Kuźnie warte polecenia czyli gdzie się uczyć zawodu
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
- BANAN
- arcyweteran forum
- Posty: 6513
- Rejestracja: 30 sie 2009, 10:28
- Lokalizacja: Armaty pod Stoczkiem zdobywała wiara rękoma czarnymi od pługa
Kuźnie warte polecenia czyli gdzie się uczyć zawodu
Zastanawiałem się czy założyć ten temat i gdzie go ulokować może moderatorzy znajdą leprze miejsce. Polecam kuźnię pana Jerzego Kiliana w Warszawie Radości jest to kużnia której wyroby mają duszę. Ja tam połknąłem bakcyla kowalskiego . W prawdzie pracowałem tam krótko i jako spawacz ale co podejżałem to moje. Wspomnę jeszcze, że pracował tam też tata Pawła , a sam Paweł jako dziecko próbował tam spawania elektrodą.
- Grzegorz K.
- Administrator
- Posty: 3867
- Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
- Lokalizacja: Ustka/Słupsk
BTW muszę podzielić się w tym miejscu własnymi przemyśleniami na temat szukania praktyki w zawodzie. Proszę aby nikt w żadnym razie nie odnosił tego do wspomnianej wyżej osoby Jerzego Kiliana. To są przemyślenia ogólne, które mogą pomóc ludziom szukającym dobrej praktyki. Moim skromnym zdaniem należy unikać jak ognia tzw "arcymistrzów". Kilkakrotnie natknąłem się na kowali czy to z papierami mistrzowskimi czy też samouków z niesamowitym przerostem ego. W jednym przypadku twory takiego miszcza nawet mi się w miarę podobały, ale takie sprawy są raczej subiektywne... Do rzeczy. Od takiego człowieka bardzo trudno wyciągnąć konkretne informacje. Często taka osoba nie wie nic na dany temat i próbuje zgrywać omnibusa (np ktoś kiedyś hartował pewną rzecz z gat 45 w wodzie rozgrzaną do jasnożółtego.... pękło bo nic innego nie mogło się stać. usłyszałem od tego kogoś - to wada materiału była...) lub wie ale traktuje nas jak debila i uzyskanie wiedzy jest okupione porcją goryczy. Bardzo utrudniona jest dyskusja z osobą, która jest przeświadczona o swojej nieomylności i wręcz genialności. Gdy chcemy zaprezentować swoją wiedzę (np zdobytą w internecie) zawsze usłyszymy krytyczne komentarze, o wcinaniu się w wykonywaną robotę nie wspominając. Jeżeli ktoś jest zdesperowany i nie ma innego wyjścia to może próbować zacisnąć zęby licząc że wytrzyma. Moim jednak zdaniem toksyczna atmosfera prędzej czy później każe uciekać.

- Grzegorz K.
- Administrator
- Posty: 3867
- Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
- Lokalizacja: Ustka/Słupsk
Dokładnie, kontakt z rzemiosłem jest niezwykle istotny. Dlatego też pojechałem do Mórkowa i stawałem na głowie by zrobić spotkanie w Ustce. Po to też robimy stowarzyszenie. My jako ludzie miłujący ten stary zawód mamy obowiązek pokazywać i uczyć innych. Najgorszym grzechem jest pycha, która odstrasza i zniechęca nowych.

- Agnieszka Pasek
- Posty: 132
- Rejestracja: 29 sie 2009, 09:06
- Lokalizacja: sanok
Przyłącze się do:)
Dla MŁODYCH polecam PLSP w Rzeszowie-tam właśnie złapałam kowalskiego bakcyla.
Jest to jedyna szkoła ucząca kowalstwa tradycyjnego w Polsce.
Jak dla mnie ma fajny klimat(oczywiście jestem bardzo subiektywna)i można się tam sporo nauczyć nie tylko pracując na kuźni (rysunek techniczny,technologia,projektowanie prac,...)to wszystko się potem przydaje.
Wiem że nie oto wam chodzi bo za starzy jesteście już na liceum ale pamiętajcie o takiej szkole.Może dla kogoś będzie to fajną opcją.
Dla MŁODYCH polecam PLSP w Rzeszowie-tam właśnie złapałam kowalskiego bakcyla.
Jest to jedyna szkoła ucząca kowalstwa tradycyjnego w Polsce.
Jak dla mnie ma fajny klimat(oczywiście jestem bardzo subiektywna)i można się tam sporo nauczyć nie tylko pracując na kuźni (rysunek techniczny,technologia,projektowanie prac,...)to wszystko się potem przydaje.
Wiem że nie oto wam chodzi bo za starzy jesteście już na liceum ale pamiętajcie o takiej szkole.Może dla kogoś będzie to fajną opcją.
Ja pracowałem w Krasnosielcu u Piotrka Goliaszewskiego. W Krasnosielcu są 3 kużnie, każda dziedziczona z pokolenia na pokolenie, między innymi Kuplicki ( pierwszy w googlu). Po wojnie było w Krasnosielcu kilkunastu kowali! zostało trzech... takie kowalskie miasteczko 
Ogólnie któryś zawsze potrzebuje pracownika. Moim zdaniem najlepszy jest Piotrek Goliaszewski, naprawdę na poziomie robota, polecam. No i zawsze mówił że potrzebuje rak do pracy.
Ogólnie któryś zawsze potrzebuje pracownika. Moim zdaniem najlepszy jest Piotrek Goliaszewski, naprawdę na poziomie robota, polecam. No i zawsze mówił że potrzebuje rak do pracy.
"kowal po to ma kleszcze żeby różne rzeczy trzymać"
Aha i zapomniałem dodać że w kuźni tej pracuje jeszcze trochę pan Jan Goliaszewski, ojciec Piotrka, który jest istną encyklopedią wiedzy o tradycyjnym kowalstwie, no i bardzo chętnie dzieli się tą wiedzą. Robi między innymi najlepsze siekiery jakie widziałem i kuje konie.
"kowal po to ma kleszcze żeby różne rzeczy trzymać"
- Grzegorz K.
- Administrator
- Posty: 3867
- Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
- Lokalizacja: Ustka/Słupsk
- Kujuś
- Moderator
- Posty: 214
- Rejestracja: 28 sie 2009, 23:01
- Lokalizacja: Bystrzyca Kłodzka/Wrocław
- Kontakt:
No baaa , Mórkowo jest GIT , byle by do kolejnej wizyty tam :-D
Mechanika i produkcja maszyn rolniczych;
http://moj-ursus-360.blog.onet.pl/
http://ciagnik-c-715d.blog.onet.pl/
http://ciagnik-c-246a.blog.onet.pl/
http://buggy-c-545d.blog.onet.pl/
http://moj-ursus-360.blog.onet.pl/
http://ciagnik-c-715d.blog.onet.pl/
http://ciagnik-c-246a.blog.onet.pl/
http://buggy-c-545d.blog.onet.pl/
- Grzegorz K.
- Administrator
- Posty: 3867
- Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
- Lokalizacja: Ustka/Słupsk
Odgrzewam kotleta,bo sam jestem w potrzebie i nie chce tworzyc nowego tematu z tą sama zawartoscia - ktos zna dobrego kowala w Gdansku badz okolicach ? Polecono mi juz paru,wybieram sie w najblizszym czasie, ale ciągle szukam informacji i ciągle pytam - musze miec plan B,na wypadek gdyby mnie nie chcieli w zadnym z juz mi znanych zakladow,bo w tym tygodniu musze sie dostac do ktoregos- postanowilem sobie tak i tak zrobie. Ktos cos ?