Strona 1 z 3

Kącik w warsztacie

: 04 paź 2017, 21:51
autor: mak
Zaczęło się od paleniska w wiaderku do wytopów metali kolorowych (viewtopic.php?f=34&t=4575), które doczekało się miedniczanej nakładki do kucia i kawałka szyny.
Potem przyszła kolej na bęben w feldze (viewtopic.php?f=45&t=4643), który mimo niewielkiej przestrzeni sprawdzał się całkiem nieźle. Na tyle nieźle, że nie podzielił losu nakładki do wiaderka (śmietnik), tylko został zakopany w graciarni jako opcja rezerwowa/mobilna.
No i w końcu, po małej rewolucji w warsztacie przyszła motywacja, żeby zorganizować opcję sprawdzoną - kotlina w blacie z normalnym nadmuchem. Brak umiejętności i doświadczenia, przez co było dużo kombinowania. Całość wysmarkana starą elektrodą, ale jest, trzyma się i o dziwno działa jak należy. W końcu mogę cieszyć się komfortem regulowanego nadmuchu, grzać dłuższe elementy bez potrzeby podtrzymywania drugiego końca i koksu wysypującego się z paleniska. A co najważniejsze wszystko ma w końcu swoje miejsce i nie trzeba tracić czasu na rozstawienie całego majdanu za każdym razem :)

Re: Kącik w warsztacie

: 04 paź 2017, 22:19
autor: Aries
No i pięknie. Tylko kuć!

Re: Kącik w warsztacie

: 05 paź 2017, 08:03
autor: graffic
Teraz czekamy na prace :) gratulacje sprzetu - z pewnoscia satysfakcja jest :)

Re: Kącik w warsztacie

: 05 paź 2017, 11:15
autor: mak
Jestem w trakcie kompletowania narzędzi, ale nie ma co za bardzo pokazywać, bo robione tak jak kotlina - aby działały, a w wygląd drugorzędny ^^ Na próbne grzanie przerobiłem powywijanego pręta z próbnych zabaw kolegi na przyrząd do paleniska i zacząłem robić gwoździownice, żeby było na czym robić nity do kleszczy, które zresztą leżą na kowadle (brakuje jeszcze szczęki w drugim ramieniu) i w trakcie wyszło, że jodełkowy przebijak przy grubym materiale jest trochę słaby, więc zrobiłem pożytek z kawałka sprężyny. Gwoździownicę robię z kawałka płaskownika 8ki, który został z roboty - nie wiem na ile się nada, jak będzie za miękki, to na wykorzystanie czeka jeszcze spory kawał resora :) W trakcie robienie jest też obusznica z tegoż właśnie resora.
Czy na podcinak do kowadła nada się pręt ze zwykłej stali konstrukcyjnej czy polować na jakąś 45kę? W hurtowniach w mojej okolicy 45ka to najlepsze na co mogę liczyć, a i tak jest tylko czasami :/

Re: Kącik w warsztacie

: 05 paź 2017, 14:35
autor: graffic
rób z 45 - zwykła konstrukcyjna będzie się odkształcać i tępić

Re: Kącik w warsztacie

: 05 paź 2017, 15:28
autor: leonzlasu
mak kawał paleniska, gratuluje.
Jakie ma wymiary? Na zdjęciach wygląda na bardzo duże.

Re: Kącik w warsztacie

: 05 paź 2017, 16:51
autor: Bodar
No to już kawał sprzętu, ale mam kilka spostrzeżeń,
1) kotlina chyba za obszerna, tak przynajmniej to wygląda na zdjęciach;
2) połączenie mechanizmu spustowo-zasilającego w wiatr za pomocą spawów "na sztywno", to niezbyt fortunne rozwiązanie, szczególnie gdy będzie potrzeba wymiany kotliny, np.na mniejszą, jeżeli okaże się, że aktualna jest zbyt paliwożerna;
i 3) to zbyt duża powierzchnia z otworami, raczej ograniczyłbym się do max. 9 otworów fi 10 -12 na polu ok. 6 x 6 cm.

Moje uwagi opieram na osobistych doświadczeniach, bo zaczynałem podobnie, a życie je zweryfikowało :)

Re: Kącik w warsztacie

: 05 paź 2017, 17:17
autor: mak
No wyszło nawet spore - spód ma 20x25, ale reguluję sobie szamotkami wielkość stosu i jak póki co wygląda ok.
Otworki na razie mam nie za duże (głównie 8ki), bo 10ka okazała się tak tępa, że ledwo w drewnie wierci :d na brzegach zostały tylko 6ki (żeby można było ewentualnie w razie potrzeby rozwiercić albo łatwiej zakleić).
Zastanawiałem się czy nie zrobić modułowo - tzn. że wkład do nadmuchu z kołnierzem (jak w kotlinie) wsadzany w blat i na to dopiero wkładana kotlina, ale ostatecznie jakoś zdecydowałem się na takie rozwiązanie i liczę na to, że nie będę musiał tego odkręcać (m.in. dlatego, że jakby okazało się, że kotlina ma być mniejsza, to i tak by trzeba całość przerabiać :) Z tego co widziałem, to niektórzy korzystają z takiego rozwiązania, także założyłem że może być.. czy poza kwestią ewentualnej wymiany mogą się z tym wiązać jakieś komplikacje? W jaki sposób u Ciebie jest to rozwiązane?
Wydaje mi się, że z szamotką w środku nie jest nadzwyczajnie paliwożerne, ale nie mam za bardzo porównania..
W każdym razie dzięki za rady - będę miał je na uwadze podczas dalszych testów :)

Re: Kącik w warsztacie

: 05 paź 2017, 17:25
autor: Ulfar
Fajnie, że pokazałeś swoje starania, to się ceni :)
Dowód na to, że jak się nie ma środków albo możliwości a ma się chęć to można dużo samemu zrobić. No i satysfakcja, że mimo braku wiedzy i umiejętności fajnie wyszło i zdaje egzamin!

Tak nawiasem do wszystkich kolegów - bardzo lubię oglądać wasze kuźnie, warsztaty, pracownie i jakkolwiek to nazywacie i jakby tam nie było - uwielbiam. Często przeglądam forum czy nie ma jakiejś nowej galerii i jak oglądam to tak jakoś mnie motywujecie, że i w końcu ja będę miał swoją pracownię. Niedawno skończyłem szkołę i poszedłem do pracy. Sumiennie odkładam każdą złotówkę, żeby móc sobie zbudować jakiś solidny budynek na działce. Mam nadzieję, że jak zima minie to i ja zacznę podsyłać swoje zdjęcia i prosić was o wskazówki! :)

Re: Kącik w warsztacie

: 05 paź 2017, 17:30
autor: Bodar

Re: Kącik w warsztacie

: 05 paź 2017, 18:05
autor: mak
O widzisz, przeglądałem wątki z działu KUŹNIA, nie wpadłem na to, że w narzędziach też mogą być ciekawe informacje :)
Na razie przejrzałem Twój ostatni wpis i chociaż rozmiarów kotliny ani podłączenia nadmuchu już nie zmienię, to modyfikację odziurkowania nadal można przeprowadzić. Co prawda dalej uczę się regulować siłę nadmuchu, także ilość zendry na kowadle była bardzo różna - od niemal braku po cały stos. Także pewnie nie zaszkodzi rozwiercić centralne otworki i zobaczyć jak pracuje z zatkanymi bocznymi. Myślałem, że rozwierce 10ką, ale rozumiem, że to raczej będzie mało?
Nadmuch na razie reguluję otwarciem popielnika (całkiem zamknięty mam tylko przy rozpalaniu i jak mi przygaśnie).

Re: Kącik w warsztacie

: 10 paź 2017, 23:56
autor: mak
Rozwierciłem środkowe otwory i na próbę przysłoniłem blaszkami otwory brzegowe i rzeczywiście wygląda na to, że są zbędne. Bez nich stosik żaru jest nadal w zupełności wystarczający, także chyba mogę je spokojnie zaspawać.
Nadal uczę się regulacji nadmuchem. Jakoś niełatwo jest spalić detal - zarówno pręt 20x20, jak i tenże skuty gdzieś do 1/3 grubości może sobie leżeć w stosiku i dochodził maksymalnie do żółtego. Dopóki nie bawię się w zgrzewanie, to nawet spoko, już podejrzewałem że coś jest nie tak. Aż do dzisiaj kiedy kolega sobie grzał detal i beztrosko rozmawiał, dopóki nie pojawiły się wesołe iskierki skaczące z paleniska. Czyli da się, tylko trzeba dobrze ogarnąć jak :)

Re: Kącik w warsztacie

: 11 paź 2017, 22:22
autor: mak
Pole rusztu zostało zawężone, ale próbne grzanie nie było zbyt zadowalające - czapa rozdrobnionego koksu stawiała za duży opór, jak na taką redukcję otworów i był problem z rozbujaniem imprezy nawet przy maksymalnym dmuchaniu. Tak więc palenisko wygasiłem, wystudziłem i powiększyłem obecne otworu oraz dodałem nowe (ale już w obrębie zredukowanego pola) i jest lepiej. Przy całym zamieszaniu jakoś nie udokumentowałem efektu, ale nie jest już potrzebna szamotka, żeby żar nie zajmował hektarów blatu, a w centrum jest konkretny hajc. Palić pręta na razie nie próbowałem, ale raczej nie powinno być problemu.
Kleszcze wyszły paskudne - są brzydkie, są toporne, a rozstaw szczęk mają duży - resora i pręty łapią solidnie, ale do mniejszych detali trza zrobić kolejne (tym razem raczej wezmę 16kę, a nie 20kę) - ale są i działają, a następne będą lepsze :)
Przy okazji była motywacja, żeby zrobić przyrząd do gięcia, ale 45ki nadal nie ma, więc za podcinak nadal robi stary toporek w imadle :/
Pytanie na koniec - co powoduje takie pęknięcia (ostatnie zdjęcie)? Materiał na pewno nie był przegrzany.

Re: Kącik w warsztacie

: 12 paź 2017, 10:37
autor: graffic
oglądając zdjęcia - wiele się wyjaśniło

Ad kotliny - jeśli wcześniej miałeś takie małe otworki (fi 8) - to one były zbyt małe i stawiały duży opór, zwiększanie powietrza najczęściej pogarszało sprawę a nie polepszało (bo pojawiały się turbulencje pod płytą które stawiają dodatkowe opory) - rozwiązaniem jest oczywiście zwiększenie i przede wszystkim zagęszczenie w jednym rejonie otworów (wówczas mogą być mniejsze) - przykład: jak masz jeden otwór (klasyczna kotlina staliwna lub żeliwna) - otwór ma średnicę ok 3-4 cm (czyli pole nadmuchu jest o pow. ok 10 cm2) - jeśli robisz otwory mniejsze (np. wiercone fi 10 (pole pow. ok. 0,8 cm2 / sztuka) lub fi 12 (pole pow. ok 1,2 cm2/ sztuka) - to z tego wniosek - że żeby otrzymać równoważnik ok. 10cm2 nawiewu (średnio) - potrzeba 12-13 otworów fi 10 mm lub 9 otworów fi 12 mm - umiejscowionych dość blisko siebie by wykluczyć efekty oporu powietrza przy przejściu małe otworki
otwory w kotlinie - porównanie.jpg
załączam rysuneczek poglądowy - ostatni otwór eliptyczny - to mniej więcej standardowy otwór w starym typie kotlinie - czasami są większe (3,5x4,5cm lub 4x5cm - ale to zależy od wielkości kotliny)

porównaj swoje otwory i policz pole powierzchni otworów, zsumuj i uwzględnij fakt, że masz je dość mocno rozstawione (większe opory) - wówczas zobaczysz czemu jest problem z powietrzem

sugestia ? - zaspawać obecne otwory - wykonać otwory np. wg mojego rysunku, przetestować - jak będzie ok - to OK, jak będzie za mało powietrza - dowiercić odpowiednią liczbę otworów - po tym - powinno być już dobrze - porównaj też lokowanie otworów w innych kotlinach, np. tych które ma Bobodar

ad ostatniej fotki (kleszcze) - masz odwęgloną stal stąd te "wżery" - wynika to z tego, że pewnie materiał był wielokrotnie nagrzewany (za gruby materiał, za niska temperatura obróbki) - stąd efekty

Re: Kącik w warsztacie

: 12 paź 2017, 11:40
autor: mak
Dzięki Ci za ten piękny rysunek, który rozwiewa chyba wszystkie wątpliwości w temacie :D znaczy się szedłem dobrym tropem i można nim pójść dalej - te które są już zostawię, bo pole jest jako tako ok, tylko dodam w środku więcej otworów, ale to jeszcze dokładnie pomierzę (teraz wiem przynajmniej jak :> ).
Co do wżerów, jak tego uniknąć, klepać tylko żółte/pomarańczowe a poniżej ewentualnie delikatnie wyrównywać?