Miechy jak wszystko się zużywały i ciągle je łatano czym tam popadło... czasem to już łata na łacie była

. Normalne, nikt się nie przejmował wtedy czy to aby na pewno jest tradycyjne i zgodne ze sztuką kowalską... miech ma dmuchać i tyle.
Dobrym patentem jest linka zamocowana do bloczka pod sufitem którą się podnosi miech oraz zestaw odważników do opuszczania go. Ten sam patent co żuraw do wyciągania wody.
Jak duży miech i dużo odważników to węgle podnosiło:)