Harytatywnie
: 26 gru 2014, 21:38
(W nawiązaniu do tematu w viewtopic.php?p=70024#70024 )
Widocznie nie zostałem obdarzony tak szczodrym organem (serce) jak poniektórzy koledzy, i nie potrafię zrozumieć (może ktoś mi to uzmysłowi?) w tej polskiej dobroczynności takiej kwestii: np. żeby wyposażyć jakiś oddział szpitalny w sprzęt ratujący życie dzieciom, trzeba na przykład założyć fundację, której nie wiadomo ile czasu zajmie naskrobanie szmalu na ten cel, a lekką łapką oddaje się publicznych 16 dużych baniek http://www.centrumopatrznosci.pl/ ...
... albo przecież można byłoby, oczywiście też przykładowo, wesprzeć kwotą ok. 6500 zł gminne punkty biblioteczne w całej Polsce (tyle wychodzi z tych 16-tu po podziale) ...
... albo jeszcze inaczej, i w nawiązaniu do tematu: potrzeba było w tym roku ok 19800 szlachetnych paczek dla potrzebujących. Z tych utopionych 16 mln wychodzi to ponad 800 zet na rodzinę. Trochę jest.
A tak poza tym, to niby wszystko jest OK.
Widocznie nie zostałem obdarzony tak szczodrym organem (serce) jak poniektórzy koledzy, i nie potrafię zrozumieć (może ktoś mi to uzmysłowi?) w tej polskiej dobroczynności takiej kwestii: np. żeby wyposażyć jakiś oddział szpitalny w sprzęt ratujący życie dzieciom, trzeba na przykład założyć fundację, której nie wiadomo ile czasu zajmie naskrobanie szmalu na ten cel, a lekką łapką oddaje się publicznych 16 dużych baniek http://www.centrumopatrznosci.pl/ ...
... albo przecież można byłoby, oczywiście też przykładowo, wesprzeć kwotą ok. 6500 zł gminne punkty biblioteczne w całej Polsce (tyle wychodzi z tych 16-tu po podziale) ...
... albo jeszcze inaczej, i w nawiązaniu do tematu: potrzeba było w tym roku ok 19800 szlachetnych paczek dla potrzebujących. Z tych utopionych 16 mln wychodzi to ponad 800 zet na rodzinę. Trochę jest.
A tak poza tym, to niby wszystko jest OK.