kuźnia Naegling

Zdjęcia i opisy naszych kuźni.

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Awatar użytkownika
Bodar
weteran forum
Posty: 4331
Rejestracja: 01 sty 2014, 11:21
Lokalizacja: Szprotawa

Post autor: Bodar » 28 kwie 2014, 22:58

Naegling pisze:Mam jeszcze takie pytanie czy wie ktoś jak kiedyś zapuszczało się substancjami smolistymi stare podkłady kolejowe
Jak chcesz raka to go masz w podkładach właśnie, od ksylamitu. Zabija wszelkie robale i ludzi też jeżeli stosowany jest w pomieszczeniach :/

Naegling
Posty: 89
Rejestracja: 27 kwie 2014, 18:45
Lokalizacja: Głogów\Dolnośląskie
Kontakt:

Post autor: Naegling » 28 kwie 2014, 23:02

Dobrze że ten płot jest na dworze :D

Naegling
Posty: 89
Rejestracja: 27 kwie 2014, 18:45
Lokalizacja: Głogów\Dolnośląskie
Kontakt:

Post autor: Naegling » 10 maja 2014, 23:32

Witam po kilku dobrych dniach nieobecności :)
Jak u was wygląda kucie zimową porą w kuźniach z drewna?
Czy należało by w miarę szczelnie wykończyć pomieszczenie?

Naegling
Posty: 89
Rejestracja: 27 kwie 2014, 18:45
Lokalizacja: Głogów\Dolnośląskie
Kontakt:

Post autor: Naegling » 23 paź 2014, 21:59

Proszę o radę.
W związku z coraz mniejszymi temperaturami i zbliżająca się zimą
Czy znacie jakieś dobre sposoby na jakieś ocieplenie pomieszczenia kuźni zbudowanej z drewna?

Awatar użytkownika
Bodar
weteran forum
Posty: 4331
Rejestracja: 01 sty 2014, 11:21
Lokalizacja: Szprotawa

Post autor: Bodar » 23 paź 2014, 22:12

Jeżeli nadal w niej tyle "wentylków" co widać na wcześniejszych zdjęciach, to trzeba zacząć od ich likwidacji ;) To znacznie ociepli klimat wewnątrz, szczególnie przy rozpalonym palenisku :)

Naegling
Posty: 89
Rejestracja: 27 kwie 2014, 18:45
Lokalizacja: Głogów\Dolnośląskie
Kontakt:

Post autor: Naegling » 23 paź 2014, 22:23

Już jest trochę lepiej wiele się zmieniło jeszcze pozostało wstawić porządnæ bramę przesuwną.Temperatura z paleniska mi raczej wystarczy gorzej będzie jak zabiorę się za jakieś szlifowanie i inne prace bez potrzeby rozpalenia kuźni myślałem nad okrągłym piecem.Mam taki malutki blaszka i postawić go w drugim kącie o odpływ spalin to się nie martwie.Jedyne moje zmartwienie to nieskompletowana kuźnia.W najbliższym czasie planuje zakup szlifierki stołowej do szlifów i ostrzenia.Trochę się na tym nie znam czy mógłby mi ktoś coś doradzić w miarę dobrego za rozsądną cenę?

Awatar użytkownika
kowmal
Posty: 791
Rejestracja: 21 kwie 2014, 19:37
Lokalizacja: łódzkie
Kontakt:

Post autor: kowmal » 24 paź 2014, 11:06

Napisałeś za rozsądną cenę, proponuję za 100 zł , plus- minus.
Używana lekko podniszczona szlifierka 300w - 30zł
Dwa koła napinacza od VW łożyskowane - 18zł X 2
Jedno pełna guma do wózków , spory wybór w ciastoramie. - 12zł
Pełny profil, kawałek i kawałek blachy 3mm usztywniony od spodu.
Parę śrub i nakrętek a, i sprężynka.
Jeden dzień roboty i masz.
Dowolność rozstawu kół przy kupieniu pasa ściernego z metra i sklejeniu w prosty sposób.
Jeśli Cię to zainteresuje, szczegóły opiszę.
LUB
DEDRA Szlifierka tarczowo-taśmowa 300W - do 300zł
killrathi wykonuje na niej przecudne noże.
Lub
Kolega BANANA wykonuje bardzo solidne konstrukcje.

A tu to coś, brzydkie ale skuteczne.

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Ostatnio zmieniony 24 paź 2014, 12:43 przez kowmal, łącznie zmieniany 1 raz.

Naegling
Posty: 89
Rejestracja: 27 kwie 2014, 18:45
Lokalizacja: Głogów\Dolnośląskie
Kontakt:

Post autor: Naegling » 24 paź 2014, 12:03

Dosyć fajnie to wygląda.Kiedyś chciałem wykonać taką dmuchawę do kuźni z silnika i turbiny z zużytych tarcz od sprzęgła wtedy myślałem nad silnikiem od Frani z pasowym przełożeniem aby zmniejszyć obroty.Czy takie coś zdało by egzamin w szlifierce? Jakie mniej więcej potrzebne są obroty i moc aby taka szlifierka działała płynnie przy nie za dużym obciążeniu (szlifowanie noży maczet sztyletów i drobnych elementów).

Awatar użytkownika
kowmal
Posty: 791
Rejestracja: 21 kwie 2014, 19:37
Lokalizacja: łódzkie
Kontakt:

Post autor: kowmal » 24 paź 2014, 12:40

Silnik od frani może być za słaby, tak mi się wydaje. Minimum 300w. a komfortowo 500-600w przy szerokości pasa 2-3cm.
Lepiej zapolować na mocniejszy niż później żałować.

Naegling
Posty: 89
Rejestracja: 27 kwie 2014, 18:45
Lokalizacja: Głogów\Dolnośląskie
Kontakt:

Post autor: Naegling » 24 paź 2014, 15:21

Tak też podejrzewałem.A czy ta konstrukcja na zdjęciach powyżej sprawdza się przy dłuższych pracach.Miałem wcześniej zwykłą marketową szlifierkę stołową i przy 15 min pracy przy małym obciążeniu silnik miał tendencję do wyłączania się.Czy taka konstrukcja nie będzie wpadać w wibracje i czy pasek nie będzie mi pękał ?

Awatar użytkownika
Kuba
Moderator
Posty: 1310
Rejestracja: 11 wrz 2011, 20:25
Lokalizacja: tu i tam :)

Post autor: Kuba » 24 paź 2014, 16:25

lepiej zrobic na pas szerokosc 50 mm i dlugosc 2000 to najbardziej popularny pas wśród forumowych maszynek :)

Awatar użytkownika
kowmal
Posty: 791
Rejestracja: 21 kwie 2014, 19:37
Lokalizacja: łódzkie
Kontakt:

Post autor: kowmal » 24 paź 2014, 20:20

Wyłączanie silnika zależy od tego jaki zastosujesz, a nie od konstrukcji.
Ten na zdjęciach to zwykły topex 400w, zagrzał się nie raz ale nie wyłączył.
Pewnie prędzej by się spalił gdybym go nie kontrolował. :P
Lekkie wibracje są, jak go nie przymocuję do stołu. Pasy materiałowe są na tyle mocne, że nie ma obaw.
Kuba ma rację, wydłużenie pasa ma wiele zalet, a szerokość zrobiłem na 2cm bo taka jest mi potrzebna.

Naegling
Posty: 89
Rejestracja: 27 kwie 2014, 18:45
Lokalizacja: Głogów\Dolnośląskie
Kontakt:

Post autor: Naegling » 24 paź 2014, 21:52

Cała ta maszyneria nie wygląda skomplikowanie jedynie co to muszę silnik i napinacze kupić.Myślę jeszcze czy nie zastosować jako stelaża grubej blachy i nie przyspawać do niej celowników tam gdzie chcę zamocować napinacze i nie zamknąć tego w jakieś obudowie blaszanej np ze starej wirówki tak dla bezpieczeństwa.Całość chciałbym przykręcić do jakieś płyty przytwierdzonej do stelażu po krajzedze.Czy mógłbyś podać więcej szczegółów np jaki ma być rozstaw rolek oraz jakich błędów się wystrzegać podczas montażu i samego urzydkowania.

Awatar użytkownika
kowmal
Posty: 791
Rejestracja: 21 kwie 2014, 19:37
Lokalizacja: łódzkie
Kontakt:

Post autor: kowmal » 24 paź 2014, 21:54

oki ale jutro

Awatar użytkownika
kowmal
Posty: 791
Rejestracja: 21 kwie 2014, 19:37
Lokalizacja: łódzkie
Kontakt:

Post autor: kowmal » 26 paź 2014, 19:11

Jeśli chodzi o bezpieczeństwo to tego typu samoruby nie spełniają żadnych norm.
Dobrze że myślisz o zabezpieczeniach.
Rozstaw rolek jest dowolny pod warunkiem że kupisz pas z metra.
Dla mnie jest to najwygodniejsze wyjście. Docinasz tyle ile potrzebujesz i kleisz.
Z pasem kupujesz taśmę do łączenia, taśma niema kleju, smarujesz kropelką i dociskasz na 20- 40 min.
Nigdy pas mi się nie zerwał.
Koło napędowe nabite na oś silnika mam z pełnej gumy, którą zeszlifowałem bardziej na płasko, pamiętając o centrycznym lekkim wybrzuszeniu, które powoduje, że pas trzyma się na wszystkich rolkach nawet przy lekkich błędach w ustawieniu kół.
Przy skręcaniu pamiętaj o kontrowaniu śrub , czy użyciu śrub z zabezpieczeniem lub podkładką sprężynującą, DRGANIA!

ODPOWIEDZ

Wróć do „MOJA KUŹNIA - my smithy”