Strona 1 z 2

Nurtuje mnie takie pytanie

: 20 sty 2013, 21:01
autor: Aries
Nurtuje mnie takie pytanie. Jestem stosunkowo młodym użytkownkiem forum i w zasadzie nie znam innych forumowiczów inaczej niż z czytanych postów. Ciekawi mnie ilu z Was Bracia Kowale para się tym ciekawym zajęciem zawodowo (czytaj: zarabia kuciem na chleb). Ilu z Was natomiast myśli/marzy by chobby stało się źródłem utrzymania?
Jeżeli chodzi o mnie, to mam jeszcze zbyt mało umiejętności by próbować zawodowego kowalstwa. Z drugiej strony boję się, że gdybym to robił zawodowo, to może już by mi się tak nie podobało.

: 20 sty 2013, 22:04
autor: Grzegorz K.
Kwestia natury filozoficznej raczej. :)

: 21 sty 2013, 05:11
autor: BANAN
Param się tym zawodowo i kocham tę robotę,co nie zmienia faktu,że trudno jest zarobić tym zajęciem na chleb.Wolałbym mieć stałą pracę,a kowalstwu hobbystycznie poświęcać swój wolny od zajęć zawodowych czas.

: 21 sty 2013, 10:21
autor: Aries
Grzegorz K., przecie i kowal o filozofii może czasem pogaworzyć :)
BANAN, ja tak teraz mam ale tego wolnego czasu to mało jest. W kuźni mogę być średnio raz na tydzień i to zaledwie przez 3-4 godziny. A swoją drogą Twój post o 5.11 - albo wcześnie wstajesz albo późno chodzisz spać :D

: 21 sty 2013, 10:21
autor: Grzesiek
Ja zajmuję się zawodowo kowalstwem, od kiedy tylko zacząłem sie tym zajmować. Nigdy nie było to moim hobby. Choć przyznaje że bardzo lubię ta pracę, ale wiecie jak to jest, nie ma dobrej roboty :).
Zarobić jest trudno, trzeba się nieźle uwijać, kombinować, czasem zaryzykować. Czasem się straci i trzeba pożyczać pieniądze... różnie bywa.
Własny biznes to ogólnie zajęcie dla ludzi o mocnych nerwach :).

: 21 sty 2013, 10:31
autor: BANAN
Aries pisze: A swoją drogą Twój post o 5.11 - albo wcześnie wstajesz albo późno chodzisz spać :D
Kowale wstają o świcie,a kto rano wstaje temu Pan Bóg daje :lol:

: 21 sty 2013, 11:21
autor: Marcin
i jest niewyspany ;]

: 21 sty 2013, 17:57
autor: Wilk
Ja jestem w tej komfortowej sytuacji, że mieszkam w rodzinnym domu i lodówka nie jest na kluczyk ;P
Z zawodowym kowalstwem jest tak jak pisze Banan, problem leży w tym, że mało kto chce nam uczciwie zapłacić(nie każdy ma, choćby nawet chciał).

: 21 sty 2013, 18:05
autor: Krzysztof Assman
Problem w tym ,że żyjemy w biednym kraju . Biedny nie kupi , bo za drogo , a bogaty nie zawsze chce zapłacić , bo też za drogo :)

: 21 sty 2013, 19:35
autor: Aries
Kowale przecież też różną działalnością się specjalizują. Jedni idą w bramy, kraty, balustrady. Są podkuwacze. No i wreszcie tacy co świecznik, rzeźbę i inne bibeloty klepną. Którym lepiej na rynku? Tak sobie myślę, że taką drobnicę to gdzieś na allegro czy innym portalu można sprzedawać. Co o tym sądzicie?
Wogóle trochę od tematu odbiegamy ale co tam. Lubię luźne rozmowy.

: 21 sty 2013, 19:39
autor: Krzysztof Assman
Na allegro co nieco czasem coś popchnę . Choć uważam , że jest to ciężki rynek . Ceny mocno zaniżone , choć z drugiej strony każdy towar ma swego kupca .
Ja sam myślę na wiosnę swoja ofertę na allegro wzbogacić , a co ! :D

: 21 sty 2013, 20:07
autor: Maleus
Czasem coś próbuje opchać na allegro i nie jest to żyła złota. 1/3 normalnej ceny to wszystko co da się uzyskać (w licytacji). Nie szanują ludzie cudzej pracy.

I trochę bardziej na temat: ja staram się być zawodowym płatnerzem i żyję z tego. Na początku zrobiłem spory falstart, zrażając masę klientów (tych potencjalnych także). Niedługo będzie 5 lat jak z tego żyję (a może 6?) i zamówień nie brakuje. Czasem trafi się reklamacja, która potrafi doprowadzić na skraj załamania nerwowego, czasem ktoś podziękuje i pochwali. Raz lepiej raz gorzej. Myślę, że jeszcze kilka lat nauki i będę umiał tyle, żeby z radością codziennie iść sobie poklepać :)
Do kontaktów z klientami trzeba mieć jaja ze stali.

: 21 sty 2013, 21:30
autor: Aries
Płatnerstwo to chyba już całkiem niszowa sprawa.
Swoją drogą oglądałem kiedyś program o gościu, który stawia piece, takie kuchenne (platy) i do pieczenia chleba. Z programu wynikało, że on z tego żyje (w Polsce).

: 22 sty 2013, 00:05
autor: Marcin
pyszna sprawa

: 22 sty 2013, 11:32
autor: Grzegorz K.
Piękne chleby :)

A co do tematu. Każdy biznes niesie ze sobą ryzyko. Wszystko zależy od szczęścia i podejścia do pracy. Jeżeli ktoś kładzie lachę i olewa jakość to prędzej czy później odbije się to czkawką.

Faktem jest że nasz kraj jest specyficzny. Raz że ludzie kasą nie śmierdzą, a dwa że komuna sprała większości mózgi co owocuje chamstwem i kombinatorstwem. Brak też prawdziwej elity.

Czasami oglądam zdjęcia kowali z zachodu. Ich i nasza praca moim zdaniem na równym poziomie. Różnimy się tylko jednym, spokojem i bezpieczeństwem życia. Oni wydają się bardziej spokojni i szczęśliwi.