Grajdołek Marcusa

Zdjęcia i opisy naszych kuźni.

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Awatar użytkownika
Marcus
Posty: 15
Rejestracja: 27 kwie 2013, 22:55
Lokalizacja: Lublin

Grajdołek Marcusa

Post autor: Marcus » 08 lip 2014, 21:36

Witam, jako świeży forumowicz postanowiłem się troszkę wdrożyć w zacne towarzystwo i pokazać swój kąt.

Przede wszystkim muszę powiedzieć że od końca liceum (dobrych kilka lat) pakowałem każdy grosz jaki dorwałem, no i nie bez znaczenia była wspólna, rodzinna budowa:)

Wszystko właściwie widać na filmiku, w razie pytań wrzucę fotki.

Do koncepcji które wydają mi się najlepsze - obok paleniska widać skrzynię na koks, wykonana z resztek płyt osb, niewymownie ułatwia pracę!

https://www.youtube.com/watch?v=JulC4qUltJE
"Człowiek jest ty­le wart, ile war­te są spra­wy, który­mi się zajmuje."

Awatar użytkownika
Dracorian
forumoholik
Posty: 1967
Rejestracja: 22 mar 2013, 15:24
Lokalizacja: Ziemia Lubuska [ok.Torzymia]

Post autor: Dracorian » 08 lip 2014, 21:57

Fajna kuznia,też chce taką!![ma klimat].A czemu imadełko na podłodze leży a nie na pniaczku?
I okap by się przydał ;)
Fajne kleszczyki wyszły :D
Dobrym kowalem będziesz tylko wtedy,,kiedy to lubisz

Awatar użytkownika
zolwik888
Posty: 276
Rejestracja: 03 gru 2013, 09:50
Lokalizacja: Głogów/Marl(DE)

Post autor: zolwik888 » 08 lip 2014, 22:16

Fajna prezentacja kuźni:) najważniejsze że maszerujesz do kuźni z uśmiechem! I jest czas na piwko :P

Awatar użytkownika
Marcus
Posty: 15
Rejestracja: 27 kwie 2013, 22:55
Lokalizacja: Lublin

Post autor: Marcus » 09 lip 2014, 00:18

Imadełko czeka na montaż, na razie radzę sobie ze ślusarskim:) Okap jest (poza kadrem najczęściej), tylko przy rozpalaniu nie wyrabia z dymem, pewnie w przyszłości wyciąg jakiś się zmontuje...

Piwko oczywiście tylko po robocie!
"Człowiek jest ty­le wart, ile war­te są spra­wy, który­mi się zajmuje."

łokieć
Posty: 116
Rejestracja: 17 lut 2014, 00:06
Lokalizacja: Żywiec

Post autor: łokieć » 09 lip 2014, 12:30

Fajny filmik :)
Okap bardzo wysoko masz nad paleniskiem. Moim zdaniem za dużo drewna dajesz przy rozpalaniu- dymu z tego strasznie dużo- ale u Ciebie dość fajnie on ucieka- do mojej kuźni po takim rozpalaniu nie dało by się wejść przez 30 min co najmniej :P Ja już całkiem zrezygnowałem z rozpalania na drewnie(daje podpałkę(wióry drewniane namoczone w wosku pszczelim-tak zwana eko podpałka- następnie dwie garści węgla drzewnego i na to koks) węgiel drzewny wypal sobie sam- na forum są wszystkie potrzebne informację :)

Odnośnie kleszczy: Bardzo fajnie Ci one wyszły Panie kolego.
A no i kuźnia też bardzo fajna- Gratuluje jak i kuźni na i kleszczy :) Dobra robota !

Awatar użytkownika
Dracorian
forumoholik
Posty: 1967
Rejestracja: 22 mar 2013, 15:24
Lokalizacja: Ziemia Lubuska [ok.Torzymia]

Post autor: Dracorian » 09 lip 2014, 12:35

Ja jak już jesienne słoty nastaną to wyciągam żar z pieca,do kotlinki,przesypuję trochę drzewnym,nawiew,koks i ładnie się pali.Teraz to cieniusieńko drewko rąbię,zapałkę,drzewnym przesypuję,koksik i włala.
Dobrym kowalem będziesz tylko wtedy,,kiedy to lubisz

Awatar użytkownika
Dara
arcyforumoholik
Posty: 2144
Rejestracja: 27 lis 2015, 10:47
Lokalizacja: Kalembina

Post autor: Dara » 09 lip 2014, 13:52

Szyszkami dobrze się rozpala :)

Awatar użytkownika
bey
Administrator
Posty: 2786
Rejestracja: 31 sie 2009, 07:20
Lokalizacja: Bronisze
Kontakt:

Post autor: bey » 09 lip 2014, 21:19

Na szyszkach to się dobrze grilluje :P
Lepsze jest wrogiem dobrego

Awatar użytkownika
Bodar
weteran forum
Posty: 4331
Rejestracja: 01 sty 2014, 11:21
Lokalizacja: Szprotawa

Post autor: Bodar » 09 lip 2014, 21:20

Marcus, ładny zakątek :> , a jak Tobie leży w łapce młotek z tak stylizowanym trzonkiem? Nie ma problemu z odciskami? ;)

Awatar użytkownika
Marcus
Posty: 15
Rejestracja: 27 kwie 2013, 22:55
Lokalizacja: Lublin

Post autor: Marcus » 09 lip 2014, 22:16

bobodar Nic z tych rzeczy, prawdę powiedziawszy nawet wygodniej leży, mniej się dzięki fakturze ślizga :P

łokieć z tym rozpalaniem było zamieszania, kilka razy mi zagasło w trakcie rozpalania, drewno się wypalało zanim koks się zajął, stąd dla pewności kupa szczapek ;)

Węgiel planuję wypalić, ale muszę jakąś beczkę metalową skołować, choć "po staremu" w mielerzach kopanych w ziemi też trzeba kiedyś spróbować :D
"Człowiek jest ty­le wart, ile war­te są spra­wy, który­mi się zajmuje."

łokieć
Posty: 116
Rejestracja: 17 lut 2014, 00:06
Lokalizacja: Żywiec

Post autor: łokieć » 10 lip 2014, 00:08

Ja robię w dole w ziemi- z tym że dół ma ścianki z cegły, ostatnio dodałem jeszcze rurę pod ziemia która daje dopływ powietrza.
Piekę 2 pieczenie na jednym ogniu- wypalam w nim przy okazji ceramikę na siwuchy :)
Na początek daję trochę cienkich gałązek, potem układam ceramikę i znów cienkie gałązki, podpalam całość i dorzucam porąbanych pieńków, jak już całość się pięknie zapali- a i temperatura się dobra zrobi, zakrywam dół blachą i przysypuję ziemią oraz zakrywam dopływ powietrza(tunel z rury), na następny dzień otwieram i mam piękną wypaloną ceramikę oraz średnio dwa duże wory węgla. a roboty przy tym niewiele :)

Awatar użytkownika
Dracorian
forumoholik
Posty: 1967
Rejestracja: 22 mar 2013, 15:24
Lokalizacja: Ziemia Lubuska [ok.Torzymia]

Post autor: Dracorian » 10 lip 2014, 11:12

Ale drewna sporo idzie?
Szkoda że większego podwórka nie mam,znaczy bardziej oddalonego od domostw [na mały mielerz zawsze znadzie się miejsce,może przy kuzni zbuduje sobie kiedyś zadaszenie,bom zawsze chciał dymarkę mieć :mrgreen: ]
bo jak bym zaczął tutaj wypalać to sasiedzi by mi zakaz do wchodzenia do wioski dali,ale i tak kiedyś probowałem,może po kryjomu się uda,bo szkoda kupować drzewny jak żaru z pieca wyciągać nie mozna.
Dobrym kowalem będziesz tylko wtedy,,kiedy to lubisz

łokieć
Posty: 116
Rejestracja: 17 lut 2014, 00:06
Lokalizacja: Żywiec

Post autor: łokieć » 10 lip 2014, 11:34

Powiem szczerze że nie tak dużo, ja za pierwszym razem się zdziwiłem że tak niewiele trzeba wsadzić tego drewna- na następny raz jak będę wypalać to sprawdzę jaki jest współczynnik wsadu do węgla pozyskanego.

Awatar użytkownika
Bodar
weteran forum
Posty: 4331
Rejestracja: 01 sty 2014, 11:21
Lokalizacja: Szprotawa

Post autor: Bodar » 10 lip 2014, 16:58

Szanowny Marcusie :> , pytałem bez ironii, bo młoteczek na filmie dzierżysz króciutko, a myślałem, że już kiedyś kułeś młotkiem normalnie, dzierżąc trzonek przy jego końcu. Widocznie się nie zrozumieliśmy :P
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
Marcus
Posty: 15
Rejestracja: 27 kwie 2013, 22:55
Lokalizacja: Lublin

Post autor: Marcus » 10 lip 2014, 18:22

bobodar - a, no bywa, ogólnie jestem samoukiem. Trzymam młotek troszkę improwizując i według własnej wygody, jeśli robię coś niepoprawnie to śmiało mówić co i gdzie :)

Jeśli coś wymaga większego zamachu i siły to łapię za koniec, a na "co dzień" w połowie (trzonek młotka jest i tak nieco za długi)
"Człowiek jest ty­le wart, ile war­te są spra­wy, który­mi się zajmuje."

ODPOWIEDZ

Wróć do „MOJA KUŹNIA - my smithy”