Panzerschmieden
: 07 lut 2014, 18:50
Parę dni temu wpadła mi w ręce książka napisana przez mieszkańca sąsiedniej wioski, Pana Sergiusza Jackowskiego pt. „Lektury wspomnień” będąca jego biografią, ale i opisem tego co się działo w naszym rejonie przed, w trakcie i po zakończeniu wojny, aż do czasów współczesnych. Ale nie o ludzkich losach chcę tu pisać. Otóż w ww książce znalazłem ciekawy opis pewnego Panzerwerku, których tu pełno, jak grzybów po deszczu:
"/…/ Nad jeziorem, przy jego odpływie po drugiej stronie, ustawiono na zboczu wzgórza drewniany słup aowy z transformatorem. Od tego słupa biegła linia niskiego napięcia do bunkra nr 623, w którym znajdowała się rozdzielnia /…/ Około 200 m od bunkra nad jeziorem biegła druga linia obrona z rowem strzeleckim. /…/ Bunkier nr 623 był bardzo ważnym obiektem strategicznym na południowym odcinki MRU /…/ Bunkier ten miał okrągły otwór w stropie, w obramowaniu stalowym o średnicy około metra, który służył dla miotaczy ognia z przetwornicy zainstalowanej w specjalnym pomieszczeniu w bunkrze. Przy wejściu do bunkra za głównymi drzwiami z grubej stali znajdowała się głęboka na kilka metrów pułapka. Bunkier nr 623 miał też kuźnię z ręcznym, nadmuchowym wentylatorem oraz hydrofor z własnej studni głębinowej. /…/ bunkier posiadał magazyny amunicji, własną kuchnię i wentylację /…/. Wszystkie bunkry chronione były dookoła zasiekami, natomiast bunkier nr 623 miał wyjątkowe, wielorzędowe zasieki z drutu kolczastego na słupkach z teownika o różnej wysokości."
Z wiosną mam zamiar spenetrować ten bunkier i porobić parę zdjęć. Oczywiście po wyposażeniu kuźni na pewno nie ma tam śladów, ale może uda mi się zlokalizować pomieszczenia w których była i ewentualne pozostałości po urządzeniu nadmuchowym czy wentylacyjnym. CDN.
"/…/ Nad jeziorem, przy jego odpływie po drugiej stronie, ustawiono na zboczu wzgórza drewniany słup aowy z transformatorem. Od tego słupa biegła linia niskiego napięcia do bunkra nr 623, w którym znajdowała się rozdzielnia /…/ Około 200 m od bunkra nad jeziorem biegła druga linia obrona z rowem strzeleckim. /…/ Bunkier nr 623 był bardzo ważnym obiektem strategicznym na południowym odcinki MRU /…/ Bunkier ten miał okrągły otwór w stropie, w obramowaniu stalowym o średnicy około metra, który służył dla miotaczy ognia z przetwornicy zainstalowanej w specjalnym pomieszczeniu w bunkrze. Przy wejściu do bunkra za głównymi drzwiami z grubej stali znajdowała się głęboka na kilka metrów pułapka. Bunkier nr 623 miał też kuźnię z ręcznym, nadmuchowym wentylatorem oraz hydrofor z własnej studni głębinowej. /…/ bunkier posiadał magazyny amunicji, własną kuchnię i wentylację /…/. Wszystkie bunkry chronione były dookoła zasiekami, natomiast bunkier nr 623 miał wyjątkowe, wielorzędowe zasieki z drutu kolczastego na słupkach z teownika o różnej wysokości."
Z wiosną mam zamiar spenetrować ten bunkier i porobić parę zdjęć. Oczywiście po wyposażeniu kuźni na pewno nie ma tam śladów, ale może uda mi się zlokalizować pomieszczenia w których była i ewentualne pozostałości po urządzeniu nadmuchowym czy wentylacyjnym. CDN.