Strona 1 z 2

Ochrona nazwy "kowalstwo"

: 09 lut 2013, 08:00
autor: ateem
Panowie, ostatnio przyszedł mi do głowy pewien pomysł. Trzeba zastrzec nazwę "kowalstwo" tak, aby nie można było nazywać tak wyrobów spawanych z odlewek.
Chodzi mi mniej więcej o to, co górale zrobili z nazwą "oscypek". Na pewno da się gdzieś to uregulować, aby pospolici składacze nie mogli nazywać się "kowalami", a swoich wyrobów "kowalstwem artystycznym". Uważam, że to jest jedyna droga, aby ten zawód nie zniknął.
Co Wy o tym sądzicie?
Ogólnie to nie mam pojęcia, gdzie takie nazwy się zastrzega (Polska czy UE), ale skoro udało się "oscypkowi" to może i "kowalstwu" się uda.

: 09 lut 2013, 11:23
autor: Dara
Wydaje mi się że lepszą była by petycja o zrównanie średnich zarobków z resztą Unii.
Ludzie dobrze zarabiający kupują towar lepszej jakości.
A bidoki kupują gdzie taniej.
Ot cała filozofia.

: 09 lut 2013, 22:28
autor: Aries
Każdy kij ma dwa końce. Jeżeli nazwa kowalstwo będzie zastrzeżona, to kowal będzie musiał wykazać, że swój wyrób wykuł. Chodzi oczywiście o papiery, certyfikaty i przekonywanie durnowatych urzędników.

: 09 lut 2013, 22:51
autor: Dara
"Kowalstwo" jest "Nazwą pospolitą" Jako taka nie podlega możliwości zastrzezenia.
W przeciwieństwie do "Nazw własnych" takich jak:
Oscypek
Papiak
Marker

: 10 lut 2013, 15:35
autor: Grzegorz K.
Poza tym pojawił by się problem kogo można nazwać kowalem. Ja znam 2-3 ludzi z odpowiednimi papierami :)

: 10 lut 2013, 17:06
autor: Jacenty
Założenie jak najbardziej ambitne, ale żyjemy w Polsce i dokładnie znamy realia towarzyszące podejmowaniu decyzji przez urzędasów. Każdy z moich przedmówców ma rację, ale jeżeli nasze wyroby miałyby nosić nazwę kowalskich to zabroniono by nam używania wszystkiego tego, czego nie używano dwieście lat temu, a w efekcie końcowym zakazano by korzystania z prądu i elektronarzędzi, nie wspominając o spawaniu i innych, technologicznych ułatwieniach. Takie utrudnienie spowodowałoby drastyczny wzrost cen wyrobów kowalskiego pochodzenia i zamiast zarabiać pieniądze zeszli byśmy do rangi pasjonatów. Może się mylę ale w naszym pięknym kraju wszystkiego można się spodziewać i niczego nie można być pewnym.

: 10 lut 2013, 19:21
autor: Grzegorz K.
Po prostu nie pomagajmy nie pomagajmy tej bandzie nierobów tworzyć kolejnych przepisów. Biurokracja i tak sięga za daleko w tym pięknym kraju. To naszą misją jest mówić głośno czym jest kowalstwo, nie oddawajmy tego w ręce ignorantów.

: 10 lut 2013, 19:44
autor: bey
A czy jako stowarzyszenie możemy nadawać jakiś „certyfikat, znak jakości” lub podobne ?

: 10 lut 2013, 19:56
autor: Dara
Oczywiście że można nadawać takie "certyfikaty"
Ale nie będą one miały żadnej mocy prawnej.

: 10 lut 2013, 20:02
autor: bey
Więc coś zrobić aby miały ?

: 10 lut 2013, 20:14
autor: Jacenty
Bey ma niegłupie pomysły, ponieważ można by po załatwieniu kilku przykrych formalności, naznaczać każdy z wyrobów czymś w formie puncy z logiem stowarzyszenia, która świadczyłaby o jego jakości, niejednokrotnie podnosząc wartość produktu.

: 10 lut 2013, 20:27
autor: prezesAdammm
Ciekawa idea... tylko jak ktoś sobie zarejestruje stowarzyszenie o podobnej nazwie...? Ma prawo... I skąd wiedzieć które jest które... a jak ktoś będzie robił rzeczy nie zgodne ze ewentualnymi założeniami (np. groty wspawywał zamiast kuł), no to każdy wyrób powien być certyfikowany, ktoś musiałby sprawdzać...

Może prościej było jak byście podawali że jesteście członkami stowarzyszenia forum kowalskiego czy jakoś tak... legitymację przecież można wydawać imienną... to nie są jakieś pewnie duże koszty i wsio...

: 10 lut 2013, 21:38
autor: dumaeg
Wydaje mi się, że istniej możliwość opatentowania znaku. Czyli wystarczyło by opatentować znak jaki jest wybijany puncą.
Zresztą można pójść dwutorowo jeśli się chce, poprzez nadawanie certyfikatów potwierdzanych przez stowarzyszenie, oraz wybijanie punca zastrzeżonego dla stowarzyszenia znaku.
Oczywiście wymagało by to nieco czasowych zachodów.

: 10 lut 2013, 21:45
autor: Jacenty
Zbierając się z odpowiedzią w między czasie również przyszedł mi do głowy pomysł z zastrzeżeniem znaku. Miło byłoby oznaczać swoje wyroby tak by klient poczuł, że otrzymał coś wyjątkowego. Nawet jeżeli trzeba by ponieść jakieś koszty związane z przyznaniem członkostwa dzięki któremu można by taką punckę stuknąć.

: 10 lut 2013, 21:49
autor: Aries
Znak można zarejestrować (zarezerwować) i wtedy dostanie takie "R w kółeczku". Jednak to nie zmienia nic z punktu widzenia tego co produkujesz. Daje to tylko gwarancję, że nikt inny twojego logo nie będzie mógł wykorzystać do swoich celów.
Sam proces długotrwały (około 2 lat) i kosztowny.