Jestem Jasiek z Gdańska.Typowy mieszczuch od 30 lat, ale z zacięciem do majstrowania.
Od dwóch lat mieszkam w Krakowie, a warsztat organizuję pod Toruniem
Przyszedł taki okres w moim życiu, że mogę sobie pozwolić na odpuszczenie trochę w robocie i poświęcić więcej czasu na hobby.
Wybór padł na kowalstwo, ponieważ ten temat jarał mnie od dzieciaka.
20 lat temu zagrywaliśmy się po piwnicach w gry wyobraźni (nie mieliśmy wtedy komputerów) i to przy tych grach zaczytywaliśmy się z kumplami o pracy kowali.
Pierwsze próby, które trudno nazwać kowalskimi - to beczka w której paliliśmy głównie drewnem i na kamieniu klepaliśmy rozgrzane pręty. Skutek łatwy do przewidzenia
Potem proza życia przygasiła trochę zainteresowanie tematem, następną styczność z kowalstwem miałem na studiach mechanicznych. Nie tyle ile bym chciał, ale kilka godzin miesięcznie spędzonych w parku maszynowym wystarczyło żeby przypomnieć sobie o starej zajawce, i przekonać że cały czas mnie do tematu ciągnie.
To wtedy obiecałem sobie że kiedyś hobbistycznie postawię sobie kuźnie.
Teraz, po paru kolejnych latach, kiedy byt rodzinie zabezpieczyłem - biorę się za realizację marzenia z młodości.
Forum przeglądam od jakiegoś czasu, od paru miesięcy jako zarejestrowany - macie tutaj niesamowitą kopalnie informacji.
Po paru miesiącach zaczytywania się i tygodniu urlopu mam zrobione palenisko gazowe. Nie jest tak okazałe jak te które widać na forum, ale najważniejsze że działa
Temat traktuję totalnie hobbystycznie. Zamierzam cieszyć się stukaniem w szynę (póki nie trafię okazyjnie kowadła) podczas tygodniowych przerw w robocie. "Warsztat" urządzony na działce pod Toruniem, więc trochę z Krakowa trzeba jechać żeby pokuć.
Trochę przydługo, ale jak się człowiek nie śpieszył z powitaniem to wypada chociaż trochę więcej napisać
Pozdr