Destylując zacier zbierasz cały czas w jednym naczyniu destylat.Vanir pisze:Ale gorzałka to przeca jest wódka...
Kiedy zaczyna spadać poniżej 60% odstawiasz a reszta co ukapie idzie do
następnej destylacji jako dolew.
Ten 60% destylat nazywa się : "Brantówka"
Jest to surówka do produkcji napojów wyskokowych.
Dawniej rozpijano nią pańszyźnianych chłopów
Jeśli puscisz na 50% uzyskasz słynny "Bimber"
Brantówkę mieszasz pół na pół z wodą i znowu destylujesz.
Tym razem na 70% (Reszta na dolew)
Teraz uzyskałeś : "Szumówkę"
Rozmajając ją na 45% uzyskasz wódkę.
Możesz szumówkę zmieszać pół na pół z wodą i destylować
tym razem na 80% (reszta na dolew)
I to co nakapało nazywa się : "Okowita"
Biorąc litr okowity,mieszasz ją z pół litrą wody destylowanej poprzedno
zamrozonej (dawniej używano świeżej deszczówki)
I po zamajeniu otrzymujesz "Gorzałkę"
Dawniej za fałszowanie gorzałki obcinano dłoń
Był to drogi trunek i tylko szlachtę było na nią stać.