tlenki metali po wykuciu

nauka podstawowych technik i operacji kowalskich

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

nochal
Posty: 119
Rejestracja: 11 sty 2010, 11:56
Lokalizacja: Poznań/Kołobrzeg

tlenki metali po wykuciu

Post autor: nochal » 10 mar 2010, 15:16

jakie są sposoby żeby chwilę po wykuciu i już po ostygnięciu stali nie powstawały tlenki, które poźniej szpecą detal? czy jedynie szczotkowanie druciakiem czy jakieś trawienia w kwasie itp?

sopikkopf
Posty: 170
Rejestracja: 28 sie 2009, 23:44
Lokalizacja: Gorzów Wlkp
Kontakt:

Post autor: sopikkopf » 10 mar 2010, 17:12

wydaje mi sie że najlepiej szczotką drucianą na szlifierce kątowej-szybko i skutecznie.

Awatar użytkownika
StellArt
Posty: 631
Rejestracja: 05 mar 2010, 02:06
Lokalizacja: Ostrołęka

Post autor: StellArt » 10 mar 2010, 19:01

Jak kończysz odkówkę,daj troche wody na gładz kowadła i młotek. Strzały z pary strącą tlenki i pamiętaj o okularach kiedy to robisz,ja zwykle tak robie,ale szczotka bądz tarcza listkowa jest równie skuteczna.

Awatar użytkownika
jolo
forumoholik
Posty: 1117
Rejestracja: 28 sie 2009, 22:15
Lokalizacja: Olkusz okolice

Post autor: jolo » 11 mar 2010, 12:54

kmichala w czym grzejesz :?:

Awatar użytkownika
BANAN
arcyweteran forum
Posty: 6513
Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa

Post autor: BANAN » 11 mar 2010, 15:19

Drobne elementy typu cetki,eski,listki czyszczę bębnując je np.w betoniarce .Efekt jest super ,detale czyściutkie bez śladu zendry.Potem maluję je zanurzeniowo w rozcieńczonym podkładzie.Szczególnie jest to wskazane przy spawaniu elektrodą,odpada nam czyszczenie odprysków.Metoda ta była kiedyś powszechnie stosowana w kuźniach zajmujących się kowalstwem artystycznym gdy spawało się wyłącznie elektrodami,a migomat był dla przeciętnego rzemieślnika praktycznie nieosiągalny.Zresztą przed składaniem malowaliśmy wszystkie elementy by nie dokładać sobie roboty wykończeniowej.
Kontakt 517355290

Robert W.
Posty: 547
Rejestracja: 28 sie 2009, 20:01
Lokalizacja: Góral z Pienin

Post autor: Robert W. » 11 mar 2010, 16:57

fajny patent z tą betoniarką :shock: muszę to wypróbować :mrgreen:

Marcin
Posty: 802
Rejestracja: 14 gru 2009, 10:13
Lokalizacja: Giedlarowa
Kontakt:

Post autor: Marcin » 11 mar 2010, 17:34

Ja widziałem u jednego majstra rurę o dużej średnicy napędzaną, do środka były wsypane trociny, małe kawałeczki drutu sześciokątnego no i np. elementy 'C' Efekt był super tak jak mówi Banan ani śladu zendry.
Młodości nie kupisz, ani nie sprzedasz

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 11 mar 2010, 18:01

Banan a te elementy to wsypujesz same, czy z jakims piaskiem, drutem, żeby wyczysciło?

Awatar użytkownika
BANAN
arcyweteran forum
Posty: 6513
Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa

Post autor: BANAN » 11 mar 2010, 18:18

To zależy od ilości,jak dużo to można same.super efekt daje ponoć dołożenie połamanych resztek tarcz do cięcia,czy szlifowania ale tego patentu nie próbowałem.
Kontakt 517355290

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 11 mar 2010, 18:21

To na pewno możliwe, przeciezr one mają szlifowac.
A ile trwa wyczyszczenie takich elementów?

Awatar użytkownika
BANAN
arcyweteran forum
Posty: 6513
Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa

Post autor: BANAN » 11 mar 2010, 18:22

Kilka minut, trzeba kontrolować.
Kontakt 517355290

Awatar użytkownika
jolo
forumoholik
Posty: 1117
Rejestracja: 28 sie 2009, 22:15
Lokalizacja: Olkusz okolice

Post autor: jolo » 11 mar 2010, 21:51

u nas się to nazywa bębniarka, służy do usuwania zendry, wtedy tak jak banan pisze mały śrut i trociny , albo do usuwania, zaokrąglania ostrych krawędzi np po cieciu na gilotynie,lub wyrównaniu faktury, wtedy śruty powinny być dosyć durze ok 20-30 mm , można wrzucać wszystkie ścinki prętów zamiast śrutu, jedyny minus takiej maszynki to cholerny hałas ,,

poza tym trzeba pracować nad techniką, mocno uderzone kute detale same tracą zendrę przy kuciu a powstające po kuciu tlenki trzymają się na tyle dobrze że niema ich co ruszać , pokrywają detal równo i gładko,

chemicznie można jeszcze spróbować wodą królewska , kwasem azotowym

Awatar użytkownika
BANAN
arcyweteran forum
Posty: 6513
Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa

Post autor: BANAN » 12 mar 2010, 05:47

Wodę królewską i azotowy zostaw do kwasówki,stal lepiej siarkowym lub solnym.
Kontakt 517355290

Awatar użytkownika
jolo
forumoholik
Posty: 1117
Rejestracja: 28 sie 2009, 22:15
Lokalizacja: Olkusz okolice

Post autor: jolo » 12 mar 2010, 12:27

nie jestem pewien że te kwasy ruszą zendrę :-|

Awatar użytkownika
BANAN
arcyweteran forum
Posty: 6513
Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa

Post autor: BANAN » 12 mar 2010, 14:20

Siarkowy ruszy ,tylko musi być stężony i gorący. Może jednak zostańmy przy bębnowaniu i szczotce drucianej przynajmniej nie będzie niebezpieczeństwa poparzenia kwasem ,a i nie będzie konieczności utylizacji ścieków.
Kontakt 517355290

ODPOWIEDZ

Wróć do „ABC - PODSTAWY KOWALSTWA - basic techniques”