśli coś przeoczyłem walcie smialo ;-D
Pozdrawiam ,Czarnek.

: 01 sty 2013, 14:26
autor: BANAN
Przede wszystkim przypalasz stal,za wysoko grzejesz,w efekcie tego nawęgla się i utlenia,dlatego jest krucha,zachowuje się podobnie do żeliwa.Węgiel jest tu też nie bez znaczenia,ale założę się,że iskierki sypały się z niej niejednokrotnie gdy wyciągałeś z kotliny.

: 01 sty 2013, 14:49
autor: Czarnek
Iskry idą ale przecież przy skuwaniu z tego co wiem muszą iść(da sie bez?).....a cd naweglenia stali to nie jest ono czasem pożyteczne?do pewnego stopnie oczywiście
ps.utlenia sie tylko zewnętrznie czy całą objętością?

: 01 sty 2013, 14:56
autor: BANAN
Jak iskry idą to znaczy,że stal się pali(utlenia),przy skuwaniu by stal się nie utleniała,a uzyskała temperaturę zgrzewania sypiemy na jej powierzchnię boraks,piasek,czy inny specyfik,który stapiając się tworzy szczelną warstewkę by uniemożliwić dostęp do niej tlenowi zawartemu w powietrzu.

: 01 sty 2013, 15:10
autor: Czarnek
tzn po prostu kuć w temparaturze niższej ?czy wtedy będzie można kuć dowolnie długo?

: 01 sty 2013, 15:58
autor: BANAN
tak

: 01 sty 2013, 16:14
autor: Grzegorz K.
Popatrz sobie w tabelki z gatunkami stali, będziesz tam miał opisane w jakich temperaturach można kuć. Temperaturę określisz po kolorze.

: 01 sty 2013, 17:14
autor: Czarnek
Dzieki wam ludzie ;-) wyrazy uznania.

: 02 sty 2013, 16:27
autor: Aries
Czarnek pisze:tzn po prostu kuć w temparaturze niższej ?czy wtedy będzie można kuć dowolnie długo?
Wydaje mi się, że nie. Każde grzanie to strata materiału na zendrę (utlenione żelazo). I ta strata nie jest mała. Nawet przy małych odkówkach może dochodzić do 10%. Zresztą przy długim niesprzątaniu tej zendry jest cała masa wokół kowadła.

Uważam, że temat jest bardzo ciekawy. Sczególnie dla nas młodych, którzy wychowywali się już w erze elektryczności i mechanizacji. Dzisiaj wiele czynności sobie upraszczamy korzystając z dobrodziejstw techniki. Nie zwracamy uwagi na energię jaką trzeba włożyć w ręczną robotę przez co często pracujemy bezmyślnie i nieergonomicznie. Mój tata mawia, że jak bym musiał wodę ręcznie ze studni wyciągać, to nauczyłbym się ją oszczędzać.

: 02 sty 2013, 17:08
autor: bey
Stal w kuciu ma jakby reżim temperaturowy, czyli temperaturę od i do, w jakiej można ją kuć. Zbyt duża temperatura, powoduje nadtopienia, płynięcie powierzchniowe, przerost ziarna i kruchość. Zbyt mała temperatura do kucia, to pękanie stali pod wpływem uderzeń, zgniot nie jest plastyczny.
Każdy gatunek stali ma swój reżim temperaturowy, informacje bez problemu do znalezienia w necie

: 02 sty 2013, 19:21
autor: Maleus
Czarnek pisze:tzn po prostu kuć w temparaturze niższej ?czy wtedy będzie można kuć dowolnie długo?

Mam taką książkę o kowalstwie, bardzo starą, tytułu teraz nie pamiętam, piszą tam, że każde grzanie do temp. kucia, to strata ok. 3% materiału.

: 20 sty 2013, 13:46
autor: Czarnek
Też mam ...,,Zarys technologii metali'' z 1974,wiele pozytecznym informacji tam znalazlem ale male luki są ;-) min w takich podstawowych zagadnianiach,jak ktoś chce to mogę zapodać na forum ;-)(ksiązka juz raczej nie do kupienia wiec autor sie nie obrazi^^ )