Strona 1 z 2

Telefony komórkowe a praca w kuźni ( warsztacie ).

: 17 cze 2016, 12:20
autor: Jacenty
Temat nigdy nie poruszany choć uważam, że ważny i na tyle uniwersalny, że każdy uczestnik forum miałby coś w tej materii do powiedzenia. Mianowicie ciekawi mnie jakich telefonów używacie i w jaki sposób zabezpieczacie je przed pyłem i wszystkim tym, co uważać można za zagrożenie dla delikatnych nowinek technologicznych. Osobiście pracując w ciężkich, a czasami nawet w skrajnych warunkach i używam badziewia, które służy tylko i wyłącznie do dzwonienia oraz pisania SMS-ów. telefonów miałem kilka, lepszych lub gorszych jednak doświadczenie i przykre warsztatowe incydenty niejako wymuszają posiadanie komórki za przysłowiowe parę złotych, a to niesie za sobą ograniczoną jej funkcjonalność. Niemal marzy mi się telefon, na którym będę w stanie pracować również w warsztacie, bez musu latania do domu i odpalania kompa w celu przeczytania mejla lub udzielenia odpowiedzi na zadane przez klienta pytanie. Pozostaje również kwestia rezygnacji z wielu bardzo przydatnych funkcji. Podzielcie się doświadczeniami jak to jest w waszym przypadku. :)

Re: Telefony komórkowe a praca w kuźni ( warsztacie ).

: 17 cze 2016, 13:36
autor: Remington
Temat rzeka...
Jechałem zawsze na nokiach, Pakowanie w woreczek strunowy średnio się sprawdzało. Po jakimś czasie trzeba było wymieniać głośnik. Niewielki koszt, do zrobienia samemu w 15 minut.
Teraz sprawiłem sobie pyłoszczelny xcover3, jest w fazie testów. Oczywiście dodałem silikonowy ochraniacz i dodatkowe szkło hartowane na ekran.

Re: Telefony komórkowe a praca w kuźni ( warsztacie ).

: 17 cze 2016, 14:04
autor: MT
ja korzystałem z Solida kilka lat, rok temu przesiadłem się na Xcovera3, i tak jak Remington dodatkowo wyposażyłem go w plastikowy ochraniacz i hartowaną szybkę. Jak na razie jestem zadowolony, upadki i wilgoć mu nie groźne.

Re: Telefony komórkowe a praca w kuźni ( warsztacie ).

: 17 cze 2016, 20:55
autor: krzesimir
Microsoft (Nokia) lumia. Hartowana szybka i silikonowy ochraniacz. U mnie sprawdza się również zapinana kieszeń.

Re: Telefony komórkowe a praca w kuźni ( warsztacie ).

: 17 cze 2016, 21:14
autor: Tadek
Samsung solid przez 2 lata, teraz xcover3 oczywiście szyba i kondonik na telefon, nawet klucze w kieszeni nie są dla niego groźne, bateria w solidzie trzyma tydzień, w Xcover 24h, a rozmawiam naprawdę dużo.

Re: Telefony komórkowe a praca w kuźni ( warsztacie ).

: 17 cze 2016, 21:54
autor: krzesimir
Moja pierwsza szybka pękła kiedy włożyłem klucze do tej samej kieszeni co telefon. Ale wyświetlacz uratowany, więc swój cel szybka spełniła. ;)

Re: Telefony komórkowe a praca w kuźni ( warsztacie ).

: 17 cze 2016, 23:01
autor: Oshizuka
Mam galaxy s6, mam tylko aluminiowy ochraniacz, telefon czasami się zapyli ale od roku czasu nic mu nie jest, wyswietlacz sie nie rysuje, wszystko git, kłade go jakieś 3m od centrum prac

Re: Telefony komórkowe a praca w kuźni ( warsztacie ).

: 17 cze 2016, 23:14
autor: egojack1
Ja korzystam z Samsung Solid B2100, można go myć pod kranem szczotką, jest udaroodporny (oczywiście nie nieskończenie).
Do netu proponuję jakiś tablet z 8 cali (są takie z aluminiowa obudową) w stosownym etui (wraz z fizyczną klawiaturą), zamykany w jakiejś w miarę szczelnej szafeczce w warsztacie.
Są też takie małe laptopy serwisowe w grubej, często gumowej obudowie, przeznaczone do robót w warsztatach, w przemyśle, w terenie itd.

Re: Telefony komórkowe a praca w kuźni ( warsztacie ).

: 21 lip 2016, 16:45
autor: Dante95
odgrzeję trochę temat, ale jeśli chodzi o telefon to również polecam samsunga Xcover. W moim warsztacie strasznie się kurzy i nie ma problemów z głośnikiem czy klawiaturą. Przetrę szybkę i mogę od razu z niego korzystać. Jest też wodoodporny i nie raz mi upadł z wysokości pasa i nic mu się nie stało. Przeżył także zjazdy 600 metrów pod ziemię do miejsca gdzie wilgoć wynosi ponad 90% oraz żniwa, gdzie na prawdę się kurzy i żyje dalej. Nie wiesza się i nie ma z nim problemów. :)

Re: Telefony komórkowe a praca w kuźni ( warsztacie ).

: 21 lip 2016, 16:51
autor: Remington
Potwierdzam. Puki co, xcover bardzo dobrze mi się sprawdza.

Re: Telefony komórkowe a praca w kuźni ( warsztacie ).

: 21 lip 2016, 17:36
autor: Jacenty
Czyli nie mam już wątpliwości jaki telefon będzie moim następnym. Dzięki chłopy.

Re: Telefony komórkowe a praca w kuźni ( warsztacie ).

: 28 lip 2016, 00:06
autor: Magda
Jacek, mam ten sam problem z telefonem, ale lepiej lataj do domu bo : Fajowy telefon w pracy zeżre ci czas. Zawsze się zagapisz, tylko "coś " sprawdzisz i godzinka poleci ,to raz, dwa, wpadając do domu widzisz "rodzinę", wiesz co robią, nie czujesz się odseparowany, trzy, łeeee drogi ten xcover, na bank połamiesz.... ;) pomarzyć można...

Re: Telefony komórkowe a praca w kuźni ( warsztacie ).

: 28 lip 2016, 07:39
autor: Jacenty
Madziula nie pocieszyłaś mnie. :cry: ;)

Re: Telefony komórkowe a praca w kuźni ( warsztacie ).

: 28 lip 2016, 18:23
autor: Remington
Coś mi głośnik charczeć Zaczął. Jak zwykle, zapewne wina opiłków, które siłą rzeczy magnes przyciąga. Zakładam, że oczyszczenie powinno być stosunkowo łatwe. W końcu jest tam jakaś wodoodporna membrana.

Re: Telefony komórkowe a praca w kuźni ( warsztacie ).

: 28 lip 2016, 23:00
autor: Magda
Remington, pisałeś wyżej, że wymieniałeś głośniki w Nokiach. Powiedz mi (znasz się na tym?) mój telef. głośno dzwoni, na trybie głośnomówiącym jest ok , a na zwykłym słychać tak cicho, że prawie nie słychać rozmówcy. Rozkręciłam w drobny mak, powyjmowała drobne "robaczki", wyczyściłam z opiłków, ale dalej za cicho. W "starych" Nokiach jeden głośnik wytwarza wszystkie dźwięki czy jakiś jest inny, ukryty?