Strona 1 z 1

tubylcy

: 07 lis 2009, 00:07
autor: Nikiel
Mitryl

a więc ja zacznę :)


Rafał.G

23 lata pochodzę z Ostrołęki obecnie pracuję w firmie która remontuje maszyny itp w dużej fabryce papieru zarabiam tym na szkołę a studiuje marketing (z powodu barku hajsu na coś poza mieściną:( moje zainteresowania to : historia , rekonstrukcje hist (XIII i obecnie troszkę X wieku) oczywiście kowalstwo ,muzyka każdy rodzaj a przede wszystkim reage (ragga) , dobre balety :). kowalstwo traktuje jako wymarzone hobby które mam nadzieję że przerodzi się w coś więcej.


pozdrawiam

: 07 lis 2009, 00:08
autor: Nikiel
Szajba

Witam w loży Vipowskiej :D

jam jest Adrian Frankowski... mieszkam w Złocieńcu (Zachodniopomorskie) i mam 17 lat. Uczęszczam do LO (które pożera resztki czasu) na profil mat-fiz-inf... Kowalstwo to moja pasja ale od jakiegoś czasu rodzice stwierdzili że jestem na tyle samowystarczalny finansowo że przestali dawać mi kasę :mrgreen: :mrgreen:

Bawię się w rycerza/mieszczanina XV wiecznego w bractwie i jeśli nie wyjdzie mi z edukacją to z Ruchem Rycerskim oraz kowalstwem zwiąże mój żywot :wink:

jeśli chodzi o muzykę to metal, rock i trochę reggae ;) lubię też jeździć konno na gadach mojego wujaszka... ostatnio obaliłem mit że upadanie w galopie jest niebezpieczne... xD


najaktualniejsze zdjęcie... niestety tylko takie znalazłem... wybaczcie :| rodziny się nie wybiera :mrgreen: ;) (na 2 planie)
Obrazek

pozdrawiam :)

: 07 lis 2009, 00:10
autor: Nikiel
Wat

no wiec...
Krol Wojciech lat 16 jestem w LO na biol chemie.

kowalstwo wyszlo jak wyszlo... najpierw bylo "kucie" niewykonczonych mieczy w Gothic'u pozniej zobaczylem warsztat (zreszta ludzi z ktorymi teraz wspolpracuje) na dniu dziecka w podstawowce... wtedy pierwszy raz chwycilem mlotek w jedna, a zazacy sie pret w druga dlon :) po jakims czasie stwierdzilem, ze fajnie by bylo zbudowac cos u siebie... posprzatalem garaz i przystapilem z kumplem do budowy "pieca" ktory zreszta jest na forum :P mialem kawalek szyny kolejowej (ktora zreszta do dzis lezy w kacie zmieniona na troche lepsza :D ) i poczatkowo zaczalem kuc na weglu drzewnym porwanym ojcu na grilla. dmuchalem plucami i machalem plastikowa przykrywka od 20l wiadra emulsji :P kulem ze starych duzych gwozdzi blaszki. siekiera(!). i wkoncu kiedys dostalem zamowienie na kliny do mltkow od dziadka :P podjalem sie i do dzisiej sie smieje jak na nie patrze :P ale za to bylo kupe frajdy :D przy okazji zabralem mu mlotek 1.5kg a on oprawil mi drugi, ktorym do dzisaj kuje :) kiedys przy okazji szukania czegos o kowalstwie znazalem forum, jeszcze pod starym adresem. nie moglem go pozniej dlugi czas znalezc.. lecz wkoncu mi sie udalo :D (bylo to zreszta bardzo blisko moich urodzin :P ) no i tak zaczalem pisac na forum... dowiedzialem sie duzo o zlomach itd... niedaleko mnie odbywal sie konkurs skokow przez plotki koni, a ojciec ochroniarz zawiadomil mnie, ze na zawodach kowal kuje male podkowki :D byl to bardzo mily staszy kowal, ktory pozwolil mi sprobowac odkuc podkowe :) kiedy sie za to zabralem niespodziewanie pojawil sie wymieniony wczesniej kowal, ktory pierwszy raz dal mi do reki mlotek :) pomogl mi z ksztaltem podkowy wraz ze starszym misitrzem i tak powstala moja pierwsza podkowa ktora mam do dzisiaj :) pozniej zaczalem sie rozpisywac na forum i cwiczyc u siebie... ktoregos pieknego dnia pojechalem na zlom z ojcem zeby kupic blache na palenisko (podejrzane zreszta u starszego kowala) zajechalem na zlom... patrze a tam dwa oryginalne paleniska! jedno mniejsze (ktore kupilem) drugie wieksze... odrazu wzialem mniejsze! swierdzilem ze duze nie jest mi potrzebne (teraz zaluje bo po cenie zlomu bylo) za kotlinke stolik i dmuchawe zaplacilem 36zl... wtedy zaczalem sie dopiero bawic :P przywiozlem od dziadka wegiel kamienny i kulem z pretow ktore sa w drewnianych oknach cos w rodzaju grotow :P poczatkowo nawet szpice psulem ale z biegiem czasu tulejki nawet byly na tyle poprawne ze dalo sie przymocowywac je do kijakow :P trzeba zaznaczyc ze kulem bez komina ktorego zastepowala dziura w scianie z dobita blacha nad paleniskiem :P w tym garazu powstala pierwsza moja praca.. "sztucce" oczywiscie tez sa w galerii i pierwsza roza ktora mama mnie tak bardzo meczyla... roza miala dowiesc ze chce wiazac sie z kowalstwem troche dluzej niz na tydzien :P mama dostala kwiatka na dzien matki :D to byly czasy... teraz czlowiek moze sobie tylko powspominac jak wdychal SO2 tonami :P jeszcze przed zrobieniem rozy trafil sie forumowy wyjazd do Legnicy na konkurs kowalstwa artystycznego. maly Wojtek bez zastanowienia zabral sie za nakrecanie rodzicow na pozwolenie na wyjazd i udalo sie :D tam naprawde poznalem swietnych ludzi i tez bardzo duzo sie nauczylem pomimo wpadki... poznej przeprowadzilem sie z mojego garazu jakies 500m od domu do dziadka u ktorego byl juz komin i dalo sie kuc :) mial tam ladny kawalek szyny (ktory sluzy mi do dzis) mialem kilka pinkow do ktorych dalo rade przyczepiac kowadlo. mialem tez imadlo ktorego tak bardzo brakowalo mi w moim garazu. zaczalem proby kucia kleszczy... mama oznajmila ze zna kowala 25km od nas do ktorego mogla by mnie zawiezc... no wiec do niego zajechalem... na poczatek dosatalem dwureczny mlot i pot tak ciekl mi po d.. plecach, ze az strach. po odkuciu z mistrzem polowy kleszczy moje rece ozdobily dwa piekne pecherze, ktore pekly :P ja probujac sie nie dac zapytalem tylko o kran zeby obmyc rece i poszedlem kuc dalej... ciezko bylo ,a pan kowal powiedzial, ze skonczy kuc resorakiem :) wtedy to dopiero mialem radoche :D od kowala odeszlem z kleszczami, gwodziem i mowym doswiadczeniem ktorego tak mi brakowalo... po dlugich poszukiwaniach znalazlem strone internetowa kowala ktory mnie "zarazil" milosica do stali. napisalem maila pod koniec wakacji i otrzymalem odpowiedz ze dupa jestem bo gdybym sie zglosil na poczatku to moglbym popracowac tam przez cale 2 miesiace... zalapalem sie jedynie na ostatnie 2tyg wakacji. teraz przy sobocie jesli mam checi i jest robota w kuzni jade do nich troche poexpic :P fajnie jest widziec przed czyims domem swoja robote :D dorobilem sie kilku nardzedzi garba doswiadczen, ktorego caly czas powiekszam i roboty, ktora daje mi satysfakjce :D

teraz powiekszam swoje doswiadczenie, kuje wiele roznych rzeczy, niedawno skonczylem swoj pierwszy damast :D napradwe zainteresowala mnie praca ze stala :D

mozliwe ze zapomnialem o kilku istotnych faktach w mojej biografii ale jak cos sobie przypomne to dopisze :) wszystko przez Szajbe poganial mnie caly czas :P

pozdrawiam :)

: 07 lis 2009, 00:10
autor: Nikiel
Sopikkopf

Witam szanowną elite :D a więc:
Grzegorz L,lat 19,pracuje jeśli akurat mam gdzie,może w końcu znajde coś na stałe
mieszkam w obrzydliwym mieście Gorzowie Wlkp,którego wielce nienawidze odkąd skończyłem 15 lat,na szczęście bogowie byli dla mnie łaskawi,dlatego mieszkam od urodzenia na osiedlu domków jednorodzinnych (chociaż spokojnie mieszczą sie w nich trzy...),mam spory ogród,na którym mogę kuć i robić inne dziwaczne rzeczy,co jakiś czas jezdze na wieś z rodziną,gdzie moge odpocząć od spalin i widoku ludzi którzy budzą moją odraze,połazić po lesie,uwalić sie błotem na mokradłach czy wzruszać sie widokiem kopulujących jeleni,ewentualnie upić sie pod sklepem (chociaż tą rozrywke już sobie odpuściłem),by potem wracając do gorzowa znowu myśleć o masowej eksterminacji jego mieszkańców.
Kowalstwo jest pierwszą moją fascynacją która trwa tak długo,i która w najmniejszym stopniu jeszcze mi sie nie znudziła i chyba nigdy nie znudzi (oby !),przedtem były różne rzeczy z których niektóre nadal trwają mimo mniejszego zaangarzowania,np.filozofia,historia.
Zaczeło sie od sceny w filmie pt 'nożownik' w której główny bohater wykówał nóż,postanowiłem że i ja spróbuje,jednak z braku sprzętu zaczołem noże wycinać i szlifować z czego popadło,najpierw brzeszczotem i pilnikami,potem kontówką ojca,jednak to nie było to...niedługo potem przyszedł czas na stalową rure w ognisku,płaski kamień i młotek z czego powstał 'miecz',no i tak po nitce do kłębka-pojawił sie odkurzacz,jakieś młotki kupowane na różnych giełdach,potem wielkie wydarzenie-ojciec zasponsorował mi kowadło na 18 urodziny,wreszcie zastąpienie odkurzacza dmuchawą samochodową i prostownikiem i wyspawanie nowego paleniska,teraz czeka mnie zagospodarowanie piwnicy pod warsztat i zaopatrywanie sie w sprzęt (szlifierki,wierkarka stołowa,spawarka,młot itp.)
W kwestii muzyki: najbardziej cenie sobie tzw.muzyke poważną,najchętniej słucham kompozytorów z okresu romantyzmu (zwłaszcza Schuberta i Brahmsa) i baroku (Vivaldiego szczególnie),po za tym słucham też jazzu,rocka,i jakiś tam innych których rodzaj ciężko mi określić,z kolei nienawidze tych wszystkich gówien jakie puszczają w radiu i programach typu viva,właściwie nie uważam tego za muzyke...
Troche sie rozpisałem,chociaż właściwie gówno o sobie zdążyłem napisać :) ale już nie będe zanudzał.

to tera fota,zrobiona w Biskupinie,wczesne godziny ranne więc grzecznie soczek pije,kolega z którym byłem walił już drugiego browara... :lol:
...

: 07 lis 2009, 00:11
autor: Nikiel
Jolo

Witam
wszystkich

Nazywam sie Patycki Mariusz mam 30 lat,mieszkam pod Olkuszem w Małopolsce i na co dzień zajmuje sie produkcją balustrad,bram ogrodzeń itp. wykonanych ze stali z elementami kowalstwa w swojej jednoosobowej firmie

Z wykształcenia jestem czeladnikiem, elektro-mechanikiem pojazdowym,pracowałem również na budowach,jako tokarz, odlewałem mosiądz, aluminium,
znam sie na automatyce bramowej i instalacjach elektrycznych,cynkowaniu ogniowym,galwanicznym, spawaniu MMA MIG MAG TIG i z tych zakresów moge być Wam pomocny

Kowalstwa nauczyłem sie w 2001 r w słynnej pod Olkuskiej firmie i tak już zostało.
Oczywiście u siebie wykonuje przede wszystkim kowalstwo "zarobkowe" ale czasami trafiają sie zlecenia artystyczne i są to zlecenia które uwielbiam
Działalność zaczynałem w 2003 r.od żarówki na kablu, w garażu bez drzwi i młotkiem 20kg zamiast kowadła, metal grzałem w piecu CO lub w "morcinku" z wentylatorem od malucha na węglu drzewnym
Wciąż jestem na dorobku bo inwestycje w firmę się nie kończą, ale w porównaniu z tym jak pracowałem na początku, teraz mam dużo sprzętu i pracuje sie o wiele lżej

Pracuje na piecyku LPG zamiast kuźni z wmontowanym zespołem od pieca CO (sterowanie elektroniczne, nadmuch, opcjonalnie dodatek tlenu)
Wszystkie narzędzia kowalskie staram sie w miarę potrzeb wykonywać własnoręcznie, hartuje w wodzie,ulubiony młotek 2,5 kg :D muzyka raczej techno,
trochę wędkuje i w tym roku mam zamiar zająć sie poszukiwaniami (wykrywacz metali)

zapraszam do mojej skromnej galerii, może kogoś zainspiruje

http://www.pikeo.com/pikeo.jsp?ctx=3c69 ... 696e69743e

jeszcze więcej o mnie na http://www.patycki.pl

zdjęcie wkleję jak się naumiem

: 07 lis 2009, 00:15
autor: Nikiel
Nomad

Witam i pozdrawiam wszystkich!

Nazywam się Rafał Garbacik, mieszkam ok. 7km od Jasła, we wsi Gąsówka. Mam 16 lat, a kowalstwem interesuje sie od 13 roku.
Koncze gimnazjum, zamierzam isc do technikum na profil matematyczno-informatczny.
Co do zainteresowan, to mam ich troche. Lucznictwo, kowalstwo, firestaff, jesli wiadomo o co chodzi, wyrob lukow, informatyka, i jeszcze kilka, ale nie moge na aktualna chwile sobie przypomniec.

Kuje na wolnym powietrzu, palenisko zrobione z blach pospawanych w dosc gleboka kotlinke, mlotkiem 1kg-2kg najwygodniej.

Zdjecie zapodam, jak jakies zrobie, bo nie za bardzo lubie robic sobie zdjecia.

: 07 lis 2009, 00:16
autor: Nikiel
Mathan

Witam witam!
Nazywam się Mateusz Miklaszewski jestem z Augustowa mam 21 lat. Kowalstwem zainteresowałem się przez przypadek( chciałem mieć swoją szablę husarską ;] ) i bardzo niedawno bo w Maju 2009r.

Studiuję teologię w Olsztynie, chwilowo pracuję jak mi coś wpadnie w ręce. Z kowalstwa na razie interesuje mnie nożoróbstwo i miecznictwo... mam nadzieję poszerzyć swoje zainteresowania. Co mogę o sobie jeszcze powiedzieć...


To ja jeszcze z krótkimi włosami
teraz mam dłuższe ;]
http://picasaweb.google.com/lh/photo/t9 ... directlink[/b]

: 11 lis 2009, 12:49
autor: lukasz
No to ja dodam coś od siebie
Łukasz Brydziński mieszkam w mieście powiatowym Żuromin na północnym Mazowszu. ( W czasach Jagiełły 7 km od nas przebiegała granica z państwem krzyżackim, A król z wojskiem obozował 2 dni, 3 km od nas idąc na Grunwald) Mam 15 lat, Interesuje się Historią a przede wszystkim średniowieczem, Modelarstwem, Muzyką, Polityką no i przede wszystkim Kowalstwem. Tym ostatnim od 14 roku życia gdy na grunwaldzie zobaczyłem Einara przy pracy... :-D Co do muzyki to słucham Rocka, Punka czasem się przewinie jakieś reggae. Jak już wspomniałem historię to dodam że odtwarzam wikinga- Skandynawa ze Szlaku handlowego Birka- Truso z IX- X wieku.
Fotki w tym momencie jakiejś sensownej nie posiadam...

: 13 lis 2009, 07:02
autor: BANAN
Nazywam się Janusz Banaszek mam 50 lat mieszkam w Stoczku Łukowskim.Jestem z wykształcenia chemikiem lecz nie pracuję w tym zawodzie z powodu choroby zawodowej.Kowalstwem zajmuję się od 15 lat .Na forum trafiłem przypadkowo szukając opisów i rysunków konstrukcji młota resorowego i tak już z wami zostałem.

: 18 lis 2009, 14:57
autor: Trollsky
no dobra :)

Z tej strony Michał Sielicki, 28 lat, mieszkam w Gliwicach ale juz niedługo ;) W trakcie stawiania domu oraz ... kuzni :) Bedzie to moje sanktuarium ponieważ z kowalstwem nie mam zamiaru sie rozchodzic aż do smierci :)

Przez 8 lat bawiłem sie w średniowiecze (XIII i XIV/XV) ale poki co mi przeszło, to wlasnie z racji średniowiecza obudziły sie we mnie rzemieślnicze ciągoty. Zaczynałem od kolczug, potem czynnie bawiłem sie w rogownictwo lecz dośc juz miałem robactwa i smrodu :)
Noze interesowały mnie od zawsze i zrobienie własnego było kwestią czasu. Na początku były to eksperymenty ze szlifowaniem ąz pewnego gruniowego przedpołudnia poczułem czym jest zapach boraksu o poranku i wiedziałem ze to jest to !!
Chwilowo nie kuje ponieważ jestem świezo upieczonym ojcem a kuznia dalej od domu niz przysłowiowy rzut beretem lecz ten stan nie potrwa długo ;)

W wolnych chwilach albo dłubie jakiś nozyk poniewaz kowalstwo to tylko hobby w wolnym czasie albo zwiedzam nasz kraj i nie tylko na motocyklu.

Jest i fotka

Obrazek

: 18 lis 2009, 23:30
autor: wszebąd
No patrzajta jak blisko.Trollu mamy do siebie.
Marcin Kabaciński lat 41 rodem z przepieknego ( Oj Sopik ja Ci dam narzekac na Gorzówek) Gorzowa nad Wartą (Wlkp.). Od ponad 10 lat praca w Krakowie. Mieszkam niedaleko Ojcowa.
Zainteresowania -kultura ludowa i wczesne średniowiecze IX-XII konie i kobiety :-P .
od kiedy kowalstwo mhmmm chyba Biskupin i Pan Wojtek Sławiński "Płatnerz'. ale dopiero jak męcząc go na kolejnych imprezach historycznych raczej mnie splawiał kiedy zamęczałem go podstawowymi pytaniami. postanowiłem samemu zgłebiac kucie. Pomogło zwolnienie z pracy i przepiekny okres bezrobocia. .
Kowalstwo raczej hobbistyczne, początkowo nastawione na proste repliki historyczne narzędzi obozowych i podręcznych. ale.... ostatnio udało mi sie zgrzać pierwszy raz 'Kawałek Drutu-srutututu" ....moim marzeniem jest mini skansen historyczny z kuźnią oczywiscie elementami etnograficznymi. moze nigdy nie bede mistrzem ale pragne zarażąć ludzi kowalstwem czyli edukacja a reszta ...spotkamy sie i pogadamy.....nie o suchym ma sie rozumić....


HOWGH

: 19 lis 2009, 00:06
autor: Trollsky
Często bywam w okolicach Ojcowa :)
Znasz moze ten zakręt ?:)
Obrazek