Obora z ambicjami - Gunnar
: 19 maja 2016, 10:57
Witam wszystkich ponownie
Czas i pogoda pozwoliły na ruszenie z tematem własnego pseudo-warsztatu więc niniejszym z samego li wertowania forum pozwoliłem sobie przejść dalej i stworzyć własny temat. Planuję wrzucać tutaj postępy prac i od czasu do czasu prośbę o poradę mądrzejszych od siebie.
Obora jaka jest każdy widzi - tynki skute (poza wyjątkowo upartymi, majster przed laty miał fantazję), miejsce zrobione, czas na radosne lanie betonu. W planie 30 cm podsypki z piasku ubijanego ręcznie (znaczy babą, tańcować tam nie będę
oczywiście baba drewniana, moja za mało waży i za bardzo wierzga... ), na to jakieś 10 cm betonu bez zbrojenia według zasady 1 cementu : 1 piasku : 2 żwiru (uprzedzając pytania: "nie, nie planuje schronu na wypadek W"
). Pytanie brzmi: gdyby tak ten beton wypalić cementem i zatrzeć ładnie to może mógłbym sobie darować styropiany i wylewkę na to? Ktoś cudował w ten sposób? Problem powstaje tylko przy izolacji, zgodnie ze sztuką powinienem dać folię na beton... Oczywiście pod kowadło stopa ze zbrojeniem.
I druga kwestia: pomieszczenia ma jakieś 50mkw, na raz tego z betoniarki nie ukręcę choćby kamień na kamieniu. Wielka krzywda się stanie jakby lać fragmentami, ale nie dylatować pomiędzy etapami? Deska na sztorc coby beton nie uciekał, lejemy w środek, potem deskę zabieramy i lejemy kolejny fragment? Technologia taka sobie, ale tylko dwie ręce do roboty i trzeba sobie radzić
Zdaję sobie sprawę, że kwestie dość luźno związane z kowalstwem jako takim, ale widziałem, że niektórzy forumowicze zaczynali od gołej ziemi, więc może na gorąco coś podpowiedzą.
Inwentaryzacja wykazała kuźnię polową z napędem nożnym i "silniko-pralkowym", oraz kowadło coś koło 100 kg - od czegoś trzeba zacząć.
Wszelkie sugestie i krytyka mile widziane
Czas i pogoda pozwoliły na ruszenie z tematem własnego pseudo-warsztatu więc niniejszym z samego li wertowania forum pozwoliłem sobie przejść dalej i stworzyć własny temat. Planuję wrzucać tutaj postępy prac i od czasu do czasu prośbę o poradę mądrzejszych od siebie.
Obora jaka jest każdy widzi - tynki skute (poza wyjątkowo upartymi, majster przed laty miał fantazję), miejsce zrobione, czas na radosne lanie betonu. W planie 30 cm podsypki z piasku ubijanego ręcznie (znaczy babą, tańcować tam nie będę
I druga kwestia: pomieszczenia ma jakieś 50mkw, na raz tego z betoniarki nie ukręcę choćby kamień na kamieniu. Wielka krzywda się stanie jakby lać fragmentami, ale nie dylatować pomiędzy etapami? Deska na sztorc coby beton nie uciekał, lejemy w środek, potem deskę zabieramy i lejemy kolejny fragment? Technologia taka sobie, ale tylko dwie ręce do roboty i trzeba sobie radzić
Zdaję sobie sprawę, że kwestie dość luźno związane z kowalstwem jako takim, ale widziałem, że niektórzy forumowicze zaczynali od gołej ziemi, więc może na gorąco coś podpowiedzą.
Inwentaryzacja wykazała kuźnię polową z napędem nożnym i "silniko-pralkowym", oraz kowadło coś koło 100 kg - od czegoś trzeba zacząć.
Wszelkie sugestie i krytyka mile widziane