Strona 1 z 26
leonzlasu - moja kuźnia :-)
: 14 mar 2017, 18:54
autor: leonzlasu
Cześć jeszcze raz...
Na razie czytam i oglądam jak inni sobie radzą,a po cichu się uzbrajam mając nadzieję że codzienne obowiązki pozwolą mi już wkrótce pobawić się w kowala

Re: leonzlasu jeszcze nie kuźnia, ale może kiedyś...
: 14 mar 2017, 19:15
autor: leonzlasu
Dostałem też od dobrego kolegi całkowicie zablokowane, pordzewiałe i posmarkane spawami imadło na którym sadysta spawacz sprawdzał swoje elektrody
Po dospawaniu długiego płaskownika do jednego z końców imadła, przykręceniu go do posadzki betonowej i po użyciu palnika oraz dwumetrowej rury udało się na szczęście odkręcić zablokowane szczeki. Potem zeszlifowałem "smarki" , całość przeleciałem szczotką druciana na szlifierce, przesmarowałem oliwką i oto jest moje wymarzone imadełko w pełni sprawne
Chciałem zachować jego oryginalny charakter, skazy i patynę i mam nadzieje że mimo mojej ingerencji się to udało (tak naprawdę to chciałem pomalować hammerite na srebrny aby się błyszczało

)
Re: leonzlasu jeszcze nie kuźnia, ale może kiedyś...
: 14 mar 2017, 19:21
autor: Dante95
jest czym i na czym popracować

gratulacje ładnej odnowy imadła

baw się, może coś z tego wyniknie

Re: leonzlasu jeszcze nie kuźnia, ale może kiedyś...
: 14 mar 2017, 21:15
autor: Tadek
Leon uratowałeś imadło, odpłaci się w przyszłości. Osobiście muszę napisać, że uwielbiam takie wyzwania.
Re: leonzlasu jeszcze nie kuźnia, ale może kiedyś...
: 14 mar 2017, 21:17
autor: Bodar
Bądź pewien, odwdzięczy się Tobie za drugie życie
Leon, tylko nie farba !!!, z początku może będzie troszki rdzewieć, ale z czasem nabędzie szlachetnej patyny

Ja po robocie przecieram kremem Q10Smithy czyli miks nafty ośw. z jakimś tam olejem

Re: leonzlasu jeszcze nie kuźnia, ale może kiedyś...
: 14 mar 2017, 21:54
autor: Aries
No i gitara - imadło jak ta lala!

Re: leonzlasu jeszcze nie kuźnia, ale może kiedyś...
: 15 mar 2017, 17:16
autor: leonzlasu
Dante95, Tadek, Aries, Bobodar dzięki Panowie za dobre słowo
Bobodar taki żart z tą farbą też jestem na to uczulony

Kremik wypróbuję przy okazji.
Pozdrawiam
Re: leonzlasu jeszcze nie kuźnia, ale może kiedyś...
: 17 kwie 2017, 20:52
autor: leonzlasu
Cześć,
W ten wielkanocny weekend naprawdę się na siebie zdenerwowałem
Mija już czwarty miesiąc a ja nic jeszcze nie wykułem a bo to nie mam paleniska, kowadło nie ma na czym stać...
Kur... inni grzeją na grillu, kują na kamieniu a ja na co czekam?
No i postanowiłem to zmienić.
W sobotę z tego co leżało w warsztacie wspawałem coś na kształt kotliny kowalskiej.
Efekt poniżej:
Re: leonzlasu jeszcze nie kuźnia, ale może kiedyś...
: 17 kwie 2017, 21:04
autor: Dante95
Każdy od czegoś zaczynał

Nie jestem jakimś profesjonalistą, ale też zaczynałem od paleniska z dmuchawy od materaca na 12V i kotliny z blachy wyłożonej zaprawą szamotową

kwestia tylko aby się wkręcić

nawet się nie obejrzysz jak będziesz za chwilę kombinował jak tu usprawnić i ulepszyć warsztat

Re: leonzlasu jeszcze nie kuźnia, ale może kiedyś...
: 17 kwie 2017, 21:06
autor: leonzlasu
Wiem...nie ma się czym chwalić ale najważniejszy problem z głowy no i wreszcie mogłem spróbować
Z zapałem przystąpiłem do pracy...za nadmuch posłużyła mi opalarka za paliwo węgiel drzewny.
Na pierwszy ogień chwyciłem pręt 8 mm i myślę sobie zrobię gwóźdź.
Nie mam gwoździownicy więc na szybko przewierciłem płaskownik i do dzieła coś tam widziałem w internecie...więc atakuje...
No i jak się po chwili okazało wyszedł mi gwóźdź ale taki do mojej trumny

Coś krzywego nie bardzo wyglądało jak to co chciałem uzyskać no i zostało na stałe w płaskowniku

Re: leonzlasu jeszcze nie kuźnia, ale może kiedyś...
: 17 kwie 2017, 21:22
autor: leonzlasu
Nie zrażając się "próbą gwoździa" postanowiłem przekuć w coś pozostałą część pręta a zostało mi go ok 20 cm no i 3/4 paczki rewelacyjnego węgla drzewnego z biedronki.
Jak wyposzczony prawiczek przystąpiłem do realizacji mojego kolejnego autorskiego projektu SERCE myślę... zrobię serce dla mojej ukochanej żony, a co inni robili na walentynki ja zrobię teraz
Trochę to trwało a dokładnie 3/4 worka węgla później udało mi się zrobić coś co wyglądało podobnie do tego co chciałem... do serca
Re: leonzlasu jeszcze nie kuźnia, ale może kiedyś...
: 17 kwie 2017, 21:26
autor: habeer
no i ładnie Ci to wyszło. Nie zniechęcaj się brakami w sprzęcie,czy zużyciem paliwa, bo mnie jako żółtodziobowi wydaje się, że najlepszym paliwem jest zapał

Pozdarwiam
Re: leonzlasu jeszcze nie kuźnia, ale może kiedyś...
: 17 kwie 2017, 21:32
autor: Bodar
A wiesz czemu nie wychodziło? Naruszyłeś tradycję - w kuźni od Wielkiego Piątku do środy się nie pracuje

O wykuwaniu gwoździ nie wspominam ... ale masz wybaczone

I nie popełnij tego błędu w przyszłym roku

Re: leonzlasu jeszcze nie kuźnia, ale może kiedyś...
: 17 kwie 2017, 21:44
autor: leonzlasu
Dante95 masz racje od czegoś trzeba zacząć a brak sprzętu nie powinien być wymówką
habeer dzięki, co do zapału to teraz naprawdę się napaliłem... niestety mam tyle obowiązków że muszę studzić swój zapał
Bobodar masz rację...święta to święta, ale przy moim grafiku codziennych zajęć jak nie zrobił bym tego w ten weekend to dopiero gdzieś podczas letniego urlopu

Re: leonzlasu jeszcze nie kuźnia, ale może kiedyś...
: 17 kwie 2017, 22:10
autor: habeer
Leon, jak masz za mało wolnego czasu to znajdź sobie dodatkowe zajęcie. to taka stara chińska maksyma. działa, testowana empirycznie. poza tym zapał lubi przygasać, więc warto go rozpalać, zatem polecam spotkanie w Kuźni Kurpiowskiej.