Kowalstwow Niemczech

Tematy nie zawsze związane z kowalstwem

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

szpryc
Posty: 66
Rejestracja: 01 kwie 2012, 20:56
Lokalizacja: Góry/Hirschberg DE

Kowalstwow Niemczech

Post autor: szpryc » 07 lip 2014, 09:06

Witam,
mam takie pytanie, bowiem sytuacja zmusiła mnie do opuszczenia kraju na stałe i osiedlenie się w Niemczech. Czy ktoś z was orientuje się jak jest z rynkiem kowalskim w tym kraju. Ja jeszcze się na tyle nie orientuję, a chciałbym powoli obczaic rynek czy jest popyt na wyroby kowalskie? Chciałbym sobie to jakoś rozplanować. Byłbym wdzięczny za wszelkie informacje

Awatar użytkownika
Dracorian
forumoholik
Posty: 1967
Rejestracja: 22 mar 2013, 15:24
Lokalizacja: Ziemia Lubuska [ok.Torzymia]

Post autor: Dracorian » 07 lip 2014, 09:28

Niemcy bardzo cenią sobie dobrych rzemieślników i wyroby robione własną ręką.
Mają pieniądze więc mogą sobie pozwolić na zakup ręcznie robionych metalowych ozdób itp.Napewno jest tam lepiej niż w naszym kraju ;)
Mówię,bo mieszkam praktycnie z Niemcami po sasiedzku [aby Odrę przepłynąć]mam tam rodzinę,znajomych.
Dobrym kowalem będziesz tylko wtedy,,kiedy to lubisz

Awatar użytkownika
Jacenty
weteran forum
Posty: 4251
Rejestracja: 27 wrz 2012, 13:18
Lokalizacja: Mikołajki
Kontakt:

Post autor: Jacenty » 07 lip 2014, 11:36

W Niemczech kowalstwo padło na przysłowiowy ryj z racji tego iż nie mają ludzi, którzy podjęli by wyzwanie w kontynuowaniu tradycji. Niemcy to lenie ze schematycznym podejściem do każdego zagadnienia, a kowalstwo jak wiemy jest rzemiosłem twórczym, z którym Niemieckie głowy sobie nie radzą. Piszę to wspierając się własnym doświadczeniem, które odnosi się do pracy w tym zawodzie właśnie za zachodnią granicą. Kiedy zjechaliśmy z ojczulkiem do Polski to szef aby nie splajtować przestawił się na spawanie nierdzewki co czyni po dziś dzień. Robiłem swego czasu głębsze rozeznanie pytając ludzi żyjących w tym kraju i dowiedziałem się, że tak jest w całej "rzeszy" :D

Ogrodzenia robią im Polacy ( najczęściej gotowizna ) dostarczający towar przez pośredników.

Awatar użytkownika
zolwik888
Posty: 276
Rejestracja: 03 gru 2013, 09:50
Lokalizacja: Głogów/Marl(DE)

Post autor: zolwik888 » 07 lip 2014, 12:32

szpryc, Jacek-Sz, dobrze Ci napisał, kowali można policzyć na palcach, Ci którzy są to raczej w podeszłym wieku, faktycznie nierdzewka jest na czasie, mają kasę więc po co skrobać i malować, raz zapłacą i mają spokój.. obserwując niemiecki ebay jest popyt na tralki eski cetki itp dużo jest też nożowych rzemieślników.. ogólnie idzie sprzedać wszystko, mają widzimisie i kupują bo ich stać..
co do samej kuźni, musisz mieć tytuł majstra albo technika w branży metalowej jeśli chcesz otworzyć działalność kowalską.. chociażby meble kute zaliczają już do konstrukcji stalowych.. tak jest w moim landzie, co land to inaczej, możesz napisać maila do Izby Rzemieślników (Handwerkskammer) i wypytać, odpisują zawsze i dość szybko..
Ja się zarejestrowałem na niemieckim forum kowali, żeby zapytać jak mogę sprzedać wyroby które zrobiłem hobbystycznie w wolnym czasie i jest możliwość ominięcia tytułu mistrza, jak coś to pytaj to podpowiem.. 80% użytkowników tego forum to Austriacy a nie Niemcy..
Jedyne co podoba mi się tutaj w temacie kowalstwa to to, że idąc do szkoły średniej jest kierunek żeby zostać kowalem, trwa tylko 3lata..
szpryc, uczęszczasz jeszcze do szkoły? w jakim mieście mieszkasz?

szpryc
Posty: 66
Rejestracja: 01 kwie 2012, 20:56
Lokalizacja: Góry/Hirschberg DE

Post autor: szpryc » 07 lip 2014, 15:36

Mam ukończoną szkołę średnią i zdaną maturę, kowalstwem zacząłem zajmować się w technikum budowlanym do którego uczęszczałem odbywały się tam pozalekcyjne zajęcia w kuźni a później już w domu na własną rękę. Mieszkam obecnie w Hirschberg ok 10km od Heidelbergu. Narazie zamierzam tu pracować żeby podszkolić język i później rozpocząć tu studia, ale nie mogę wytrzymać już bez kucia :D mógłbym już teraz coś kompletować i zacząć wolnymi chwilami pracować żeby potem było co zaprezentować. Tylko muszę wiedzieć jak się do tego nastawiać czy zostać przy tym jako przy dodatkowym hobby czy wiązać z tym przyszłość. Bo chciałbym obrać jakiś cel dzięki za opinie i licze na to że jeśli jeszcze ktoś może to podzieli się ze mną swoim doświadczeniem będę bardzo wdzięczny, a kto wie może nadarzy się okazja że wkoncu sam będę mógł komuś służyć pomocą

Awatar użytkownika
zolwik888
Posty: 276
Rejestracja: 03 gru 2013, 09:50
Lokalizacja: Głogów/Marl(DE)

Post autor: zolwik888 » 08 lip 2014, 15:49

Heidelberg ładne miasteczko ze starym zamkiem na wzgórzu. Mieszkasz w jednym z najbogatszych rejonów. Ja do listopada zeszłego roku mieszkałem we Frankfurcie nad Menem dlatego znam Heidelberg i sytuacje finansową potencjalnych klientów. Ludzie obrzydliwie bogaci, samochodziki marzenie (np mój szef, właściciel hotelu woził się 3litrowym Astonem Martinem)..
Z Twoim wykształceniem na brak pracy narzekać nie będziesz ;)
Jeśli chcesz kuć zawodowo to bez dyplomu mistrza nie da rady a więc studia koniecznie.
Jeśli hobbystycznie i czasami chciałbyś coś sprzedać to można działalność zarejestrować jako "Metallbildner" wtedy ominiesz wymóg z dyplomem ale też zakres wyrobów jest mocno ukrojony. Można robić barierki schodowe (ogrodzeń nie wolno, balustrady nie jestem pewien) i wiele innych drobiazgów - wygoogluj sobie.

Awatar użytkownika
Jacenty
weteran forum
Posty: 4251
Rejestracja: 27 wrz 2012, 13:18
Lokalizacja: Mikołajki
Kontakt:

Post autor: Jacenty » 08 lip 2014, 16:03

Czyli popieprzony niemiecki porządek. ;)

Awatar użytkownika
zolwik888
Posty: 276
Rejestracja: 03 gru 2013, 09:50
Lokalizacja: Głogów/Marl(DE)

Post autor: zolwik888 » 08 lip 2014, 16:16

Dokładnie Jacek-Sz, wykujesz lampę ale kabli zamontować nie możesz jak nie masz uprawnień, kontakt czy włacznik w warsztacie broń Boże hehe.. Inaczej to wygląda jak się kończy całą edukację od początku do końca tutaj, masa zawodów do wyboru (na szczeblu naszej szkoły średniej), Kowal też a później robisz mistrza czy inżyniera i po kłopocie.

Awatar użytkownika
Jacenty
weteran forum
Posty: 4251
Rejestracja: 27 wrz 2012, 13:18
Lokalizacja: Mikołajki
Kontakt:

Post autor: Jacenty » 08 lip 2014, 16:25

Szkoda gadać. Czyli co? Jeżeli mam plana wyjechać do Niemiec aby otworzyć kuźnię lub w uboższej wersji kuć na żywo po imprezach typu wajnacht markt to muszę mieć papiery mistrza kowalskiego? Rozumiem, że można sobie palce i głowę rozpierniczać młotkiem ale mając papiery wszystko jest w porządku i same umiejętności i jako taki zawodowy kunszt nie mają tutaj większego znaczenia? :(

Awatar użytkownika
zolwik888
Posty: 276
Rejestracja: 03 gru 2013, 09:50
Lokalizacja: Głogów/Marl(DE)

Post autor: zolwik888 » 08 lip 2014, 16:41

Jako osoba prywatna możesz sobie kuć co chcesz. Zarobkowo już nie, są zawody podlegające do Izby Rzemieślniczej i do otwarcia działalności potrzebne papiery. Bez papierów możesz pracować w kuźni ale nie być właścicielem kuźni...
Dla nich umiejętności są potwierdzone papierkiem, a co umiesz zrobić to drugorzędna sprawa..

Awatar użytkownika
Jacenty
weteran forum
Posty: 4251
Rejestracja: 27 wrz 2012, 13:18
Lokalizacja: Mikołajki
Kontakt:

Post autor: Jacenty » 08 lip 2014, 16:48

Tak tez myślałem ale skoro masz pojęcie to wolałem zapytać aby nie poczynić kroków, które okażą się kosztowne, a zarazem jałowe. Dziękuję. :D

Awatar użytkownika
zolwik888
Posty: 276
Rejestracja: 03 gru 2013, 09:50
Lokalizacja: Głogów/Marl(DE)

Post autor: zolwik888 » 08 lip 2014, 16:54

zawsze można na kotlinie beczkę z winem grzać, na weihnacht markt jak znalazł :mrgreen:

szpryc
Posty: 66
Rejestracja: 01 kwie 2012, 20:56
Lokalizacja: Góry/Hirschberg DE

Post autor: szpryc » 09 lip 2014, 09:39

No cóż będziem kombinować ;P Narazie trzeba popracować troche się tu ułożyć a w między czasie już coś będę kuł jak mi się uda jakieś sprzęty pokompletować. A powiedz mi może głupie pytanie, ale jak tu jest ze złomem można iśc na taki skład i coś kupić ?? Bo jakoś nie wydaje mi żeby niemcy mieli taki pomysł żeby coś ze złomu kupować :D

Awatar użytkownika
zolwik888
Posty: 276
Rejestracja: 03 gru 2013, 09:50
Lokalizacja: Głogów/Marl(DE)

Post autor: zolwik888 » 09 lip 2014, 12:02

Można iść, nie wiem jak ceny wyglądają teraz, rok temu we Frankfurcie(drogie miasto) płaciłem 60 eurocentów za kg. Zerknij tutaj www.gelbeseiten.de i wyszukaj w swojej okolicy: Schrottplatz, Schrotthandel, Schrott kaufen, coś powinieneś znaleźć. A jak już znajdziesz to poszukiwania na złomowisku też mogą być ciekawe :D

szpryc
Posty: 66
Rejestracja: 01 kwie 2012, 20:56
Lokalizacja: Góry/Hirschberg DE

Post autor: szpryc » 09 lip 2014, 13:03

ok bede szukał wielkie dzięki. Ostatni widziałem barkę ze złomem płynącą przez Necker i aż mnie za serce złapało :mrgreen: A nie wiedziałem jak to tu wygląda

ODPOWIEDZ

Wróć do „ROZMOWY - hydepark ”