Strona 1 z 1

Witajcie! Kłaniam się wszystkim forumowiczom.

: 14 maja 2012, 15:01
autor: Aries
Zarejestrowałem sie juz jakiś czas temu, ale jakoś nie udało mi się do tej pory nic napisać. Z wielką ciekawością i uwagą czytuję różne tematy na forum. Oczywiście nie trafiłem tu przypadkowo. Kowalstwem zainteresowalem się jakiś rok temu. Tak się złożyło mi w życiu, że moja żona jest prawnuczką kowala (nieżyjącego już jakieś 40 lat ale znanego i poważanego w powiecie świeckim a nawet i dalej). Można powiedzieć, że wraz z żoną odziedziczyłem kuźnię, w której od śmierci pradziadka nic związanego z kowalstwem się nie działo. Niewiele też sprzętu z pierwotnego wyposażenia zostało. W ubiegłym roku wnętrze kużni wyremontowałem, zbudowałem palenisko i rozpocząłem bardzo ciekawy romans z kowalstwem. W miarę czasu postaram się z szanownymi forumowiczami podzielić swoimi skromnymi dokonaniami.

: 14 maja 2012, 16:33
autor: BANAN
Też jestem wnukiem znanego i cenionego :mrgreen: Witaj ;)

: 16 maja 2012, 22:26
autor: jolo
BANAN pisze:Też jestem wnukiem znanego i cenionego :mrgreen: Witaj ;)
to ty Banan jesteś bratem żony Ariesa ? Hmm , jaki ten świat mały :lol:

Aries Witaj Naforum

: 17 maja 2012, 04:58
autor: BANAN
W naszym pięknym kraju było jest i będzie wielu znanych i cenionych kowali :lol:

: 17 maja 2012, 13:09
autor: Aries
Banan, mówi się, że szwagier to więcej niż rodzina... :)
Swoją drogą - pewnie masz rację co do znanych i cenionych. Dzisiaj jednak, mimo wielu źródeł informacji o kowalstwie, często brakuje nam praktyki, pewnego wyczucia (może instynktu). Bardzo dobrze, ze istnieje takie forum, że można obejrzeć sobie filmiki na youtube itp. Jednak w dawnych (nawet bardzo) czasach, czeladnik miał obowiązek przez 1 rok odwiedzać warsztaty, zgodnie ze swoja profesją. W ten sposób nabywał doswiadczenia, w ten sposób rozprzestrzeniała sie wiedza i umiejętności o danym fachu. Dzisiaj wielu rzeczy musimy sie uczyć sami. Ja na przykład jeszcze do tej pory nie mialem okazji podpatrzeć na żywo "prawdziwego" kowala przy pracy. Może sie to kiedyś uda...