Mam na imię Sebek, mieszkam w pobliżu Pułtuska. Należę do tej młodszej części forumowiczów, tak wiekiem jak i doświadczeniem - a w temacie obróbki stali na gorąco jestem już całkowicie zielony, dlatego z góry przepraszam za laickie pytania. Na chwilę obecną - jako że ogrodnik który nie chce brać kredytów musi sam sobie robić i naprawiać narzędzia pracy - dysponuję w miarę zaopatrzonym warsztatem przydomowym: migomat, "fleks", szlifierka, przecinarka, dłuta, pilniki, wiertła - ba, nawet młotek i kowadło!
W chwili obecnej stawiam palenisko - zaopatrzyłem się w potrzebne materiały i zaraz sypnę pytaniami, ale to już w innym wątku.
Jeszcze raz witam wszystkich serdecznie!
S.