Strona 1 z 1

Zagwozdka hartownicza

: 18 cze 2017, 20:42
autor: Kaczor
Wielokrotnie już spotykałem się z przekazanie dotyczącymi hartowania żelastwa w moczu, robiło się tak od dawien dawna i ponoć jest to płyn o wiele od wody lepszy. Pytanie moje brzmi, jakie składniki z tegoż moczu przechodzą do stali?

Wiem że nie jest to przypadkowe, musieli oni już wtedy coś o chemii wiedzieć, ponieważ zadawano sobie sporo trudu aby pozyskać go odpowiedniej jakości, mam tu cytat Teofila prezbitera z XIIw.
"Weź trzechletniego kozła, uwiąż go w stajni i nie daj przez trzy dni żadnej paszy, czwartego zaś daj mu paproci na żywność i nic więcej. Gdy tak żywić go będziesz przez dwa dni, na noc następną zamknij go w beczce przedziurawionej u spodu, zaś pod te dziury podstaw inno naczynie całe, w któreby się mocz zbierał. Gdy się go przez dwie lub trzy nocy dostatecznie ilość zbierze, wypuść kozła, a w jego moczu hartuje swoje żelaziwa. Także w moczu małego chłopczyka ryżego hartowane żelaziwa nabierają twardości większej niż w zwyczajnej wodzie."

I tu pojawia się drugie pytanie, jaka jest właściwie różnica w składzie moczu w zależności od koloru włosów dawcy potrzebnej nam ingrediencji? :P

Re: Zagwozdka hartownicza

: 18 cze 2017, 20:54
autor: BANAN
O tym już było na forum. zapewne słyszałeś o azotowaniu stali.

Re: Zagwozdka hartownicza

: 18 cze 2017, 21:39
autor: Kaczor
No właśnie poprzez wyszukiwanie na forum na nic nie trafiłem, azotowanie brzmi wiarygodnie :P
Pozostaje tylko kwestia zawartość azotu a kolor włosów, bo co do tego mam hipotezę iż nie miało to wielkiego znaczenia bo chodziło o niedobór małych rudych chłopców, a im odczynnik jest rzadszy tym bardziej się wydaje niezwykły i najlepszy, choć przeczyłby temu fakt że oni naprawdę musieli wiedzieć co robią skoro wywnioskowali nawet czym kozła karmić :)

Re: Zagwozdka hartownicza

: 18 cze 2017, 22:07
autor: Remington
Patenty mnicha Teofila trzeba przesiać przez sito, by oddzielić takie kwatki jak mocz rudego chłopca, rozmiękczanie kryształu we krwi, czy chodowlę bazyliszków.

Re: Zagwozdka hartownicza

: 19 cze 2017, 09:07
autor: Bodar
Bez przesady, co może z sików przejść w żelazo w parę sekund. Sól kiedyś była na wagę złota, a mocz ją zawiera za friko.
W siuśkach szybciej następuje schładzanie niż w wodzie o tej samej temperaturze.

Re: Zagwozdka hartownicza

: 19 cze 2017, 09:27
autor: graffic
Kaczor

rzecz dotyczy mocznika (składnik moczu) - czyli nośnika azotu
kolor włosów nie ma znaczenia - przede wszystkich chodziło o to, że młodsi chłopcy mieli zdrowie nerki, w związku z tym "produkcja" mocznika była efektywniejsza :), analogicznie z kozłem (tu dodatkowo było skarmianie zielonką bogatą w związki azotowe)

ad chłodzenia / hartowania w moczu - w brew pozorom nie do końca chodzi o azotowanie (pisał o tym bodaj J. Piaskowski w którejś ze swoich rozpraw), tzn. mógł wystąpić efekt azotowania, ale prawie pomijalny (przypowierzchniowy - ze względu minimalny udział procentowy mocznika w składzie ~2 % (co się przekłada na roztwór liczony w promilach azotu na 1 litr) - generalnie chodziło o to że chłodzenie w moczu zwiększa szybkość chłodzenia (coś na zasadzie chłodzenia w wodzie z dodatkiem HCl lub soli kuchennej NaCl2) - stąd uzyskiwano większe twardości przy hartowaniu (azotowanie było rzeczą wtórną)

Re: Zagwozdka hartownicza

: 26 cze 2017, 10:19
autor: Kaczor
Dopiero udało mi się odpalić internet, dziękuję za wyczerpującą odpowiedź, bo na prawdę poważnie mnie temat zaintrygował ;)

Re: Zagwozdka hartownicza

: 12 paź 2017, 08:18
autor: Zoiag946
dziękuję chłopaki za odpowieź, tez miałem taki problem