Strona 1 z 2

Kuźnie warte polecenia czyli gdzie się uczyć zawodu

: 08 paź 2009, 15:57
autor: BANAN
Zastanawiałem się czy założyć ten temat i gdzie go ulokować może moderatorzy znajdą leprze miejsce. Polecam kuźnię pana Jerzego Kiliana w Warszawie Radości jest to kużnia której wyroby mają duszę. Ja tam połknąłem bakcyla kowalskiego . W prawdzie pracowałem tam krótko i jako spawacz ale co podejżałem to moje. Wspomnę jeszcze, że pracował tam też tata Pawła , a sam Paweł jako dziecko próbował tam spawania elektrodą.

: 08 paź 2009, 17:11
autor: Proboszcz
a adres www tego kowala masz?

: 08 paź 2009, 17:58
autor: BANAN
jeśli chodzi ci o namiar to wystarczy w goglach wpisać kowalstwo Jerzy Kilian i już

: 09 paź 2009, 13:24
autor: Grzegorz K.
BTW muszę podzielić się w tym miejscu własnymi przemyśleniami na temat szukania praktyki w zawodzie. Proszę aby nikt w żadnym razie nie odnosił tego do wspomnianej wyżej osoby Jerzego Kiliana. To są przemyślenia ogólne, które mogą pomóc ludziom szukającym dobrej praktyki. Moim skromnym zdaniem należy unikać jak ognia tzw "arcymistrzów". Kilkakrotnie natknąłem się na kowali czy to z papierami mistrzowskimi czy też samouków z niesamowitym przerostem ego. W jednym przypadku twory takiego miszcza nawet mi się w miarę podobały, ale takie sprawy są raczej subiektywne... Do rzeczy. Od takiego człowieka bardzo trudno wyciągnąć konkretne informacje. Często taka osoba nie wie nic na dany temat i próbuje zgrywać omnibusa (np ktoś kiedyś hartował pewną rzecz z gat 45 w wodzie rozgrzaną do jasnożółtego.... pękło bo nic innego nie mogło się stać. usłyszałem od tego kogoś - to wada materiału była...) lub wie ale traktuje nas jak debila i uzyskanie wiedzy jest okupione porcją goryczy. Bardzo utrudniona jest dyskusja z osobą, która jest przeświadczona o swojej nieomylności i wręcz genialności. Gdy chcemy zaprezentować swoją wiedzę (np zdobytą w internecie) zawsze usłyszymy krytyczne komentarze, o wcinaniu się w wykonywaną robotę nie wspominając. Jeżeli ktoś jest zdesperowany i nie ma innego wyjścia to może próbować zacisnąć zęby licząc że wytrzyma. Moim jednak zdaniem toksyczna atmosfera prędzej czy później każe uciekać.

: 09 paź 2009, 13:52
autor: BANAN
słuszne przemyślenia.Rozpocząłem ten wątek z myślą o młodych adeptach sztuki kowalskiej , którzy z braku szkoły kowalskiej gdzieś tą wiedzę muszą zdobywać ,a praktyczna nauka zawodu jest bardzo istotna ,codzienny kontakt z tym rzemiosłem od duperszmitów po arcydzieła.

: 09 paź 2009, 14:14
autor: Grzegorz K.
Dokładnie, kontakt z rzemiosłem jest niezwykle istotny. Dlatego też pojechałem do Mórkowa i stawałem na głowie by zrobić spotkanie w Ustce. Po to też robimy stowarzyszenie. My jako ludzie miłujący ten stary zawód mamy obowiązek pokazywać i uczyć innych. Najgorszym grzechem jest pycha, która odstrasza i zniechęca nowych.

: 09 paź 2009, 23:14
autor: Agnieszka Pasek
Przyłącze się do:)
Dla MŁODYCH polecam PLSP w Rzeszowie-tam właśnie złapałam kowalskiego bakcyla.
Jest to jedyna szkoła ucząca kowalstwa tradycyjnego w Polsce.
Jak dla mnie ma fajny klimat(oczywiście jestem bardzo subiektywna)i można się tam sporo nauczyć nie tylko pracując na kuźni (rysunek techniczny,technologia,projektowanie prac,...)to wszystko się potem przydaje.
Wiem że nie oto wam chodzi bo za starzy jesteście już na liceum ale pamiętajcie o takiej szkole.Może dla kogoś będzie to fajną opcją.

: 23 paź 2009, 20:18
autor: wat93
ja sobie wypraszm :P :mrgreen: gdybym wiedzial o tym liceum rok temu powaznie bym sie nad tym zastanowil chociaz mam do niego pol polski do przejechania.pewnie znalazlby sie jakis kat albo internat...

: 26 paź 2009, 08:50
autor: Grzesiek
Ja pracowałem w Krasnosielcu u Piotrka Goliaszewskiego. W Krasnosielcu są 3 kużnie, każda dziedziczona z pokolenia na pokolenie, między innymi Kuplicki ( pierwszy w googlu). Po wojnie było w Krasnosielcu kilkunastu kowali! zostało trzech... takie kowalskie miasteczko :)
Ogólnie któryś zawsze potrzebuje pracownika. Moim zdaniem najlepszy jest Piotrek Goliaszewski, naprawdę na poziomie robota, polecam. No i zawsze mówił że potrzebuje rak do pracy.

: 26 paź 2009, 09:45
autor: Grzesiek
Aha i zapomniałem dodać że w kuźni tej pracuje jeszcze trochę pan Jan Goliaszewski, ojciec Piotrka, który jest istną encyklopedią wiedzy o tradycyjnym kowalstwie, no i bardzo chętnie dzieli się tą wiedzą. Robi między innymi najlepsze siekiery jakie widziałem i kuje konie.

: 26 paź 2009, 12:04
autor: Grzegorz K.
Chłopie masz taki skarb pod bokiem! Porozmawiaj z tym kowalem, może zrób jakiś filmik, zdjęcia. Może udało by się zorganizować warsztaty topororobów :)

: 26 paź 2009, 15:17
autor: wat93
Nasz majster tez robi swietne siekiery :Di jak najjbardziej polecam Kuznie Majstra Kopcia w Morkowie. i pewnie wielu sie do mnie dolaczy ;)

: 26 paź 2009, 16:45
autor: Kujuś
No baaa , Mórkowo jest GIT , byle by do kolejnej wizyty tam :-D

: 29 paź 2009, 21:28
autor: Grzegorz K.
Mórkowo nie tylko jest git. Ono wymiata a Pan Franek rządzi :) Ja mam ciągle ciśnienie na siekierkę z dogrzewanym ostrzem. Nie mogę się za to zabrać...

: 02 wrz 2015, 14:32
autor: CheisYang
Odgrzewam kotleta,bo sam jestem w potrzebie i nie chce tworzyc nowego tematu z tą sama zawartoscia - ktos zna dobrego kowala w Gdansku badz okolicach ? Polecono mi juz paru,wybieram sie w najblizszym czasie, ale ciągle szukam informacji i ciągle pytam - musze miec plan B,na wypadek gdyby mnie nie chcieli w zadnym z juz mi znanych zakladow,bo w tym tygodniu musze sie dostac do ktoregos- postanowilem sobie tak i tak zrobie. Ktos cos ?