Strona 1 z 2
Pierwsze kleszcze i mój warsztat
: 16 paź 2009, 17:04
autor: michall91
Tydzień temu Nikiel udzielił mi lekcji kowalstwa ;-) ,wyciąganie, przebijanie, hartowanie, przekuwanie z okrągłego na kwadrat i odwrotnie, jak zrobić przebijak, przecinak, nóż itd
To było moje pierwsze konkretne podejście do kucia i na początek troszkę rozwaliłem sobie dłoń. Nikiel bardzo dużo mi pomagał - właściwie to zrobił połowę

bo ja miałem dość.
W rzeczywistości wyglądają lepiej - nie umiem robić zdjęć, jak je wykończę to wrzucę lepsze fotki
Fotki gratów z warsztatu:
-
nowa dmuchawa do paleniska, jutro muszę pozbyć się
starej dmuchawy
-
palenisko obłożyłem trochę szamotem
-
kotlina była za głęboka więc na razie zrobiłem coś
takiego , zamiast 8-9cm o połowę mniej
- moje
kowadełko
Wszystkie zdjęcia
w albumie Picas'y
Mam pytanie, czy to tez jest jakieś kowadło?
PS. nie wiedziałem gdzie wrzucić temat więc w razie gdyby tu nie pasował to proszę przenieść go we właściwe miejsce
: 16 paź 2009, 19:20
autor: Nikiel

ta bardziej koslawa polowa kleszczy to moja robota. trochę mam wyrzuty sumienia, ze zamiast czegos miekkiego kazalem Ci kuc zbrojeniowke i sprezyny
za to teraz masz kleszczyki i mozesz sobie kuc miekkie stale do woli.
ladna kuznia.
: 16 paź 2009, 19:41
autor: michall91
przynajmniej wiem jak się pracuje z twardą stalą ;-) więc nie będę miał niespodzianek w przyszłości :-D
Mam jeszcze jedno pytanko, jak naprawić ten młotek

na zdjęciu słabo widać ale "dupka" jest wyszczerbiona i idzie skosem, wystarczy odciąć/zeszlifować to co zbędne, czy mam go jakoś wyklepać ?
: 16 paź 2009, 19:49
autor: Nomad
Ja bym to odciął, ale powoli, żeby sie nie podgrzało zabardzo.
A potem wypolerowac/wyszlifować jak najdokładniej sie da.
: 16 paź 2009, 20:24
autor: Nikiel
albo utnij, zeszlifuj, zahartuj i wypoleruj, albo kuj i uratuj ile sie da, porem zeszlifuj i zahartuj.
: 16 paź 2009, 20:53
autor: Robert W.
z cięciem to nie najlepszy pomysł,młotek będzie źle wyważony 8-)
: 17 paź 2009, 01:12
autor: Nikiel
w ostatecznosci mozna tez odciac kawalek rabu:/ lepiej zostaw sobie ten mlotek na pamiatke po dziadku:) a kuj wlasnym.
: 17 paź 2009, 08:53
autor: michall91
właśnie z niego chciałem zrobić "swój prywatny" bo najlepiej mi leży i nikt go nie będzie mylił z innymi młotkami, pożyjemy zobaczymy...
a na pamiątkę mam nowiutkie imadło ;-) które czekało na mnie i całe wyposażenie warsztatu którego nie ma na fotkach
dziś chyba sobie pokuję, jeśli będą efekty to wrzucę fotki
: 18 paź 2009, 23:56
autor: wszebąd
spróbuj odkuć ten młotek jak masz czas...musisz go najpierw zagrzać i przetrzymać trochę w ogniu żeby sie zrekrystalizował, potem znów podgrzać i popracować nad obuchem (myślę ze może ci sie nie uzyskać takiego przekroju jak przed rozpoczęciem pracy, może trochę sie zmniejszyć ) znów po kuciu przetrzymac w ogniu i znów grzać do hartowania. Taka zabawa. I modlic sie żeby nie było peknieć po hartowaniu. I odpuścic oczywiście . Chyba sie nie pomądrzyłaem zanadto. Co do kolorków to niech sie wypowiedza "magistrzy"
HOWGh
: 20 paź 2009, 15:06
autor: Grzegorz K.
A gdyby napawał sobie ubytki a potem wyszlifował?
: 21 paź 2009, 16:16
autor: Nikiel
spawac mlotek po dziadku to grzech:P
: 21 paź 2009, 17:40
autor: michall91
chyba go po prostu zeszlifuję, wczoraj wyrównałem ten najbardziej wystający fragment żebym mógł dobrze zobaczyć różnice i nie jest ona jakaś wielka 3-5mm max
nie chcę go zepsuć przy odkuwaniu a do napawania nie mam odpowiednich elektrod więc dzięki za rady, przydadzą się na przyszłość :-)
powtórzę pytanie z pierwszego posta, co to jest?
ze wszystkich czterech stron wygląda tak samo, ma jedno "ucho" widoczne na drugiej fotce
: 22 paź 2009, 15:30
autor: BANAN
Pierwszy raz coś takiego widzę ale myślę że może być to sprawdzian przydatny przy odkuwaniu piast kół do wozu
: 22 paź 2009, 22:05
autor: jolo
a może to jakaś pamiątka z okresu wojny, używana pokojowo , zamiast kowadła
: 23 paź 2009, 16:11
autor: michall91
czyli po prostu mam drugie kowadełko :-)
dzisiaj miałem któreś z kolei nie udane podejście... tydzień temu przerabiałem dmuchawę i brakło mi czasu na kucie, kilka dni temu po 5min padł zasilacz od dmuchawy, a dzisiaj okazało się ze w kotlinie robi się szczelina i większość powietrza ucieka bokiem zamiast przez otwory przez co koks się nie rozpala nie ważne czy jest z "przekładką" czy bez
muszę załatwić szamot i zrobić porządne dno to może wreszcie uda mi się coś wykuć :-P