Chciałbym, żeby Kolega był naprawdę zadowolony. Dla mnie to raczej dziwna konstrukcja.
Zanim zabrałem się za budowę paleniska, długo przeglądałem w necie jego konstrukcje (o istnieniu Forum Kowalskim nie miałem w tedy pojęcia).
Z tego glapienia się na dziesiątkii fotek wyciągnąłem 3 zasadnicze wnioski: 1 - że kotlina powinna charakteryzować się sporą bezwładnością cieplną; 2 - że nie może być na sztywno przymocowana do blatu (dot. żeliwnych i stalowych) i 3 - że jakoś trzeba rozwiązać mechanizm spustowy.
Od początku jego budowy byłem wiele razy zadowolony (bardzo), do chwili jego użytkowania. I tak
zadowalałem się chyba z 6 razy
Ja rozumiem, że jeżeli coś się zrobi, a szczególnie pierwszy raz, to daje to dużo satysfakcji, normalne

, ale zanim zaczniesz używać swojego paleniska, to proponuję wziąć pod uwagę rady kolegów i jeszcze raz prześledzić w dziale
NARZĘDZIA - tools tematykę budowy paleniska, znajdziesz tam materiałów
od groma
Zresztą co ja wypisuję

,
Olo123, jesteś na FK o wiele dłużej ode mnie, to wiesz o co chodzi
Na szybkiego jeżeli mogę doradzić to proponuję wyciąć kotlinę z blatu i dospawać do niej kołnierz, który będzie ją wspierał na blacie. Bezwzględnie jakiś mechanizm spustowy popiołu. Jak już tak lubisz hydraulikę z kowalstwem łączyć, to proponuję zamiast kolanka trójnik z jakimś praktycznym
zaślepieniem, no i podwiesić pod blatem rurę z dmuchawą żeby nie
majtało kotliną.
W każdym bądź razie trzymam kciuki
