problem rżnięcia
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
-
Tomek Błotnicki
- Posty: 114
- Rejestracja: 11 sty 2010, 10:25
- Lokalizacja: Opole
- Kontakt:
Tutaj masz racje. Ale klijenci tego nie dostrzegą do puki będzie popyt na tanio i szybko a nie na wolno i dobrze. Dla duzej częsci ludzi liczy się cena, nie ważne jaki efekt końcowy, czy to bedzie kute czy udawane. Chociaż jak ładnie pokazales na samym koncu efekt jest ważny ale ze stratą dla klijenta, mam nadzieje że ludzie się nauczą z czasem płacic troche więcej za dobrze niż oszczędzać pare złotowek bo taniej a wykonanie do duszy.
-
Tomek Błotnicki
- Posty: 114
- Rejestracja: 11 sty 2010, 10:25
- Lokalizacja: Opole
- Kontakt:
Wszystko ok, niech będzie szybko i tanio. Nie musi być nitowane, można spawać. Niech będzie bez fakturowania, czysta stal. Ale niech to ma jakiś smak. To jak kiedyś napisał Herbert: "To kwestia smaku"
Ostatnio zmieniony 07 sty 2014, 20:38 przez Tomek Błotnicki, łącznie zmieniany 1 raz.
- Tom Oldsmith
- Posty: 317
- Rejestracja: 29 gru 2010, 16:00
- Lokalizacja: Harrison, NJ
- Kontakt:
Tomaszu, imienniku, ktos po prostu ordynarnie probowal dostosowac twoj projekt, doskonale wykonany jako wyrob koncowy, do swoich mizernych umiejetnosci.
Az sie dziwie ze z takim spokojem tego posta napisales
Ja bym sial kur.... i innym plugastwem na prawo i lewo, dzwonil do adwokata i szukal sprawcy aby oduczyc takich praktyk.
Przeciez to jest jak kradziez.
A o gustach sie nie wypowiem, marka " szybko-tanio-bylejak" kroluje na rynku wsrod nowobogackich cwiercinteligentow.
Az sie dziwie ze z takim spokojem tego posta napisales
Ja bym sial kur.... i innym plugastwem na prawo i lewo, dzwonil do adwokata i szukal sprawcy aby oduczyc takich praktyk.
Przeciez to jest jak kradziez.
A o gustach sie nie wypowiem, marka " szybko-tanio-bylejak" kroluje na rynku wsrod nowobogackich cwiercinteligentow.
Ingenuity is the third hand of a craftsman ...
Tom
Tom
A mnie ciekawi ile klient zapłacił tamtym chłopakom za wykonanie, a ile by kosztowala u ciebie, bo jesli była znacząca różnica to niech klient ma pretensje tylko do siebie. Bo od myslenia nie jest zwolniony.
Nie powinno sie krasc projektów aczkolwiek ja czerpie pomysł jak mozna cos wykonac aczkolwiek jest to co innego
Nie powinno sie krasc projektów aczkolwiek ja czerpie pomysł jak mozna cos wykonac aczkolwiek jest to co innego
-
samwieszkto
- Posty: 274
- Rejestracja: 05 lut 2012, 23:57
- Lokalizacja: Bytom
Bo właśnie . Nie oburzałbym się tak bardzo Tomku ; wszak nie Ty wymyśliłeś secesję.
Projektując swój balkon Ty też czerpałeś z paryskiego ArtNuvo , czy może z Victora Horty.
Pan "kowal" natomiast czerpał z twojego balkonu . Ile udało mu się zaczerpnąć - każdy widzi.
Ty w każdym razie nic tutaj nie straciłeś a zyskałeś być może szacunek " kolegi po fachu " i nadzianego klienta.
Projektując swój balkon Ty też czerpałeś z paryskiego ArtNuvo , czy może z Victora Horty.
Pan "kowal" natomiast czerpał z twojego balkonu . Ile udało mu się zaczerpnąć - każdy widzi.
Ty w każdym razie nic tutaj nie straciłeś a zyskałeś być może szacunek " kolegi po fachu " i nadzianego klienta.
-
samwieszkto
- Posty: 274
- Rejestracja: 05 lut 2012, 23:57
- Lokalizacja: Bytom
-
samwieszkto
- Posty: 274
- Rejestracja: 05 lut 2012, 23:57
- Lokalizacja: Bytom
-
Tomek Błotnicki
- Posty: 114
- Rejestracja: 11 sty 2010, 10:25
- Lokalizacja: Opole
- Kontakt:
[quote="samwieszkto"]Bo właśnie . Nie oburzałbym się tak bardzo Tomku ; wszak nie Ty wymyśliłeś secesję.
Projektując swój balkon Ty też czerpałeś z paryskiego ArtNuvo , czy może z Victora Horty.
Pan "kowal" natomiast czerpał z twojego balkonu.
Owszem secesji nie wymyśliłem. Ale to trochę nie tak jak mówisz. Secesyjne wzorce są trochę inne. Ze stylistyką Horty mój projekt nie ma nic wspólnego, paryskie ArtNouveau również opiera się na trochę innej stylistyce. Ale nie oto chodzi. Inspiracja jest dobra, twórcza, pod warunkiem, że jest twórcza, "progresywna", używając muzycznego języka.
Tam nie chodziło o inspirację - to ze słów klienta - to miało być własnie to (przerobione na ukośną balustradę.)
Postawy klienta nie będę komentował. I na pewno sam balustrady nie zrobił - nie ta "liga". Po prostu zabrakło przewidywania przy zamawianiu. Ów "kowal" został polecony - stary schemat.
Co do kwot - umówmy się, że o pieniądzach nie gadamy.
Projektując swój balkon Ty też czerpałeś z paryskiego ArtNuvo , czy może z Victora Horty.
Pan "kowal" natomiast czerpał z twojego balkonu.
Owszem secesji nie wymyśliłem. Ale to trochę nie tak jak mówisz. Secesyjne wzorce są trochę inne. Ze stylistyką Horty mój projekt nie ma nic wspólnego, paryskie ArtNouveau również opiera się na trochę innej stylistyce. Ale nie oto chodzi. Inspiracja jest dobra, twórcza, pod warunkiem, że jest twórcza, "progresywna", używając muzycznego języka.
Tam nie chodziło o inspirację - to ze słów klienta - to miało być własnie to (przerobione na ukośną balustradę.)
Postawy klienta nie będę komentował. I na pewno sam balustrady nie zrobił - nie ta "liga". Po prostu zabrakło przewidywania przy zamawianiu. Ów "kowal" został polecony - stary schemat.
Co do kwot - umówmy się, że o pieniądzach nie gadamy.