Rozmowy o tym czemu tu jest tak jak jest.

Tematy nie zawsze związane z kowalstwem

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

dumaeg
Posty: 211
Rejestracja: 08 lut 2013, 18:36
Lokalizacja: Kędzierzyn-Koźle

Post autor: dumaeg » 05 cze 2013, 14:24

Jest gorzej gorzej gorzej... skoro tak to dlaczego ludzie mają w domach komputery, telefony komórkowe,
Grzegorz K to co tutaj wymieniłeś jest w chwili obecnej koszykiem dóbr podstawowych, na równi z chlebem, mąką, energią elektryczna itp, itd.
i nie domagamy się respektowania swoich praw.
Większość ludzi domaga się respektowania swoich praw.
Z tym ni ma problemu.

Podaj mi jakiś przykład w którym nie domagamy się jako społeczeństwo swoich praw.

Ja raczej mogę podać przykłady na to, że domagamy się praw, np. protesty w sprawie ACTA.

Oczywiście nie stawiam, każdego przedsiębiorcę trzeba rozpatrywać osobno. To był przykład tłumaczący, iż nie ma czegoś takiego jak podwójna moralność i etyka.
Jeśli wykorzystuję się ludzi, nadmiernie się przy tym bogacąc, to chociażby nie wiem ile się przeznaczyło na wspieranie akcji charytatywnych, jest się oszustem i złodziejem. Tak też będę takich ludzi nazywał.

Awatar użytkownika
Grzegorz K.
Administrator
Posty: 3867
Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
Lokalizacja: Ustka/Słupsk

Post autor: Grzegorz K. » 05 cze 2013, 15:45

ACTA są jak najbardziej pierwszą jaskółką i oby tak dalej. To nie był jednak protest całości tylko tych w których widzę przyszłosc - w młodych.

Przykład na brak działania jest jeden i banalny. Ile osób odwołuje sie od decyzji urzędników? Pomimo że ma prawo. Znam wiele takich przypadków. Oczywiście bardzo frustrującym jest że urzędnik nie ponosi odpowiedzialności za swoje złe decyzje... to inna sprawa warta naprawienia w pierwszym żucie.

A co do dóbr podstawowych... nie mam samochodu za to mam sporo mąki :)

Do czego w zasadzie zmierzamy z tą dyskusją ? :)
Obrazek

dumaeg
Posty: 211
Rejestracja: 08 lut 2013, 18:36
Lokalizacja: Kędzierzyn-Koźle

Post autor: dumaeg » 05 cze 2013, 16:31

Oczywiście bardzo frustrującym jest że urzędnik nie ponosi odpowiedzialności za swoje złe decyzje... to inna sprawa warta naprawienia w pierwszym żucie.
Tu masz racje, ale to miało się zmienić nie wiem na jakim etapie jest ustawa o odpowiedzialnoscią urzędników państwowych za błędy.
Skoro zwykły pracownik odpowiada karnie za niewykonanie lub niedopatrzenie swoich powinności, urzędnicy też powinni.

W zasadzie do niczego wałkujemy to samo.

Jednym z winnych jest tez GUS, ze swoją średnia pensją nie oddającą stanu faktycznego zarobków polaków.
Już dawno powinno to być zamienione na medianę, która pozwala podzielić badaną grupę dokładnie na połowę. Dowiemy się dzięki niej, że 50 proc. naszych rodaków zarabia miesięcznie mniej niż określoną sumę. Z kolei dominanta pokaże kwotę, która najczęściej wpływa do kieszeni przeciętnego Polaka.
Dla przykładu - w październiku 2010 roku najczęściej otrzymywanym wynagrodzeniem w gospodarce narodowej była kwota 2020,13 zł brutto, co daje zaledwie niecałe 1500 zł „na rękę”. Zaś połowa pracowników nie otrzymała kwoty wyższej niż 2906,78 brutto. Dla porównania średnia pensja wyliczona dla tamtego okresu wynosiła 3543,50 zł.

Ja tam lubię dyskutować, lecz swoje poglądy już przedstawiłem.

Awatar użytkownika
Aries
Moderator
Posty: 2879
Rejestracja: 15 wrz 2011, 21:55
Lokalizacja: Jędrzejewo
Kontakt:

Post autor: Aries » 05 cze 2013, 20:20

Dyskusja dla dyskusji.

Nikiel, nie wydaję mi się bym zrobił to ostentacyjnie. Zwyczajnie miałem wtedy ciekawsze zajęcie.
Czy jednak mogę wyrazić swoją opinię? :/
Ale do rzeczy. Chyba mnie nie zrozumiałeś co do ceny pracy. Po co Ty pracujesz? Ja po to by żyć. Zatem za moją pracę spodziewam się otrzymać wynagrodzenie pozwalające mi na kupienie jedzenia, utrzymanie mieszkania, itd. Rozumiesz chyba jednak, że utrzymanie mieszkania i kupienie jedzenia w różnych częściach świata, ba kraju a nawet regionu, jest różne. I to, według mnie, jest przyczyną, że ta sama praca w różnych regionach jest inaczej opłacana. To próbowałem wytłumaczyć, opisując sytuację nauczyciela. Wrocław jest droższy niż Świecie.
Cytat:
Jest gorzej gorzej gorzej... skoro tak to dlaczego ludzie mają w domach komputery, telefony komórkowe,


Grzegorz K to co tutaj wymieniłeś jest w chwili obecnej koszykiem dóbr podstawowych, na równi z chlebem, mąką, energią elektryczna itp, itd.
Koszyk dóbr podstawowych? A słyszałeś o minimalistach?
Ja może nie podzielam ich poglądów ale popatrz sam ile rodzin ma rzeczy, których nie potrzebują. Na przykład telefony komórkowe. Teraz to już wszyscy członkowie rodziny takie posiadają. Czy to faktycznie jest potrzebne, czy może jednak kolejny przykład wyścigu. A zaczyna się już w przedszkolu. "Kolega ma wypasioną komórę, to i mi tato musisz kupić."
Jak ja chodziłem do przedszkola to moi rodzice jescze żadnego telefonu nie mieli. Jak widać, przeżyłem.

P.S. Nikiel, ciężko czyta się Twoje posty, bo nie mogę ogarnąć, gdzie jest cytat a gdzie Twoja wypowiedź. (Taki niepełnosprytny jestem :P ).
"Gdy trudu brak, maestrii brak"
Lipali

ateem
Posty: 389
Rejestracja: 07 paź 2010, 19:41
Lokalizacja: ełk

Post autor: ateem » 05 cze 2013, 21:05

dumaeg pisze:Grzegorz K to co tutaj wymieniłeś jest w chwili obecnej koszykiem dóbr podstawowych
A kto decyduje o tym co jest dobrem podstawowym? Czy telefon komórkowy, komputer są Tobie do życia tak samo potrzebne jak jedzenie?
To, że ktoś wmawia nam, co powinniśmy posiadać, nie oznacza, że jest to podstawa. Pomyśl sobie, że wszystkie informacje, które do nas trafiają, są puszczane w eter w jakimś celu. Komputer nie jest potrzebny Tobie do przeżycia. Myśl, że go potrzebujesz jest potrzebna producentowi komputerów do przeżycia. I tak jest z większością "dóbr podstawowych".

dumaeg
Posty: 211
Rejestracja: 08 lut 2013, 18:36
Lokalizacja: Kędzierzyn-Koźle

Post autor: dumaeg » 05 cze 2013, 21:55

Ateem nie ja decyduje tylko realia i rynek.
Mi do życia komórka nie jest potrzebna. Bronię się przed nią jak przed Złym. Nie posiadam komórki od 10 lat i dobrze mi z tym.

Z całej mojej rodziny, rodziców itd. tylko brat ma komórkę, ale to u niego wymóg bezpieczeństwa, gdy wyjeżdża do pracy za granicę.

Awatar użytkownika
Grzegorz K.
Administrator
Posty: 3867
Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
Lokalizacja: Ustka/Słupsk

Post autor: Grzegorz K. » 05 cze 2013, 22:18

Może było by wszystkim lżej... Drzewiej byłby to korespondencyjny Klub Kowalski :D
Obrazek

Awatar użytkownika
Aries
Moderator
Posty: 2879
Rejestracja: 15 wrz 2011, 21:55
Lokalizacja: Jędrzejewo
Kontakt:

Post autor: Aries » 05 cze 2013, 23:23

Oczywiście sprowadzenie problemu do absurdu jest jakąś tam reakcją obronną (reakcją na absurdy świata) :P
"Gdy trudu brak, maestrii brak"
Lipali

Awatar użytkownika
Nikiel
Administrator
Posty: 2237
Rejestracja: 28 sie 2009, 21:50
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nikiel » 06 cze 2013, 00:27

"Grzegorz K to co tutaj wymieniłeś jest w chwili obecnej koszykiem dóbr podstawowych, na równi z chlebem, mąką, energią elektryczna itp, itd."

A ty za miedze swoja kiedy wyjeżdżał? Większość ludzi na świecie nie ma dostępu do prądu i czystej wody. To gdzie se mają wsadzić te komputery jak gniazdek nie mają? :)

"Nikiel, nie wydaję mi się bym zrobił to ostentacyjnie. Zwyczajnie miałem wtedy ciekawsze zajęcie.
Czy jednak mogę wyrazić swoją opinię? :/"

Nerwusek!:)

"Ale do rzeczy. Chyba mnie nie zrozumiałeś co do ceny pracy. Po co Ty pracujesz? Ja po to by żyć. "

Pracuje, bo kocham robić to co robię! :) nie wyobrażam sobie swojego życia bez ognia:)
Mogłem i mogę robić różne rzeczy w różnych częściach świata. Mogę z tych zajęć mieć naprawdę dobrą kasę. Dużo czasu, wysiłku i poświęceń kosztowało mnie, żebym mógł być w miejscu w którym teraz jestem. :)

"Wrocław jest droższy niż Świecie"
Ale dla czego? Inna ziemia, inni ludzie, inne powietrze? :) Nie! To jest takie same, co zatem stanowi różnicę? Różnica jest w naszych głowach. I to dla mnie jest nierówność.
Ale nawet ta nierówność jest tylko pozorna. Bilans i tak wychodzi na zero lub prawie zero. Dużo zarabiasz w dużym mieście i dużo w nim wydajesz. W małym jest na odwrót ale jest dokładnie tak samo. :) Trzeba zatem zarabiać w dużym i wydawać w małym wtedy się opłaca. Absurdy wynikające z ludzkich wierzeń i przekonań. I tymi wierzeniami warto się zająć:)


"P.S. Nikiel, ciężko czyta się Twoje posty, bo nie mogę ogarnąć, gdzie jest cytat a gdzie Twoja wypowiedź. (Taki niepełnosprytny jestem :P )."

Aries, jak są takie kreseczki (") to znaczy, że zaczynam cytować:) Natomiast kiedy są takie kreseczki (") znak to, że cytować kończę. Dasz radę! Wierzę w Ciebie:P

"A kto decyduje o tym co jest dobrem podstawowym? Czy telefon komórkowy, komputer są Tobie do życia tak samo potrzebne jak jedzenie?
To, że ktoś wmawia nam, co powinniśmy posiadać, nie oznacza, że jest to podstawa. Pomyśl sobie, że wszystkie informacje, które do nas trafiają, są puszczane w eter w jakimś celu. Komputer nie jest potrzebny Tobie do przeżycia. Myśl, że go potrzebujesz jest potrzebna producentowi komputerów do przeżycia. I tak jest z większością "dóbr podstawowych"."

Komputer dla mnie jest narzędziem do zarabiania kasy. Nie wiem co to dobro podstawowe, ale komp jest narzędziem podstawowym tak samo jak młotek.
No i gołe baby są w kompie:)

"Odwołujesz się do chrześcijańskiej moralności i etyki."
Odwołuję się do moralności i etyki tak jak i Ty (nie ma czegoś takiego jak etyka i moralność chrześcijańska, buddyjska, żydowska, muzułmańska)
Ale nie jestem wyznawcą żadnej religii:) nie jestem też ateistą ani agnostykiem. Jestem człowiekiem :)
Jest etyka i moralność, albo jej brak. Nie sugeruj się tym, że cytuję pismo święte, równie dobrze mogę cytować koran, torę, wedy, mogę Ci walnąć teorią fizyki kwantowej, przypowieścią zen, albo legendą wudu. Dla mnie to bez różnicy. Nie ważne pochodzenie przesłania, ważne czy przekaz trafia do człowieka:) Słowa to tyko słowa... Ważne to co płynie między nimi.

"Ponad dobrem i złem jest łąka:) tam się spotkamy..." Rumi
ludzie dzielą się na dwie grupy:) pierwsza grupa to ludzie, którzy dzielą ludzi na dwie grupy, a druga to ludzie którzy tego nie robią :P

Awatar użytkownika
Tom Oldsmith
Posty: 317
Rejestracja: 29 gru 2010, 16:00
Lokalizacja: Harrison, NJ
Kontakt:

Post autor: Tom Oldsmith » 06 cze 2013, 04:13

Moze troche sprostuje hamerykanskie widzenie swiata.

Po 11 wrzesnia Ameryka wpadla w histerie i trwa w tym stanie uporczywie. Wojakom i producentom uzbrojenia jest to bardzo na reke, jak bardzo o tym potem.

Po wsypie bankowej w 2007 osiagneli w gospodarce rownie pochyla i staczaja sie coraz szybciej. Miedzy 2008 a 2011 upadlo i oglosilo bankructwo od groma firm prywatnych, za tym szly zwolniena pracownikow i wynikowo utrata domow przez cale rodziny (widac to szczegolnie w nielegalnych miasteczkach namiotowych).

W zeszlym roku bezrobocie siegnelo prawie 10 %.

System opieki spolecznej to fikcja !

System opieki zdrowotnej to nastepna fikcja, nieudolny i niewydolny zadluzony twor dla urzedasow i firm posredniczacych. Jak masz gotowke to sie leczych, jak nie masz to ... ( badania okresowe typu krew , siuski, rentgen i usg to koszt okolo 1000 $, robilem w ubieglym miesiacu, mam rachunki jak ktory nie wierzy ). Zasadniczo niewyplacalny, na kredycie w dlugu publicznym od kilku lat, az dziwne ze jeszcze funkcjonuje.

Skoro o dlugu, to tzw dlug publiczny juz dawno przekroczyl dochod narodowy brutto. Najciekawsze jest to ze wiekszosc dolarkow jest pozyczona od ... CHINCZYKOW ! Nie od roponosnych Arabow, bo ci juz dawno przestali pozyczac.

A amerykanscy wojacy z przyleglosciami maja to gdzies i rokrocznie szeroko pojeta armia pobiera z dziurawej kiesy ponad 800 miliardow i je przepuszcza lekka reka.

Moralnosc kongresmenow i senatorow tez jest na pokaz. To co robia jest gleboko ukrywane, a to co widac to zachowania polityczne i tyle. Z tymze, aby sie wogole dostac do jakiejkolwiek polityki , nawet lokalnej, nie wystarcza same znajomosci, trzeba miec jeszcze troche swojego majatku, tak okolo 10 duzych baniek na start, reszte sponsorzy doloza. Bo golodupcow jak w naszym sejmie to na salony nie wpuszczaja i juz.

System podatkowy uchwalany przez tychze wybrancow narodu trzepie po kieszeni klase srednia, tych z gornej polki omija jakby bokiem (no przeciez sami dobrowolnie by sie nie opodatkowali)

Obama cos tam naobiecywal w czasie kampani wyborczej, niby cos tam probuje reformowac ale kongres i senat to skuteczne hamulce.

A realne place zatrzymaly sie na poziomie wczesnych lat dziewiecdziesiatych :)

Cos jeszcze ? Rozpisalem sie chyba troche za duzo.


Aha, odnosnie ojczyzny. Bo czasami slysze, ze jak tak mozesz uciec z kraju, ze umowa spoleczna i takie tam pierduly.

Ano bo jakbym w kraju robiac to samo co tutaj robie ( nie wspominam juz o tym ze jakbym robil to co robilem przed wyjazdem - ucieczka ) zarabial tygodniowo, tak skromnie, z 1000 zielonych papierkow na lapke to moze bym i nie wyjezdzal nigdzie.

No i moze nawet te wieczne procesje patriotyczno-ojczyzniano-nawiedzone i bagno sejmowo-senackie mniej by wtedy przeszkadzalo.

A tak to niestety, obrzydzenie wzielo gore nad duma wynikla z faktu pochodzenia.

Jeszcze jedno za. W tej zdegenerowanej, zgnilej, bankrutujacej i wogule najgorszej hameryce aby zaplacic czynsz, biezace rachuki (wysokie jak cholera) i miec na papu i jakies tam fanaberie musze przepracowac az dwa tygodnie. Pozostale dwa moge lezec do gory wentylem bez szkody dla zdrowia i urody (rodzina na tym tez nie ucierpi). Czego przez wrodzona niechec do bezczynnosci nie robie .... (nawet jak siedze to musze noga machac bo mnie nosci :) )

Jesli kotkolwiek nie zrozumial tego co pisze, to sorry, jak wspominalem nie mam wyzszego ksztalcenia bo w klasie maturalnej rzucilem w polonistke lawka ( na jej szczescie nie doleciala do celu) i zakonczylem edukacje bez matury :)

I to nie jest zadna sciema, a moj uczynek to i tak maly pikus, teraz sie do nauczycieli strzela :)
Ingenuity is the third hand of a craftsman ...
Tom

Awatar użytkownika
Grzegorz K.
Administrator
Posty: 3867
Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
Lokalizacja: Ustka/Słupsk

Post autor: Grzegorz K. » 06 cze 2013, 10:32

Tom akapit o zarobkach mówi wszystko. 2 tygodnie robisz by żyć a następne dwa tygodnie robisz by sobie pożyć jak Pan Bóg przykazał. Tu liczy się skala. Jak powiedziałeś w ameryce jest banda złodziei tak samo jak u nas. Z tym że wasi złodzieje nachapali się miliardów i nie przeszkadza im żeby niezamożni godnie żyli. Oni są pazerni na miliony a nie na tysiące. Dlatego tam da się żyć. Poza tym rządzi elita. Sorry ale typ który dorobił się 10 dużych baniek to jest gość, on ma wizję albo jebitnego farta. Tak czy siak sprawdził się. I o to w tym wszystkim chodzi.
Obrazek

dumaeg
Posty: 211
Rejestracja: 08 lut 2013, 18:36
Lokalizacja: Kędzierzyn-Koźle

Post autor: dumaeg » 06 cze 2013, 12:07

Nikiel określenie koszyk dóbr (przedmioty i usługi) podstawowych stosowany jest przez niektórych ekonomistów i socjologów.
Sam koszyk dóbr jest kwotą za którą da się zapewnić żywność potrzebna do przeżycia, ubranie oraz środki energii oraz koszty opłat czynszowych. Niektórzy dodają jeszcze przedmioty niezbędne do funkcjonowania w społeczeństwie czyli w krajach europejki i podobnych, komputer koszt internetu i koszt rozmów telefonicznych, w USA zaś jeszcze doliczyć trzeba samochód i koszt paliwa.

Awatar użytkownika
Tom Oldsmith
Posty: 317
Rejestracja: 29 gru 2010, 16:00
Lokalizacja: Harrison, NJ
Kontakt:

Post autor: Tom Oldsmith » 07 cze 2013, 00:11

Jaki koszt jakiego paliwa ?

Galon benzyny kosztuje jakies 3,6 - 3,8 $. Czyli litr za dolara. Czyli ze do lunchu zarabiasz tyle ze masz na benzyne na caly tydzien.

Jak ktos musi dojezdzac autkiem i czas dojazdu nie przekracza poltora godziny to mowi ze ma niedaleko do pracy :)

Pare lat jezdzilem do roboty na Manhattan. Pociagiem podmiejskim, bo auta i tak nie ma gdzie w City zaparkowac :) W sumie za pociag i subway tygodniowo wychodzilo cos ok 80 $, czas przejazdu godzinke w jedna strone. Miliony ludzi tak robi. Chyba ze mieszkaja w jakichs dzikich Texasach czy gdzies gdzie niedzwiedzie na trawnikach sie pasa (to sie nazywa osiedle podmiejskie :) ).

No chyba ze jest sie absolutnym beztalenciem i pracodawca oferuje to co nakazuje ustawa, 9,75 $ minimalnej stawki godzinowej. Znam przypadek ze taki antytalent kupil sobie Cadillaca Escalade na kredyt i potem mu na paliwo faktycznie brakowalo. To chociaz siedzial w tymze pod chalupa i radio sobie na full wlaczal.
Ingenuity is the third hand of a craftsman ...
Tom

Awatar użytkownika
Aries
Moderator
Posty: 2879
Rejestracja: 15 wrz 2011, 21:55
Lokalizacja: Jędrzejewo
Kontakt:

Post autor: Aries » 07 cze 2013, 00:14

Nikiel, bo we Wrocławiu kartofle są droższe, a wypłata nauczyciela na przykład, taka sama jak w Świeciu. I nie gadaj mi tu o wierzeniach, bo jak idę do sklepu i widzę ceny, to nie o wiarę chodzi, tylko o realną codzienność, której się doświadcza.

Nerwusek, cóż każdy ma jakieś wady :P
"Gdy trudu brak, maestrii brak"
Lipali

Talkus
Posty: 359
Rejestracja: 26 sie 2010, 19:39
Lokalizacja: Rzeszów
Kontakt:

Post autor: Talkus » 07 cze 2013, 05:44

ZUS taki sam wszedzie a ceny za robote inne :facepalm:

ODPOWIEDZ

Wróć do „ROZMOWY - hydepark ”