Trafiło mnie i stwierdziłem,że na dziś już starczy.Cóż wkrótce kolejne dokładniejsze podejście
leonzlasu - moja kuźnia :-)
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
- Dracorian
- forumoholik
- Posty: 1967
- Rejestracja: 22 mar 2013, 15:24
- Lokalizacja: Ziemia Lubuska [ok.Torzymia]
Re: leonzlasu jeszcze nie kuźnia, ale może kiedyś...
Zgrzewaniem się nie przejmuj.Trochę zgrzewałem już i wczoraj kuje i ostrze z nz3 sobie nagle odpadło od dłuta mimo iż wydawało się że wszystko trzyma .
Trafiło mnie i stwierdziłem,że na dziś już starczy.Cóż wkrótce kolejne dokładniejsze podejście
Trafiło mnie i stwierdziłem,że na dziś już starczy.Cóż wkrótce kolejne dokładniejsze podejście
Dobrym kowalem będziesz tylko wtedy,,kiedy to lubisz
Re: leonzlasu jeszcze nie kuźnia, ale może kiedyś...
Draco nie przejmuje się jakoś bardzo tym zgrzewaniem
Ale umieć to już bym chciał
Ale umieć to już bym chciał
Re: leonzlasu jeszcze nie kuźnia, ale może kiedyś...
Kolejna nieudana próba zgrzewania w ten weekend
Już myślałem że się trzyma...ale podczas kucia po jakimś trzecim grzaniu po prostu się rozlazło
No trudno trzeba było zrobić coś innego aby miło zakończyć zabawę.
Haczyki na "coś tam" dla szefowej.
Kute z płaskownika, otwory przebijane, pierwsza próba czernienia woskiem pszczelim, no
Wiem wkręty są passé.
Kute gwoździe lepiej by wyglądały, jednak myślę że w 25 mm starej desce gorzej by trzymały
Po za tym mam traumę po pierwszej próbie z gwoździem i śnią mi się koszmary
Już myślałem że się trzyma...ale podczas kucia po jakimś trzecim grzaniu po prostu się rozlazło
No trudno trzeba było zrobić coś innego aby miło zakończyć zabawę.
Haczyki na "coś tam" dla szefowej.
Kute z płaskownika, otwory przebijane, pierwsza próba czernienia woskiem pszczelim, no
Wiem wkręty są passé.
Kute gwoździe lepiej by wyglądały, jednak myślę że w 25 mm starej desce gorzej by trzymały
Po za tym mam traumę po pierwszej próbie z gwoździem i śnią mi się koszmary
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Re: leonzlasu jeszcze nie kuźnia, ale może kiedyś...
Co do wkrętów stosuję czasem metodę: odcinam łebek z wkręta, nakładam na to miejsce nakrętkę, lekki spaw, następnie oklepanie w gwoździownicy potem w kwadracik by kluczem można było wkręcić.
Re: leonzlasu jeszcze nie kuźnia, ale może kiedyś...
Bobodar dzięki za patent...o tym nie pomyślałem 
-
egojack1
Re: leonzlasu jeszcze nie kuźnia, ale może kiedyś...
Wkręty: weź wkręt do drewna lub kołków z łbem na klucz sześciokątny i przekuj ten łeb na kwadrat, a otrzymasz pasujący klimatyczny wkręt kowalski.
Re: leonzlasu jeszcze nie kuźnia, ale może kiedyś...
Też sposób ale dla większych fi. Wkręty 3,5 czy 4 są pod śrubokręt lub imbus i niewiele się da zrobić.egojack1 pisze:Wkręty: weź wkręt do drewna lub kołków z łbem na klucz sześciokątny i przekuj ten łeb na kwadrat, a otrzymasz pasujący klimatyczny wkręt kowalski.
Re: leonzlasu jeszcze nie kuźnia, ale może kiedyś...
Dzisiaj znalazła się chwila i mimo upału ochoczo pobiegłem się pobawić przy ogniu
Kolejny wieszaczek tym razem mocowany na gwóźdź, taki oszukany gotowiec z obitym na szybko łebkiem
Zrobiłem go z płaskownika bo tylko to miałem. Wycinałem przecinakiem, otwór przebijany, parę razy liznąłem lekko pilnikiem przy łączeniu listka z łodygą reszta to 1,5 kilogramowy młotek, kowadło i kombinerki + imadło. Na końcu poczerniłem woskiem pszczelim i po zabawie.
Zadowolenie małżonki bezcenne
Kolejny wieszaczek tym razem mocowany na gwóźdź, taki oszukany gotowiec z obitym na szybko łebkiem
Zrobiłem go z płaskownika bo tylko to miałem. Wycinałem przecinakiem, otwór przebijany, parę razy liznąłem lekko pilnikiem przy łączeniu listka z łodygą reszta to 1,5 kilogramowy młotek, kowadło i kombinerki + imadło. Na końcu poczerniłem woskiem pszczelim i po zabawie.
Zadowolenie małżonki bezcenne
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Re: leonzlasu jeszcze nie kuźnia, ale może kiedyś...
Z odpadków też gwoździa można było zrobić 
Re: leonzlasu jeszcze nie kuźnia, ale może kiedyś...
Wieszaczek jak ta lala! Choć ja wolałbym listek wykuć z kwadraciaka lub okrąglaka; wycinanie to chyba więcej roboty 
"Gdy trudu brak, maestrii brak"
Lipali
Lipali
Re: leonzlasu jeszcze nie kuźnia, ale może kiedyś...
Bobodar już mi się nie chciało bawić z gwoździem, nie mam gwoździownicy i nie miałem chęci kombinować z czymś zastępczym.
W planach mam zawiasy i zasuwkę do mojej ogrodowej wędzarni, tam zamierzam spróbować zrobić gwoździe jak się należy i przy okazji wypróbować podane przez Was patenty na łby śrub i wkrętów.
Aries chciałem zrobić tak jak mówisz, widziałem na youtube kucie listka z pręta i chciałem to zrobić w ramach treningu (wydaje się szybsze i lepsze niż wycinanie) ale miałem jakiś bardzo stary kawałek stali o przekroju kwadratowym ok 20x20 mm który po trzecim nagrzaniu i kuciu po prostu zaczął się rozwarstwić jak by był skuty z kawałków liny stalowej? Nie mając większego wyboru został mi tylko kawałek płaskownika.
W planach mam zawiasy i zasuwkę do mojej ogrodowej wędzarni, tam zamierzam spróbować zrobić gwoździe jak się należy i przy okazji wypróbować podane przez Was patenty na łby śrub i wkrętów.
Aries chciałem zrobić tak jak mówisz, widziałem na youtube kucie listka z pręta i chciałem to zrobić w ramach treningu (wydaje się szybsze i lepsze niż wycinanie) ale miałem jakiś bardzo stary kawałek stali o przekroju kwadratowym ok 20x20 mm który po trzecim nagrzaniu i kuciu po prostu zaczął się rozwarstwić jak by był skuty z kawałków liny stalowej? Nie mając większego wyboru został mi tylko kawałek płaskownika.
Re: leonzlasu jeszcze nie kuźnia, ale może kiedyś...
Hmmm....może miałeś, przez wielu poszukiwane, żelazo pudlarskie...?
Ciekawe, gdyby zrobić z tego listek i wytrawić, może efekt byłby interesujący? Oj
to mnie zainspirowało 
Ciekawe, gdyby zrobić z tego listek i wytrawić, może efekt byłby interesujący? Oj
"Gdy trudu brak, maestrii brak"
Lipali
Lipali
Re: leonzlasu jeszcze nie kuźnia, ale może kiedyś...
Aries nie wiem z czego to jest zrobione.
Poniżej dwa zdjęcia przed i po próbie kucia.
Po prostu się rozlazło
Poniżej dwa zdjęcia przed i po próbie kucia.
Po prostu się rozlazło
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
-
habeer
- Posty: 595
- Rejestracja: 09 wrz 2016, 08:31
- Lokalizacja: Na Dolnym Śląsku piękne okolice, gmina Miękinia, Pisarzowice :)
Re: leonzlasu jeszcze nie kuźnia, ale może kiedyś...
Listek bardzo miły, ale chatka klimatyczna. Mieszkasz tam?
- Dracorian
- forumoholik
- Posty: 1967
- Rejestracja: 22 mar 2013, 15:24
- Lokalizacja: Ziemia Lubuska [ok.Torzymia]
Re: leonzlasu jeszcze nie kuźnia, ale może kiedyś...
Jak nie chcesz to mi oddaj ten kawałek

Dobrym kowalem będziesz tylko wtedy,,kiedy to lubisz