Kuźnie warte polecenia czyli gdzie się uczyć zawodu

Tematy nie zawsze związane z kowalstwem

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

Awatar użytkownika
BANAN
arcyweteran forum
Posty: 6513
Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa

Kuźnie warte polecenia czyli gdzie się uczyć zawodu

Post autor: BANAN » 08 paź 2009, 15:57

Zastanawiałem się czy założyć ten temat i gdzie go ulokować może moderatorzy znajdą leprze miejsce. Polecam kuźnię pana Jerzego Kiliana w Warszawie Radości jest to kużnia której wyroby mają duszę. Ja tam połknąłem bakcyla kowalskiego . W prawdzie pracowałem tam krótko i jako spawacz ale co podejżałem to moje. Wspomnę jeszcze, że pracował tam też tata Pawła , a sam Paweł jako dziecko próbował tam spawania elektrodą.

Awatar użytkownika
Proboszcz
Posty: 165
Rejestracja: 02 wrz 2009, 09:16
Lokalizacja: Tykocin

Post autor: Proboszcz » 08 paź 2009, 17:11

a adres www tego kowala masz?

Awatar użytkownika
BANAN
arcyweteran forum
Posty: 6513
Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa

Post autor: BANAN » 08 paź 2009, 17:58

jeśli chodzi ci o namiar to wystarczy w goglach wpisać kowalstwo Jerzy Kilian i już
Kontakt 517355290

Awatar użytkownika
Grzegorz K.
Administrator
Posty: 3867
Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
Lokalizacja: Ustka/Słupsk

Post autor: Grzegorz K. » 09 paź 2009, 13:24

BTW muszę podzielić się w tym miejscu własnymi przemyśleniami na temat szukania praktyki w zawodzie. Proszę aby nikt w żadnym razie nie odnosił tego do wspomnianej wyżej osoby Jerzego Kiliana. To są przemyślenia ogólne, które mogą pomóc ludziom szukającym dobrej praktyki. Moim skromnym zdaniem należy unikać jak ognia tzw "arcymistrzów". Kilkakrotnie natknąłem się na kowali czy to z papierami mistrzowskimi czy też samouków z niesamowitym przerostem ego. W jednym przypadku twory takiego miszcza nawet mi się w miarę podobały, ale takie sprawy są raczej subiektywne... Do rzeczy. Od takiego człowieka bardzo trudno wyciągnąć konkretne informacje. Często taka osoba nie wie nic na dany temat i próbuje zgrywać omnibusa (np ktoś kiedyś hartował pewną rzecz z gat 45 w wodzie rozgrzaną do jasnożółtego.... pękło bo nic innego nie mogło się stać. usłyszałem od tego kogoś - to wada materiału była...) lub wie ale traktuje nas jak debila i uzyskanie wiedzy jest okupione porcją goryczy. Bardzo utrudniona jest dyskusja z osobą, która jest przeświadczona o swojej nieomylności i wręcz genialności. Gdy chcemy zaprezentować swoją wiedzę (np zdobytą w internecie) zawsze usłyszymy krytyczne komentarze, o wcinaniu się w wykonywaną robotę nie wspominając. Jeżeli ktoś jest zdesperowany i nie ma innego wyjścia to może próbować zacisnąć zęby licząc że wytrzyma. Moim jednak zdaniem toksyczna atmosfera prędzej czy później każe uciekać.
Obrazek

Awatar użytkownika
BANAN
arcyweteran forum
Posty: 6513
Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa

Post autor: BANAN » 09 paź 2009, 13:52

słuszne przemyślenia.Rozpocząłem ten wątek z myślą o młodych adeptach sztuki kowalskiej , którzy z braku szkoły kowalskiej gdzieś tą wiedzę muszą zdobywać ,a praktyczna nauka zawodu jest bardzo istotna ,codzienny kontakt z tym rzemiosłem od duperszmitów po arcydzieła.
Kontakt 517355290

Awatar użytkownika
Grzegorz K.
Administrator
Posty: 3867
Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
Lokalizacja: Ustka/Słupsk

Post autor: Grzegorz K. » 09 paź 2009, 14:14

Dokładnie, kontakt z rzemiosłem jest niezwykle istotny. Dlatego też pojechałem do Mórkowa i stawałem na głowie by zrobić spotkanie w Ustce. Po to też robimy stowarzyszenie. My jako ludzie miłujący ten stary zawód mamy obowiązek pokazywać i uczyć innych. Najgorszym grzechem jest pycha, która odstrasza i zniechęca nowych.
Obrazek

Awatar użytkownika
Agnieszka Pasek
Posty: 132
Rejestracja: 29 sie 2009, 09:06
Lokalizacja: sanok

Post autor: Agnieszka Pasek » 09 paź 2009, 23:14

Przyłącze się do:)
Dla MŁODYCH polecam PLSP w Rzeszowie-tam właśnie złapałam kowalskiego bakcyla.
Jest to jedyna szkoła ucząca kowalstwa tradycyjnego w Polsce.
Jak dla mnie ma fajny klimat(oczywiście jestem bardzo subiektywna)i można się tam sporo nauczyć nie tylko pracując na kuźni (rysunek techniczny,technologia,projektowanie prac,...)to wszystko się potem przydaje.
Wiem że nie oto wam chodzi bo za starzy jesteście już na liceum ale pamiętajcie o takiej szkole.Może dla kogoś będzie to fajną opcją.

Awatar użytkownika
wat93
Administrator
Posty: 1425
Rejestracja: 28 sie 2009, 12:02
Lokalizacja: Jarocin
Kontakt:

Post autor: wat93 » 23 paź 2009, 20:18

ja sobie wypraszm :P :mrgreen: gdybym wiedzial o tym liceum rok temu powaznie bym sie nad tym zastanowil chociaz mam do niego pol polski do przejechania.pewnie znalazlby sie jakis kat albo internat...

Grzesiek
Posty: 338
Rejestracja: 24 wrz 2009, 08:56
Lokalizacja: Łęg k. Makowa Maz
Kontakt:

Post autor: Grzesiek » 26 paź 2009, 08:50

Ja pracowałem w Krasnosielcu u Piotrka Goliaszewskiego. W Krasnosielcu są 3 kużnie, każda dziedziczona z pokolenia na pokolenie, między innymi Kuplicki ( pierwszy w googlu). Po wojnie było w Krasnosielcu kilkunastu kowali! zostało trzech... takie kowalskie miasteczko :)
Ogólnie któryś zawsze potrzebuje pracownika. Moim zdaniem najlepszy jest Piotrek Goliaszewski, naprawdę na poziomie robota, polecam. No i zawsze mówił że potrzebuje rak do pracy.
"kowal po to ma kleszcze żeby różne rzeczy trzymać"

Grzesiek
Posty: 338
Rejestracja: 24 wrz 2009, 08:56
Lokalizacja: Łęg k. Makowa Maz
Kontakt:

Post autor: Grzesiek » 26 paź 2009, 09:45

Aha i zapomniałem dodać że w kuźni tej pracuje jeszcze trochę pan Jan Goliaszewski, ojciec Piotrka, który jest istną encyklopedią wiedzy o tradycyjnym kowalstwie, no i bardzo chętnie dzieli się tą wiedzą. Robi między innymi najlepsze siekiery jakie widziałem i kuje konie.
"kowal po to ma kleszcze żeby różne rzeczy trzymać"

Awatar użytkownika
Grzegorz K.
Administrator
Posty: 3867
Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
Lokalizacja: Ustka/Słupsk

Post autor: Grzegorz K. » 26 paź 2009, 12:04

Chłopie masz taki skarb pod bokiem! Porozmawiaj z tym kowalem, może zrób jakiś filmik, zdjęcia. Może udało by się zorganizować warsztaty topororobów :)
Obrazek

Awatar użytkownika
wat93
Administrator
Posty: 1425
Rejestracja: 28 sie 2009, 12:02
Lokalizacja: Jarocin
Kontakt:

Post autor: wat93 » 26 paź 2009, 15:17

Nasz majster tez robi swietne siekiery :Di jak najjbardziej polecam Kuznie Majstra Kopcia w Morkowie. i pewnie wielu sie do mnie dolaczy ;)

Awatar użytkownika
Kujuś
Moderator
Posty: 214
Rejestracja: 28 sie 2009, 23:01
Lokalizacja: Bystrzyca Kłodzka/Wrocław
Kontakt:

Post autor: Kujuś » 26 paź 2009, 16:45

No baaa , Mórkowo jest GIT , byle by do kolejnej wizyty tam :-D

Awatar użytkownika
Grzegorz K.
Administrator
Posty: 3867
Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
Lokalizacja: Ustka/Słupsk

Post autor: Grzegorz K. » 29 paź 2009, 21:28

Mórkowo nie tylko jest git. Ono wymiata a Pan Franek rządzi :) Ja mam ciągle ciśnienie na siekierkę z dogrzewanym ostrzem. Nie mogę się za to zabrać...
Obrazek

CheisYang
Posty: 6
Rejestracja: 27 sie 2015, 14:28
Lokalizacja: stąd

Post autor: CheisYang » 02 wrz 2015, 14:32

Odgrzewam kotleta,bo sam jestem w potrzebie i nie chce tworzyc nowego tematu z tą sama zawartoscia - ktos zna dobrego kowala w Gdansku badz okolicach ? Polecono mi juz paru,wybieram sie w najblizszym czasie, ale ciągle szukam informacji i ciągle pytam - musze miec plan B,na wypadek gdyby mnie nie chcieli w zadnym z juz mi znanych zakladow,bo w tym tygodniu musze sie dostac do ktoregos- postanowilem sobie tak i tak zrobie. Ktos cos ?

ODPOWIEDZ

Wróć do „ROZMOWY - hydepark ”