Witam
: 11 gru 2015, 17:25
Witam wszystkich i każdego z osobna. Od jakiegoś czasu przeglądam forum, czytam, dokształcam się i tak sobie pomyślałem że warto byłoby w końcu wyjść z cienia i powiedzieć wszystkim "Cześć". Mam 32 zimy, w życiu robiłem już sporo różnych rzeczy, które często o stal też zahaczały. Mój ojciec jest spawaczem więc od dziecka widziałem jak się spawa (później oczy bolały) i różne inne rzeczy ze stali się kleci. Nigdy jednak nie miałem do czynienia z kowalstwem. Namawiał mnie do spróbowania znajomy garncarz, jednak opierałem się bo życie płynęło dość stabilnie. Ale los potrafi być kapryśny i różnie się układa, a mój sprawił mi jedną wielką niespodziankę po której stwierdziłem: "A co mi tam. Dlaczego nie spróbować". Gdzieś w skansenie udało mi się wykuć pierwszy gwóźdź, potem znalazłem ogłoszenie z kowadłem. Pojechałem i kupiłem dwa kowadła każde po 130kg, imadło kowalskie, wiertarkę ręczną i dwie dmuchawy (wulkan i huragan). Volvo stękało z takim ładunkiem, ale 330km przeleciało bez problemu
Następnie przyszedł czas na lekką renowacje sprzętów i zorganizowanie paleniska. Spawarka poszła w ruch i nawet zgrabnie to to wyszło, a najważniejsze że metal nabiera kolorków. Narzędzi jakiś specjalistycznych nie mam więc staram się robić po kolei wszystko sam. Największa moja bolączka to brak zadaszenia i wszystko póki co robię pod chmurką, ale i to z czasem zapewne się zmieni. Gdyby było łatwo to by było nudno
Grunt że praca daje radość, a to już sporo.
Jeszcze raz wszystkich witam i obiecuje nie zadawać głupich pytań
Jeszcze raz wszystkich witam i obiecuje nie zadawać głupich pytań