opaski na nadgarstki

Tematy nie zawsze związane z kowalstwem

Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel

ese
Posty: 24
Rejestracja: 20 maja 2010, 18:01
Lokalizacja: Bielsko Biała

opaski na nadgarstki

Post autor: ese » 06 lip 2010, 23:34

witam nie wiem czy ten temat nie powinienem umieścić w dziale bhp ale pewnie się dowiem. Mam takie pytanie czy może ktoś z was uzywa skurzanych opasek na nadgarstki i czy to ma jakiś sens. Mam takie już dłuższy czas parę razy w nich pracowałem ale nie czułem różnicy. Przydaje się czy nie ? dzieki.

Awatar użytkownika
Grzegorz K.
Administrator
Posty: 3867
Rejestracja: 29 sie 2009, 12:21
Lokalizacja: Ustka/Słupsk

Post autor: Grzegorz K. » 07 lip 2010, 09:47

Ja miałem na początku bo bolał mnie nadgarstek. Pomagało ale nie wiem czy nie na zasadzie placebo :) Na pewno było mi cieplej w tym miejscu i może to miało jakiś wpływ. Najlepiej żeby Nikiel się wypowiedział w tej sprawie. On uczony w pismach jest.
Obrazek

ese
Posty: 24
Rejestracja: 20 maja 2010, 18:01
Lokalizacja: Bielsko Biała

Post autor: ese » 09 lip 2010, 18:16

No to przeszukałem net i już wiem słóżą do doleczania i profilaktyce zespołów urazowych okolic nadgarstka. Są też modne w stylu rockowym no i w sklepach ze sprzętem erotycznym nabijane z długimi ćwiekami w zestawie z obrożą. ;-)




Ortografia !! :shock:
Ostatnio zmieniony 27 lip 2010, 00:03 przez ese, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Proboszcz
Posty: 165
Rejestracja: 02 wrz 2009, 09:16
Lokalizacja: Tykocin

Post autor: Proboszcz » 09 lip 2010, 22:10

Ludzie do jasnej cholery, weźcie się za ortografię.
I nie piszcie, że kowale na tym forum nie muszą pisać ortograficznie tylko na temat, bo ubliżacie reszcie.

Nieczar
Posty: 126
Rejestracja: 17 lis 2009, 12:27
Lokalizacja: EU
Kontakt:

Post autor: Nieczar » 09 lip 2010, 23:37

...to się nazywa - napulśnik ...i mnie czasem pomaga ...głównie przy przeciążeniach podczas przenoszenia ciężkich detali w kleszczach ...i w ogóle przy cieżarach

Awatar użytkownika
Matthan
Posty: 400
Rejestracja: 28 sie 2009, 22:01
Lokalizacja: Augustów

Post autor: Matthan » 10 lip 2010, 01:13

Ja tak trochę nawiązując do tematu:
Mam czasami taki problem... kuje niestety dość rzadko w weekendy a czasami rzadziej.
I zdarza mi się, że po intensywnym kuciu 5-7h boli mi nadgarstek prawej ręki. Czy jest to normalne przy tak rzadkim kuciu czy będę miał problemy ze stawami? Może nie jesteście lekarzami ale ktoś może wiedzieć...
Nie ma jak dym z kuźni, fajka w zębach
<Duch wieje przez świat>
Moje zdjęcia

ese
Posty: 24
Rejestracja: 20 maja 2010, 18:01
Lokalizacja: Bielsko Biała

Post autor: ese » 10 lip 2010, 10:43

Ja kuje dość często, czasami 4 , 5, dni w tygodniu, i po jakimś bardziej hardcorowym kuciu gdzie trzeba dobrze napierdzielać potrafi mnie boleć prawa ręka, nadgarstek rzadko. Profilaktycznie na nadgarstek polecałbym napulśnik. Napisz Natthan jak spróbujesz. Chyba mi się udało z ortografią.

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 10 lip 2010, 22:59

Przez jakiś czas miałem taki ból stawu w prawej dłoni, że lekko zginałem ręke. Spowodowane to było niewłaściwym chwytem i techniką kucia. Dopiero Nikiel pokazał mi jak własciwie kuc, i chwała mu za to. Przez pewien czas myślałem o opaskach i chyba sobie jedną zakupie.

Awatar użytkownika
Nikiel
Administrator
Posty: 2237
Rejestracja: 28 sie 2009, 21:50
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nikiel » 12 lip 2010, 21:58

szczerze mówiąc to nie do końca mam wyrobione zdanie o takich opaskach.
z zawodowych kowali których widziałem przy pracy to nikt takich nie używał. zawodowcy wzmaciają sobie ręce pracą< którą wykonyją i jeśli się nie forsują to jest ok. Najczęściej problem pojawia się przy zbyt ciężkiej pracy, za ciężkim młotku i jak ktoś kuje hobbystycznie. oszczędzajcie ręce, rozgrzewajcie stawy przed pracą:)

jak ktoś stwierdzi, że lepiej się mu pracuej w opasce to spoko, ale to też chyba bardziej na ręke w której trzymamy kleszcze, bo nadgastek ręki w której trzymy młotek< powiniem pracować i nie yć sztywnym.
ludzie dzielą się na dwie grupy:) pierwsza grupa to ludzie, którzy dzielą ludzi na dwie grupy, a druga to ludzie którzy tego nie robią :P

Awatar użytkownika
killrathi
Posty: 363
Rejestracja: 10 wrz 2009, 10:09
Lokalizacja: Ełk
Kontakt:

Post autor: killrathi » 13 lip 2010, 08:50

używam opaski skórzanej na ręce w której trzymam młotek. Kuję raczej nieczęsto, więc i łapa nieprzyzwyczajona, a po ok 30 minutach pracy prawy nadgarstek zaczyna mi mocno puchnąć (kiedyś coś mi się w niego stało i tak do dziś). Jak założę opaskę to i opuchlizna mniejsza i ból niewielki.

Awatar użytkownika
Nikiel
Administrator
Posty: 2237
Rejestracja: 28 sie 2009, 21:50
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nikiel » 13 lip 2010, 20:47

jak kujesz bez opaski, to ci łapa puchnie? a w innych okolicznościach nie puchnie? jakim młotkiem kujesz? ja na Twoim miejscu zamiast zakładać opaskę, to bym przestał kuć, bo to coś nie tak jest. nie miałeś jakiegoś urazu?
ludzie dzielą się na dwie grupy:) pierwsza grupa to ludzie, którzy dzielą ludzi na dwie grupy, a druga to ludzie którzy tego nie robią :P

Awatar użytkownika
killrathi
Posty: 363
Rejestracja: 10 wrz 2009, 10:09
Lokalizacja: Ełk
Kontakt:

Post autor: killrathi » 13 lip 2010, 22:09

praktycznie w każdych okolicznościach obciążających ręce puchnie - czy przy wspinaczce czy kuciu czy ogólnie jakiejkolwiek pracy fizycznej. Kilkanaście lat temu po prostu załatwiłem sobie prawy nadgarstek - da się żyć :) Ale opaska pomaga.

Awatar użytkownika
Nikiel
Administrator
Posty: 2237
Rejestracja: 28 sie 2009, 21:50
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nikiel » 15 lip 2010, 00:30

jak nie byłeś u lekarza, to się wybierz koniecznie. oszczędzaj ręce.

co się tyczy nadgarstków, to tak sobie myślę, że dobrym ćwiczeniem na nadgarstki jest machanie kijem:) chodzi o kij do fire show. miałem okazje poznać kilku kuglarzy i kolesie mają naprawdę silne przedramiona. podobnie jak kowale. różnica jest taka, że oni machają łapami w zupełnie inny sposób niż my, wzmacniając i rozciągając inne partie mięśni:)

myślę, że jako takie machanie jako rozgrzewka mogło by nam przynieść sporo korzyści. :)

http://www.youtube.com/watch?v=WGn85tze ... =1&index=8

podstawowe ruchy triki są naprawdę proste. piękna to sztuka i jakże nam bliska:)
ludzie dzielą się na dwie grupy:) pierwsza grupa to ludzie, którzy dzielą ludzi na dwie grupy, a druga to ludzie którzy tego nie robią :P

Awatar użytkownika
Nomad
Moderator
Posty: 2263
Rejestracja: 28 sie 2009, 10:34
Lokalizacja: Jasło

Post autor: Nomad » 15 lip 2010, 10:35

Ja sobie przez jakis czas tym cwiczyłem, opanowałem te podstawowe ruchy, i 1 z tych trudniejszych, ale na reszte nie starczyło mi cierpliwości, może kiedy z powrotem spróbuje.

Co do mięśni, to te wymachiwania naprawdę mocno cwiczą mięśnie, szczególnie, jak się zrobi troche cięższy kij, to nieraz trzeba sie mocno wysilic, zeby tym kręcic.

Seba
Posty: 11
Rejestracja: 03 lip 2010, 20:02
Lokalizacja: Lublin
Kontakt:

Post autor: Seba » 20 lip 2010, 00:06

Nikiel pisze:nie miałeś jakiegoś urazu?
ja miałem złamany nadgarstek z przemieszczeniem kości. czy to znaczy, że nie będe mógł dobrze kuć?

ODPOWIEDZ

Wróć do „ROZMOWY - hydepark ”