Witajcie!
Moderatorzy: Nomad, BANAN, Marcin, Nikiel
-
Aleksander_Olo
Witajcie!
Witam Was wszystkich! Chciałbym zacząć robić to co większość z Was - tzn. wykuwać, walić młotem, formować żelazo, zamieniać kawał bezpostaciowego, twardego żelastwa w COŚ. Dlaczego... nie wiem. Mój dziadek wprawdzie był kowalem i często mam przed oczyma brudną, czarną kuźnię, słyszę jak rozgrzana do białości podkowa syczy wkładana do wody a potem okładana jest bez litości ciężkim młotem, jednak bycie kowalem nie było moim marzeniem. Ale dzisiaj gdy dobijam do 40-tki coraz częściej o tym myślę. Kiedy ostatnio wyciągnąłem z domowego pieca rozgrzany pręt, wytłukłem i powykręcałem z niego jakiś tam świecznik to od tego czasu po prostu chcę to robić. Nie wiem ale coś jest w tym naprawdę magicznego. No i tyle filozofii..
Na razie zacząłem zbierać pamiątki po dziadku: młotki, kleszcze, imadło itp. Przygotowałem miejsce na kuźnię i może niebawem zacznę coś stukać
Chciałbym jak najwięcej nauczyć się, zebrać właściwy dla początkującego amatora sprzęt i narzędzia dlatego proszę o wskazówki nt. jak dobrze zacząć przygodę z kowalstwem. Bardzo wszystkim dziękuję za ewentualne instrukcje. Chcę na koniec dodać, że jestem pod wrażeniem Waszych prac i pasji jaka pochłonęła Was przy młocie i kowadle. Pozdrawiam Wszystkich forumowiczów!
-
egojack1
Witaj, odnośnie tego o co pytasz idź np moją drogą lub mnie podobnym. W lutym tego roku byłem w tym samym miejscu co Ty dzisiaj. Ja zrobiłem tak: nie szukałem żadnych mistrzów, kowali, znawców tylko szukałem wiedzy na temat kowalstwa w necie (trochę to forum, filmy na Youtube, foto, książki). Urządziłem sobie miejsce, gdzie mogę robić na co mam ochotę w temacie kowalstwa. Większość narzędzi zrobiłem sobie sam.
-
Aleksander_Olo
Re: Witajcie!
"często mam przed oczyma brudną, czarną kuźnię, słyszę jak rozgrzana do białości podkowa syczy wkładana do wody a potem okładana jest bez litości ciężkim młotem"
przywitali się ładnie a nikt nie czytał co napisałeś że jak do wody i młotkiem walić no prosze cię
przywitali się ładnie a nikt nie czytał co napisałeś że jak do wody i młotkiem walić no prosze cię
-
egojack1
Re: Witajcie!
To co kolega napisał wcale nie musi być pozbawione sensu, czytałem dokładnie jego tekst, i też się chwilę nad tym zatrzymałem.rav08 pisze:"często mam przed oczyma brudną, czarną kuźnię, słyszę jak rozgrzana do białości podkowa syczy wkładana do wody a potem okładana jest bez litości ciężkim młotem"
przywitali się ładnie a nikt nie czytał co napisałeś że jak do wody i młotkiem walić no prosze cię
Otóż być może zapamiętał sytuację z kuźni, gdy kowal rozgrzał podkowę, po czym jej fragment zanurzył w wodzie celem miejscowego ochłodzenia, bo było mu to akurat potrzebne w danej operacji (np aby schłodzone miejsce się nie odkształcało, tylko dalsze), po czy uderzał w podkowę prowadząc dalej zamierzoną czynność.