Ech ta dzisiejsza młodzierz
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
- Grzegorz K.
- Administrator
- Posty: 3867
- Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
- Lokalizacja: Ustka/Słupsk
- Grzegorz K.
- Administrator
- Posty: 3867
- Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
- Lokalizacja: Ustka/Słupsk
Paliwo do rakiet
U nas w rodzinie aparature pamietam od najmłodszych lat
. Wszyscy jechali z tym koksem. Najbardziej lubie jezdzić do wujka na podkarpacie on wszędzie ma pochowane małpeczki
. Najlepsze jest to ze walniesz kilka kielichów i zachwile tulisz betonik
. Budzisz sie rano i cie głowa nie boli, chyba ze pomieszasz z piwem lub wódką
U nas w rodzinie aparature pamietam od najmłodszych lat
Wow... Na produkcji win i miodów to się jako tako znam, ale o mocniejszych trunkach średnio z wiedzą... Dla mnie "gorzałka" to zawsze była wódka. O ja ignorant... Nie popełnię więcej tego błędu
Dzięki za rzeczowy opis Dara.
Swoja drogą- w wakacje miałem okazje skosztować 70-80% czegoś na imbirze. Nawet smaczne było, choć dla mnie za mocne. Jeden kielon 70ml tego czegoś wystarczy. I choć głowa cała to jednak gardło zdarte
wolę miody i piwa, oraz domowe winka... Mniam, mniam... Swoja drogą muszę zlać 20l jabłkowego wina
Stoi już jakiś czas, powinno być dobre.
Swoja drogą- w wakacje miałem okazje skosztować 70-80% czegoś na imbirze. Nawet smaczne było, choć dla mnie za mocne. Jeden kielon 70ml tego czegoś wystarczy. I choć głowa cała to jednak gardło zdarte
- Grzegorz K.
- Administrator
- Posty: 3867
- Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
- Lokalizacja: Ustka/Słupsk
Mnie też zaczęła... Jutro dziabiem wino :3Grzegorz K. pisze:Ale mi ślinka cieknie od tego gadania...
Hah, a propos wina ryżowego znam przednią historięQmar pisze:kurcze Vanir, mi przypomniał że już czas zlać moje winko ryżowemniam
Był taki jeden na osiedlu u kumpla, co to się go nawkręcać we wszystko dało. Facet jest dziwny i żyje we własnym świecie .I tak kiedyś gawędzili przy ognichu i nagadali mu o winie ryżowym. To się chłopak zawziął, postawił baniak, porobił wszystko (czy dobrze nie wiem) i... po 2 dniach biegał z butelką "wina" po osiedlu szczęśliwy, że mu wyszło
Widzę, że w każdym domu był tradycja:) Mój pradziadek był szanowanym bimbrownikiem i nawet niemiaszki przychodzili bimber kupować. Można powiedzieć, że by kolaborantem:P
Ale co on im tam sprzedawał to nie wiadomo:P
Jak zrobić taki alembik? To jest jakoś lutowane? Ma ktoś jakieś plany?
ludzie dzielą się na dwie grupy:) pierwsza grupa to ludzie, którzy dzielą ludzi na dwie grupy, a druga to ludzie którzy tego nie robią 
- Grzegorz K.
- Administrator
- Posty: 3867
- Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
- Lokalizacja: Ustka/Słupsk
