Strona 1 z 1

Problem z ocynkiem

: 18 paź 2012, 22:37
autor: ulek79
Witam, udało nam sie wykonać i nawet sprzedać :) ogrodzenie dla klienta. Niby nic, ale.. Klient zażyczył sobie sam ocynk bez malowania. Robiliśmy takich zleceń kilka, więc nic nas nie zdziwiło ani nie zaskoczyło - tak mogłoby się wydawać. Jednak po montażu w przciagu kilku miesięcy pojawił się dziwny żółto-brązowawy nalot na spoinach, na łączeniach płaskownik-pręt-płaskownik. Rdza to chyba raczej nie jest, bo można to łatwo zmyć chociażby ścierką nasączoną rozpuszczalnikiem. Czy jest na to jakaś metoda? Nigdy się z czyms takim nie spotkałem. Jak temu zaradzić, bo jeżdżenie co trzy tygodnie 250km w jedną strone przestaje mnie bawić. Miał ktoś już z czymś takim doczynienia? Proszę o pomoc!!!

: 19 paź 2012, 05:50
autor: BANAN
I tu zaczynają się technologiczne schody :( Jeśli spawasz do ocynku robotę,to spawy powinny być albo zamknięte,albo,jak w waszym przypadku pasy powinny być zdystansowane od pionowych elementów ogrodzenia tak by powłoka cynkowa mogła wszędzie dopłynąć.A tak to kwas przy trawieniu tam wpłynął,a ocynk już nie.Gdybyście to malowali,to farba by te szpary zalała i nie było by problemu,a tak to klient ze ściereczką powinien latać jak mu to przeszkadza,jeśli chciał bez malowania,a nie was od roboty odrywać i trzeba mu to uświadomić,że takie podróże sporo kosztują. :evil: Zawsze uważałem,że ocynk to zakała kowali. Ten rudawy osad to rdza z niepokrytych cynkiem miejsc.Czy jest na to metoda? Jest,to znak,że już ocynk nabrał pylistości (powierzchniowo się utlenił) i najwyższa pora by klient wybecelował parę złotych na farbę i pomalował sobie ogrodzenie.